reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hej!!!
My zPiotrusiem też zaliczyliśmy dzisiaj spacerek,super pogoda momentami było nawet +4.....uch gdyby nie ten śnieg to jak wiosna....;)

dziendoberek ;-)
widze, ze sloneczko wyszlo i od razu lepsze samopoczucie.
moje tez dzis wyborne, wlasnie wrocilismy z Mikusiem ze spacerku (w chuscie), noski mamy czerwone, hihi. Miko teraz spi przy otwartym okienku, a ja nastawilam zupke. moj J jak wroci z pracy zrobi kurczaczki.
wesolego dzionka zycze ;-)
ps. a teraz poczytam co u Was


:-)ooo super rzecz!!!własnie weszłam na stronkę..troszkę poczytałam i muszę sie zastanowic ale czy czasem nie za pozno dla mojego szkraba na taka chuste?hmmm ...:-)korci mnie :tak::tak::tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Ja mam chustę kółkową, i Jagodę noszę ostatnio na biodrze. Teraz z ciuchami waży 8 kilo i jak dla mnie juz jest za ciężka, ale ja jestem ze słabeuszów. Natomiast mój małzonek szanowny woli nosić w nosidełku. A jak musze wyskoczyć na szybko do sklepu za rogiem to tylko w chuście.
U nas pogoda średnia, wiosna juz sobie całkiem poszła.
 
cześć:-)
Tak mi się dobrze siedziało u rodziców, że wracaliśmy jak już ciemno było:baffled: Jula nam zasnęła na sankach:baffled: A w domu za zimno było na kąpiel Jaśkową i musiałam go przetrzymać...heh...pomarudził trochę, ale teraz grzecznie śpiulka:tak: Kurczę ostatnio mi mało śpi w dzień, ma albo dwie drzemki 1,5 godz albo trzy po godzince a czasem nawet i tyle nie śpi... I wychodzi mi łącznie nie więcej niż 3 godziny, a Wasze dzieci ile śpią jeszcze w dzień?
A ja dalej chora, gardło mnie boli potwornie, wczoraj jeszcze gorączkę na wieczór miałam, dzisiaj mi na szczęście przeszła...ale gorączka może od piersi bo mi się taka gulka twarda zrobiła ale w sumie nie bolała, więc nie wiem:confused:
 
witam wieczorkiem

Maz juz po operacji,mial znieczulenie miejscowe tylko,wstwili mu narazie jakiegos druta w tego palca:szok:....potem maja wyjac:tak:....ale glodza go, od wczorajszego obiadu nic nie dostal jeszcze do jedzenia,tylko szklanke wody i tez wiecej nie pozwolili:baffled:...tak go wyglodza ze jak wroci to i znienawidzony krupnik zje ze smakiem:laugh2::laugh2::laugh2:

No nie straszcie dziewczyny tym nawalem:szok:,a myslalam ze juz wszystko sie mi unormowalo:sorry2:
Uspie panny i zajze jeszcze:tak:
 
wpadłam tylko podlać drzewka i powiedziec, że mi okropnie smutno bo musieliśmy dziś uśpić naszą szczurzycę; pożegnałam już wiele szczurków, za każdym ryczę, nigdy się nie uodpornię na to; nie cierpię pożegnań:-(:-(:-(
 
wpadłam tylko podlać drzewka i powiedziec, że mi okropnie smutno bo musieliśmy dziś uśpić naszą szczurzycę; pożegnałam już wiele szczurków, za każdym ryczę, nigdy się nie uodpornię na to; nie cierpię pożegnań:-(:-(:-(

Andariel, współczuję bardzo:-( Ja też jestem bardzo wrażliwa na tym punkcie, jak musiałam oddać moją świnkę morską to ryczałam jak głupia:-(:-(:-(;-)
 
wpadłam tylko podlać drzewka i powiedziec, że mi okropnie smutno bo musieliśmy dziś uśpić naszą szczurzycę; pożegnałam już wiele szczurków, za każdym ryczę, nigdy się nie uodpornię na to; nie cierpię pożegnań:-(:-(:-(
współczuję, ja również ryczę jak odchodzą moje zwierzątka :-(:-(:-(

u nas jakoś leci, Maja miała mały katar, ale już lepiej :tak: podaje jej wapno już tydzień, bo lekarka kazała, ale nie powiedziała jak długo dawać... wiecie może ile czasu się podaje wapno w syropie? :confused:
u nas też pogoda dopisuje, więc spacerujemy :-)
jutro piątek i znienawidzone już sprzątanie :baffled::baffled::baffled:
miłego wieczorka :-D
 
reklama
witam wieczorkiem

Maz juz po operacji,mial znieczulenie miejscowe tylko,wstwili mu narazie jakiegos druta w tego palca:szok:....potem maja wyjac:tak:....ale glodza go, od wczorajszego obiadu nic nie dostal jeszcze do jedzenia,tylko szklanke wody i tez wiecej nie pozwolili:baffled:...tak go wyglodza ze jak wroci to i znienawidzony krupnik zje ze smakiem:laugh2::laugh2::laugh2:

No nie straszcie dziewczyny tym nawalem:szok:,a myslalam ze juz wszystko sie mi unormowalo:sorry2:
Uspie panny i zajze jeszcze:tak:
No teraz jak nic Anetko mąż doceni twoją kuchnię i już nie będzie narzekać:-D
dobrze że szybko się z tym uwinęli. w końcu takie zerwane ścięgna bardzo upierdliwe są. człowiek wtedy sobie zdaje sprawe jak bardzo są mu obie sprawne ręce potrzebne.

wpadłam tylko podlać drzewka i powiedziec, że mi okropnie smutno bo musieliśmy dziś uśpić naszą szczurzycę; pożegnałam już wiele szczurków, za każdym ryczę, nigdy się nie uodpornię na to; nie cierpię pożegnań:-(:-(:-(
Przykro mi Andariel z powodu szczurzycy. Ja też hodowałam całe życie chomiki i myszoskoczki i raz miałam świnkę morską. Do tej pory wspominam je bardzo ciepło:sorry2: Pomyśl, że jest w szczurzym niebie:tak: Będzie ci lżej.

Moje dziecko dziś przeszło samą siebie. Pospała 3 godziny i teraz po 2 godzinach jedzenia zabawy i kąpieli poszła smacznie spać dalej. Ciekawe o której wstanie???

A te drzewka się podlewają za każdym odpaleniem strony czy można tylko raz dziennie?
No to dobranoc laski
Miłych snów
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry