reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Megaczka wszystkiego dobrego :):):)
Mój małżon za to gotuje. Ja nie cierpię tego, a on się w kuchni spełnia. W tygodniu to ja robie coś prostego ale w weekendy za to unikam kuchni.
A w kwestii sprzątania to generalnie wole sama ale jak już posprząta to niech mu będzie.
Ogladałam kiedys Lekcję Stylu w TVN Style i Pani Kwaśniewska mówiła, żeby pozawalac mężom sprzątać i nie poprawiać po nich bo to wtedy ich demotywuje do następnej pomocy :) Hihi biedactwa, stale ich trzeba chwalić :)
 
Hihi to moze ja tez go musze "wprawic" :-) Wkoncu praktyka czyni mistrza:-D

Tak Oleńka tak oni też cwani są .Moj został poinstruowany parę razy na co ja nabardziej zwracam uwagę i parę lekcji pratycznych i jest cacy.Mój mimo ,ze dośc szybko wraca z pracy w porównaniu z innymi mężami to ja i tak zdąrze juz posprzatać i właśnie w weekend on ma pole do popisu albo oboje sie bierzemy wtedy ja to nazywam generalne porządki.A w tygodniu nieraz zostawie mu podłoge do umycia:tak:A juz nikt tak dokładnie nie myje kabiny niz mój D:-Dja po prostu siły tyle nie mam
Jesli chodzi o gotowanie to umie podstawowe rzeczy typu schabowe ,mielone ale zazwyczaj ja robie obiad albo knajpa zebym odpoczeła sobie
 
Ostatnia edycja:
moj mezus wraca do domku ok 17, wiec nie jest zle ;-)
uwielbia gotowac i uwaza ze sam duzo lepiej sprzata niz ja i ... to On czesto daje mi wskazowki jak sprzatnac. moja tesciowa to suuper babka i potrafila dobrze syna wychowac, hihihi
 
Chogata tylko sie tak zastanawiam czy mojego da sie tak nauczyc. Moj jest cwany ale w przeciwnym kierunku. Wie na co zwracam uwage wiec tam robi niedokladnie zebym go wiecej nie prosila:-D:-D
Z gotowaniem to u mnie juz calkiem smiesznie. Maz po szkole kucharskiej pytal sie mnie ostatnio jak sie robi mielone. Ogolnie to ja w domu gotuje ale w weekendy za to on robi na sniadanie pyszne nalesniki :-)
 
KurCZE nigdy nie nadrobię.... :-D

witam po chwilowej nieobecności :-) trochę podglądałam ale głównie T więc do tyłu jestem że łooo hohooo
małż nadal w pisztalu ale wyjdzie w poniedziałek (mam nadzieje ) miał zabieg usunicia woreczka żółciowego ;-) no i egzamin wczorajszy dlatego nie miałam czasu na foruma

Megaczka wszystkiegooo najlepszegoooo :-D

idę poczytać conieco i spać :-)
 
Wpadałam bo mam wieści od Azorka naszego :-)
Zmarł jej dziadek ,z którym była mocno związana i nie ma siły taszczyc sie do teściowej na kompa dlatego jej nie ma .
Amelce wyszła prawa dolan jedynk w końcu ale mówi ,ze dalej jest marudna więc przypuszczam ,że hurtowo idą (oby nie cała szczęka na raz:tak:).Pozdrawia Was
Ja bym chciała ,zeby mój mąż choć w weekend coś upitrasił nie koniecznie co weekend bo ja lubie gotować ale raz kiedyś zamiast tułac sie po knajpach (dziś np.sushi było i fuuuuuuuuuujjjjjj obrzydliwe stoi w lodówce nikomu nie smakowało i musiałam szybciutko coś zrobić bo rebiata głodna jak nie wiem ...:sorry2:Ale za to pogoniłam go po zakupy i o dziwo wszystko kupił(dla przypomnienia dodam ,że nawet jak miał kartkę to potrafił 3 rzeczy nie przywieść hihihihihi)
Maggie zdrówka za męża no ja 1,5 miesiaca się kłade na stół:szok:To też dobry sprawdzian dla mojego męża bedzie jak se da ze wszystkimrade sam bo na nikogo liczyć nie możemy:tak:
 
Widze ze temat""sprzatanie mezow".....wiec ja sie nie wypowiadam , zeby sie nie zdenerwowac:wściekła/y:...powiem tylko ze macie cudownych mezow....!!!
Ja dzis dlugo nie posiedze,ide sie wykapac i spac ,bo moją Karoline dzis wieczorem( wczoraj zreszta tez)ktos chyba podmienil ,darla sie jak opentana.....:szok:....tylko na raczkach bylo dobrze:baffled:
Jesc nie chciala(od 17 nic nie jadla) i na glodno poszla spac,oczywiscie na raczkach zasnela,co nigdy jej sie to nie zdarzalo:no:...juz i temperature mierzylam,no i normalna byla,brzuszek nie powinien bolec,bo kopke robila....mysle ze moze to zeby ja tak mecza,no bo co innego?
Dzieki za wiesci od Azorka-wspolczuje śmierci dziadka
A Amelce gratuluje pierwszego zabka.....
Dla wszystkich chorowitkow duzo zdrowia:tak:
DOBRANOC,moze uda mi sie zajzec jutro,bo moj maz tez nie gotuje,musze wszystko sama...wrrr....:baffled::baffled::baffled:
 
reklama
Dobry wieczór, nareszcie cisza i spokój i można spojojnie poczytać.
Mika75 - nie zazdroszczę tego wstawania o drugiej w nocy. Ja mam jeszcze moje słoneczko przy cycu i jak się budzi w nocy to mąż podaje mi ją do łóżka, dostawiam do cyca i usypia w oka mgnieniu. JAk uśnie to wraca do łóżeczka, bo nie chcę żeby przyzwycziła się do spania z nami. Może jak Twojej niuni zrobi się cieplutko obok mamuni to uśni, spróbój ją też przytulić do siebie tak żeby słyszała bicie Twojego serduszka - dzieci to uspokaja. A może za długo śpi w dzień? Moja to sobie ucina dwie, trzy krótkie drzemki po 20 minut.
Nie bardzo wiem jak Ci pomóc, bo ja miałam problem ze spaniem małej między 19:00 a 23:00, ale w końcu utulam, jak zapłacze to przytulam i jakoś się dogadałyśmy. Włączam też wieczorem muzykę relaksacyjną - szum oceanu, pomaga rewelacyjnie.

Dobranoc Sierpnióweczki. U nas nie ma jeszcze ani jednego zęba :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry