reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Filmik super. Ciekawa jestem jak Oliwia by zareagowała, bo jak sama targa to bardziej się złości, ze jej to nei zawsze łatwo idzie :-).

No i poczytałam co tam u was. Efe trzymam kciukasy za dietę, a tak przy okazji to ta golonka i frytki to dieta extra :-).

Kasiu, a ty jak zawsze dasz sobie rade ze swoimi chłopakami.

Wróciłam z kolacji :-) była pyszna jak zawsze (w sumie nie musiałam sama robić). Oliwia zachowywała się wzorowo i wpatrywała się w ludzi. Biedna jadła oczkami i nic nie mogłam dać. A ona tylko otwierała ustka i zamykała, ale swojego nie chciała. Ludzie chyba myśleli, ze głodzę dziecko hehehehe.
Po raz kolejny moje kochanie zrobiło mi mega niespodziankę i dostałam prezencik, którego się nawet nie spodziewałam.

Moje śpiochy śpią, a ja zaraz idę się kąpać i chyba też się położę.

 
reklama
Dzięki Iwonka naśmiałam się z tego malca. Moja też już tak zaczyna ale ona tak delikatnie się śmieje nawet jak się wygłupiamy.

A moje dziecko właśnie padło. Ma tak pełny brzuszek, że nie wiem jak to się na nocy odbije. O 18 obiadek, o 19 (.), o 20:30 - 140ml kaszki. Żarłok mały hihi Jutro się dowiemy jak to jej jedzenie na wadze wygląda:sorry2:

Deli ja jeszcze nie na diecie. Ale widać jak myślę o jakiejkolwiek to i od razu muszę jeść bardziej kaloryczne potrawy hihi:-D



 
Hehehehehehhhhhh!!!!! Dobry ten filmik!!!ale się uśmiałam.
Oki,dziewczynki ja zmykam. Robię kaszke dla Nati i się szykujemy lulu:)

Dobranoc Wszystkim:) i do jutra:)
 
hej dziewczyny
mało piszę ale wszystko czytam - dostaje codzinnie na maila posty z danego dnia i podczytuje po trochu ale zajrzec napisać - gorzej z czasem :(
mój Karol znów chory- antybiotyk:(
i ja mam zgryza doła bo mam jakąś bakterię w zatokach której nie można wyleczyć - a trzeba by już nie tylko ze względu na moje samopoczucie ale też żeby dzieciaków nie zarażać...no i jutro wymaz i się okaże czym możńa to leczyć a dół dlatego że szansa na wyleczenei tego przy karmieniu nikła....w ogóle zła jestem bo oczywiscie wszystkie wizyty u mojej lekarki i laryngologa(nawet prywatnie) o kant d...y za przeproszeniem dopiero pediatra moich chłopaków zadeklarował że mi wymaz zrobi i coś spróbuje wymyślec - no bo ile miesięcy można mieć zapchany nos i giluny w gardle za przeproszeniem!!! no i martwię się bo pokarmic jeszcze bym chciała (bo i odporność na choroby z przedszkola, i alergia no i w ogóle szkoda mi jeszcze Bartka odstawiać) a nie wiem ile dam rade - i przez te zatoki i przez astme która na wiosnę mi się uaktywnia i z lekami muszę ruszyć:(
no tom się wyżaliła...

Magda- mam nadziejeże Jasiu już dobrze, cały czas myslami z wami byłam bo tez niestety się dowiedziałam (w tym roku pierwszy raz) co to szpital z dzieckiem...łzy same się do oczu cisną :( chć mój Karol to w izolatce był tylko z tatusiem - więc to i tak najbardziej lajtowa wersja a pomimo to trauma pozostaje...trzymajcie się i oby jak najszybciej do domku!!!
dobrej nocki wszystkim życzę
 
zainteresowanych spotkaniami BB zapraszam na watek pojawiły sie ciekawe informacje.
ja sie juz pozegnam, ferelny dzien konczy sie jeszcze gorzej Miłoszek pokasłuje a Mateusz rozłozył sie całkowicie, wprost cudownie, jak mi mąz jutro wyjeżdz więc niedośc ze zostane ze wszystkim sama to jeszcze z chorymi dziecmi. Ratunkuuuuuuuuuuuuu.
Dobranoc
 
czesc Dziewczyny!
nie mam czasu na nic... weekendy mijają strasznie szybko... w pracy się zaczyna kongo... do tego wstaję o 5 - tzn powinnam bo tak mam budzik ustawiony ale od dwóch dni moje dziecię kręcioli się przed 4 więc biorę ją do łóżka i już nie zasypiam :baffled: więc chodzę jak zombi :-( zawożę Zosię do babci i jadę do pracy... jak wrócimy do domu to jest tyyyyle do zrobienia więc ogólnie masakra... a o 21 już jestem nie do życia :-p
Zosia zakatarzona i ja też... coś Mała zaczyna charczolić... jak jej nie przejdzie to w piątek wezmę wolne i do lekarza się przejdziemy
Miłego dnia Dziewczynki i Dzieciątka!!!!!! bądzcie zdrowe!!!!;-)
 
Witam we wtorek.
Moje dziecko dziś pospało i znowu nie zdążyłam moczu pobrać:wściekła/y:
Może jutro się uda? I znowu przesuwamy szczepienie o jeden dzień:wściekła/y:
Kasia poczytałam i jakoś ochoty nabrałam.
Dziecko mi się buntuje już leżeć nie chce kurde, tylko siedzieć:dry: No i muszę ją wsadzić do łóżeczka.

