reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dzień dobry.
Współczuje mrozów, jakby się dało to podesłałabym wam ciepełka, bo u nas niedajgorzej. Nie wiem dokładnie ile ale raczej w plusie. Głowa mi odpada a wszystko przez zapchany nochal, ale jest nienajgorzej. Uczę śię na teorię może wezmę egzamin za 2, 3 tygodnie. Nie wiem kiedy w końcu zrobię to prawko idzie tak topornie, nie mam kiedy jeździć. Przydałaby się babcia żeby posiedziała z dzieckiem.
Życzę miłej niedzieli, zdrówka chorowitkom małym i dużym.
 
reklama
Witam:)
Mała zasypia w łóżeczku to mam chwilkę, żeby się przywitać.
U mnie rano było -18,5 ale to na IV piętrze, więc przy gruncie to pewnie z -20 było.
Co do wychodzenia to my z naszą kruszynką przy -16,5 stopnia chodziliśmy jak były te pierwsze mrozy i nic jej nie było. Teraz też chodzimy jak jest -18. A ona nawet katarku nie ma. Odporność ma pewnie po tatusiu. Oby tak było zawsze.

Anet fajnie, że się śnieżka dobrze bawiła. A Kropeczka się przyzwyczai do zostawania z innymi. Zwłaszcza z tatusiem!

Neverend to masz zagadkę. jak 2 tyg. do porodu to se nie poszaleją, chyba, że chce szybciej urodzić hiihihihi

 
witam:-)
u nas o 8.30 było -18:szok:
teraz mąz poszedł zobaczyc czy nam auto odpali bo mamy diesel a on czasami pada!!! a jedziemy do jego rodziców po południu a mnie sie nie chce z chaty wychodzić:no:
wieczór udany:-) 2butelki wina poszły:-) i film na dvd "Między slowami"

miłej niedzieli Kochane sierpniówki:-)
 
Hej:-)
Ja na chwilkę z małą na kolanach. Za chwilę jedziemy do teściów na obiad.
U nas rano -18, ale teraz już tylko -12

Sempe, fajnie ze wieczór miałaś udany:-)

A Julita mi w nocy od 1 do 3 nie spała. Kupy nie może zrobić i chyba to ją męczy.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie. U mnie o 8 rano było -20. Rozgwiazda dała nam pospać do 8 więc jest gites. Jedziemy dzisiaj na kawkę do siostry. Ja z młodą nie wychodzę jak jest poniżej -8. Czytałam, że nie powinno się w taki mróz z maluchem wychodzić bo ono ma za słabe płuca jeszcze i można mu dużo krzywdy narobić. Musze jakąś technikę na dzisiejsze popołudnie wymyślić żeby młoda do siostry przetransportować i żeby mi w autku nie zmarzła. Życzę miłej niedzieli wszystkim :):)
 
Hej
U nas z rana bylo minus 22:baffled::baffled:To w nocy nie wiem ile bylo.
Miloszowi przechodzi katarek, tylko ze ja sie rozlozylam ale chyba pyrosal pomaga:tak::tak:
Maz przyjezdza we wtorek dzieci sie uciesza:-D
 
a ja zasiadam do pysznej jajecznicy:-) na obiad mój M. planuje zrobić coś z pituchem (czyt. kurczakiem), więc się pewnie tez załapię, choć nie z takim smakiem, bo mięsa unikam; a surowe to już w ogóle budzi we mnie odruchy na W...
miłego dzionka!
 
reklama
Bry niedzielne :tak:
U mnie też koło -20, a na dzis w nocy ma być kulminacja tych mrozów, koło -30:baffled:
Byłam na dworku auto rozruszać, bo jak mi zamarznie to kaplica, jestem uziemiona.
Mąz wraca dopiero po 10 lutego :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry