reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
O matko,ale zmiana...:szok:....jakos nie moge sie tu polapac,tak inaczej....nawet jak czytam to jakos mi obco:eek:,no ale coz przyzwyczaje sie pewnie.....:tak::biggrin2:
A tak wogole to witam:laugh2:
 
reklama
dzień dober :))
cóż to za zmiany, jakoś dziwnie tak tutaj.... ale fajna zmiana, tylko trzeba sie połapać gdzie co i jak ;))
u nas niedziela minęła spokojnie i szybko
miłego popołudnia
 
Wooow...ale zmiany na bb:-). Ale podoba mi się:-).
Weekend,weekend i po weekendzie...

Zdrówka dla chorowitkó. My się ciągle trzymamy bez chrób,ale...nie znasz dnia ani godziny-jak to sie mówi,wiec nie zapeszam
 
rzeczywiscie zmiany na plus:-)

ja tylko na chwile, umarł mój były teść, 20lat był dla mnie jak drugi ojciec a dla mojego Starszaka był autorytetem, przyjacielem i powiernikiem. Miejsca sobie znaleźć nie mogę a syn poszedł gdzieś:no::no::no: pogrzeb w czwartek, czeka mnie ciężki dzień, bo zetną się wtedy dwa uczucia smutek, żal i fakt ze stanę twarzą w twarz z byłym mężem i jego zoną, kobietą która 14lat temu skrzywdziła nas, ciągle to we mnie siedzi mimo ze teraz niczego mi nie brakuje.

do usłyszenia
 
my juz w domku po drugim spacerku
Sempe wyrazy współczucia[*]

a od jutra biore sie za sprzatanko wieksze i małe przygotowania bo w sobote jak dobrze pójdzie to kolejna impreza bedzie u mnie:crazy::cool:
 
rzeczywiscie zmiany na plus:-)

ja tylko na chwile, umarł mój były teść, 20lat był dla mnie jak drugi ojciec a dla mojego Starszaka był autorytetem, przyjacielem i powiernikiem. Miejsca sobie znaleźć nie mogę a syn poszedł gdzieś:no::no::no: pogrzeb w czwartek, czeka mnie ciężki dzień, bo zetną się wtedy dwa uczucia smutek, żal i fakt ze stanę twarzą w twarz z byłym mężem i jego zoną, kobietą która 14lat temu skrzywdziła nas, ciągle to we mnie siedzi mimo ze teraz niczego mi nie brakuje.

do usłyszenia
Daria, trzymaj sie kobitko
[*] będzie ciężko, ale dasz rade...
 
sempe bądź dzielna :):)

A Wy dziewczyny trzymajcie również za mnie. Jutro ide w paszcze lwa , czyli do pracy. U fryzjera byłam, ryło u kosmetyczki oczysciłam, brwi-krzaki wydepilowane, paznokcie zrobione. Jutro 6 rano wstaje i na 8 ruszam. Normalnie jazde mam w brzuchu jak przed maturą, jestem delikatnie mówiąc posr..... :)
Spokojnej nocki zycze i pozdrawiam :)
 
reklama
Kasiu, no u nas na szczęście gorączki brak.
M. tam maca ją po uszku, to na razie jest ok,ale ma takie napady płaczu, nie wiem, czy z niewyspania, czy jej coś nie smakuje, bo zwykle przy jedzeniu...
Jutro idziemy do lekarza. Nie odpuszczę.
Zwłaszcza,że ten katar paskudny.

Sempe współczuję bardzo.

Zulejka - powodzenia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry