reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam sie dziewczynki z Mikusiem na raczkach.
u nas dzisiaj dzien jak co dzien, no moze poza tym, iz upieklam (z mala pomoca siostry) szarlotke

megaczka STO LAT

baska, olenka zdrowka zycze

deli, co sie dziwisz, ze Oli w dzien nie spi, skoro w nocy tnie 11h :-)
 
reklama
No właśnie nie, bo ona śpi ciągiem 11, ale w dzień zawsze mi też spała. dziś ma jakiś dzień dziwny. Co do BB to się nie martwcie. Teraz siedzę na laptopie mojego, bo on śpi z małą. Położyli się i padli po zabawie :-).
No może kupie w sumie za 2500 można kupić fajnego już Więc w sumie za dużo nie zapłace.


A dostałam dziś ciuszki dla małej. Boskie. Zrobięzdjęcie i wrzuce na wyprawkę.
 
Witam sie Megaczka 100lat .
Moja też spi mi ciągiem 10 h w nocy i w dzień jak ma jedną dzemke 1,5 h to cud a tak to srednio co 2h chce spać i nie moge jej przeciągnąc dłużej bo ryczy i ryczy nic nie pasuje ani rączki ani zabawy nic tylko smok i pielucha .wtedy pośpi mi ze 20 min.A jednak wolałabym ,zeby zrobiła sobie te 2 drzemki w ciagu dnia ale przynajmniej godzinne żebym choć w spokoju zjesc mogła bo tak to sie drze jak widzi jak my jemy a po kubek sama sięga z herbatą czy kawą
 
Iwonka a kto Ci mieszkanie posprzatal? Pewnie coreczki co? Dobrze masz... Mam nadzieje ze Alex jak dorosnie tez bedzie mamie pomagal;-)
Basiu szybkiego powrotu do zdrowka dla dzieci zycze:tak:

mieszkanko mi mąż wysparzatał,bo młodsza była tak jakby w szkole miała zajecia etniczne

popołudniu mąż zabrał dzieci na sanki i narty, ja miałam chwilke na swoje robótki nadal działam na kiermasz juz wszystko prawie skończone,wiec od poniedziałku biore sie za swoje rzeczy w końcu
 
Chogata też wole długą drzemkę, ale niestety tak jak u ciebie mojej nie da się przetrzymać. Ostatnio po 11 h spania nie położyłam jej od razu spać na jeszce 2-3h rano. Myśłałam, że pobawimy się i ją przestawie, by szła wcześniej spać gdzie tak po 15 minutach w łóżeczku była, bo już nie wiedziałam co z nią robić. I od razu zasnęła.
 
mieszkanko mi mąż wysparzatał,bo młodsza była tak jakby w szkole miała zajecia etniczne

popołudniu mąż zabrał dzieci na sanki i narty, ja miałam chwilke na swoje robótki nadal działam na kiermasz juz wszystko prawie skończone,wiec od poniedziałku biore sie za swoje rzeczy w końcu
:szok:Ja myslalam ze tacy faceci wygineli razem z dinozaurami:szok: To tylko zazdroscic! Moj to nawet jak by chcial posprzatac to bym nie pozwolila bo i tak poprawke bym musiala robic. Raz mi juz poodkurzal tak ze nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac... Takze podziwiam!!!
 
:szok:Ja myslalam ze tacy faceci wygineli razem z dinozaurami:szok: To tylko zazdroscic! Moj to nawet jak by chcial posprzatac to bym nie pozwolila bo i tak poprawke bym musiala robic. Raz mi juz poodkurzal tak ze nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac... Takze podziwiam!!!

mój w tygodniu niestety pomóc mi nie moze bo wraca koło 19,ale w weekendy bardzo często sam sprząta i powiem,że czasami to nawet mu to lepiej wychodzi niż mnie;-)
 
reklama
:szok:Ja myslalam ze tacy faceci wygineli razem z dinozaurami:szok: To tylko zazdroscic! Moj to nawet jak by chcial posprzatac to bym nie pozwolila bo i tak poprawke bym musiala robic. Raz mi juz poodkurzal tak ze nie wiedzialam czy sie smiac czy plakac... Takze podziwiam!!!

Ja też tak miałam Oleńka kiedyś ale spasowałam bo przy dwójce dzieci to bym wieczorami padała na twarz...a tak po delikatnych uwagach małzonus całkiem niexle wprawił sie w sprzątaniu:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry