Hej.
Ja się witam szybciutko od mamy bo u mnie w domu nie ma neta...jak na złość...
A od wtorku mam Jasia chorego, akurat na pół roku musiał mi się rozchorować:-(
Byłam u mamy był wesoły uśmiechał się no i potem poszłam do domu, Jula se umyślała misia wziąć w wózeczku i szliśmy godzinę no i jak przyszliśmy to Jaś taką cieplutką główkę miała a rączki i nóżki zimne i cały się trząsł biedaczek...do dziś nie mogę sobie wybaczyć że go takiego chorego tyle czasu trzymałam na polu...co prawda spał i nawet nie wiedziałam że coś jest nie tak...
Innych objawów brak, osłuchowo czysto i gardełko też czyste więc lekarka podejrzewa trzydniówke...oby bo jak tak to dziś jest trzeci dzień...biedny gorączkę ma wysoką i taki marudny ech choroby dzieci to najgorsze co może być...Nawet fizycznie nie jestem tak zmęczona jak psychicznie czuje się tak jakbym to ja miała gorączke i to trzy razy mocniejszą....
Nawet nie zdąże poczytać co u Was, na inne wątki tez nie zaglądne bo coś przycina ten internet tutaj...
W delikatesach centrum są pampersy sleep&play na promocji za 37 zł duża paczka, wychodzi 55 groszy za pieluszkę rozmiar 4
Trzymajcie się cieplutko i pozdrawiam