Reksio to masz przechlapane ale spokojnie poradzisz sobie ze wszystkim. Tylko wszystko jeszcze takie nowe. Ale będzie gut, zobaczysz.

Kasiu ty nie pierwszy raz pokażesz że jesteś wspaniałą matką i dasz sobie radę. Super mama!

Basiu współczuję choróbska. Ale jak już w końcu ktoś się ruszył żeby cię zdiagnozować poprawnie to jest światełko w tunelu że twoja męczarnia się skończy niedługo. I oby udało się bez odstawiania Bartka?
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Iwonka naśmiałam się z tego malca. Moja też już tak zaczyna ale ona tak delikatnie się śmieje nawet jak się wygłupiamy.

A moje dziecko właśnie padło. Ma tak pełny brzuszek, że nie wiem jak to się na nocy odbije. O 18 obiadek, o 19 (.), o 20:30 - 140ml kaszki. Żarłok mały hihi Jutro się dowiemy jak to jej jedzenie na wadze wygląda:sorry2:

Deli ja jeszcze nie na diecie. Ale widać jak myślę o jakiejkolwiek to i od razu muszę jeść bardziej kaloryczne potrawy hihi:-D



wiesz moja jak sie śmieje to tez raczej tak delikatnie i spokojnie i od czasu do czasu,ale wczoraj tak szalała przy tych papierach ,ze nie poznałam mojego dziecka,takie ząbkowanie mi pasuje niech sie smieje,bo gorzej jest jak coś ją urazi

hej dziewczyny
mało piszę ale wszystko czytam - dostaje codzinnie na maila posty z danego dnia i podczytuje po trochu ale zajrzec napisać - gorzej z czasem :(
mój Karol znów chory- antybiotyk:(
i ja mam zgryza doła bo mam jakąś bakterię w zatokach której nie można wyleczyć - a trzeba by już nie tylko ze względu na moje samopoczucie ale też żeby dzieciaków nie zarażać...no i jutro wymaz i się okaże czym możńa to leczyć a dół dlatego że szansa na wyleczenei tego przy karmieniu nikła....w ogóle zła jestem bo oczywiscie wszystkie wizyty u mojej lekarki i laryngologa(nawet prywatnie) o kant d...y za przeproszeniem dopiero pediatra moich chłopaków zadeklarował że mi wymaz zrobi i coś spróbuje wymyślec - no bo ile miesięcy można mieć zapchany nos i giluny w gardle za przeproszeniem!!! no i martwię się bo pokarmic jeszcze bym chciała (bo i odporność na choroby z przedszkola, i alergia no i w ogóle szkoda mi jeszcze Bartka odstawiać) a nie wiem ile dam rade - i przez te zatoki i przez astme która na wiosnę mi się uaktywnia i z lekami muszę ruszyć:(
no tom się wyżaliła...

Magda- mam nadziejeże Jasiu już dobrze, cały czas myslami z wami byłam bo tez niestety się dowiedziałam (w tym roku pierwszy raz) co to szpital z dzieckiem...łzy same się do oczu cisną :( chć mój Karol to w izolatce był tylko z tatusiem - więc to i tak najbardziej lajtowa wersja a pomimo to trauma pozostaje...trzymajcie się i oby jak najszybciej do domku!!!
dobrej nocki wszystkim życzę

Magda miałąm podobne kłopoty i w sumie nadal mam,ale poszłam do alergologa i oprócz zatok u mnie okazała sie jeszcze alergia i powinnam sie odczulać ,zeby było lepiej,a bakterie to większosć z nas ma i najczęściej jest to gronkowiec o którym poczatkowo nic nam nie wiadomo,teraz musze sie wybrac tez do lekarza bo wieczny katar mi strasznie przeszkadza,bo przez ciaże nie mogłam sie odczulać,a teraz zobaczymy czy juz moge

Kasia napewno dasz rade i dzieciaczki raz dwa wyjda z chorób tylko juz faszeruj czymś

a wogóle witam wtorkowo i w końcu pisze z mojego lapka,od razu lepiej wczoraj nie zdarzyłam bo trzeba było co nieco zainstalowac,teraz tez nic wielkiego nie mam,ale opera i gg najważniejsze to śmigam
u nas -10 dzieci w kościele na rekolekcjach ,bidulki tak zmarzły wczoraj,że starsza znów zaczyna kaszlec,ale najgorsze ze ona tak kaszle juz 3 miesiac,a podobno zdrowa,ach szkoda słów

potem koło 10.30 na spacerek pójde z mała mam nadzieje,ze bedzie juz lepiej,ważne ze słonko świeci
 
reklama
Hej wtorkowo:-). Nie odzywałam się bo przez te ostatnie dni miałam wizyty. Na weekend kolezanka z mezem, a wczoraj przyjechali moi rodzice. Fajnie, coś się działo:-).
Moja niunka po wprowadzeniu stałego planu dnia i nie dawaniu za każdym razem w nocy (.) zaczyna lepiej spać (tfu tfu, odpukac). Dzisiaj było tylko jedno karmienie o 3 i o 5 musiałam smoka wsadzić, a tak to ładnie spała - normalnie jak dla mnie to szok:-). A jaka noc teraz krótka:-D. Jak się wstaje co godzinę albo częsciej to jakoś tak się ten czas wlecze.

Zębiatkom gratuluję:-):-). U nas nadal nic, poza wsadzaniem wszystkiego do dzioba i ślinieniem się na maksa:-D

Magda, oby Was szybcutko wypuścili z tego szpitala, niech Jasiu zdrowieje.
Kasia, mam nadzieję, ze nie rozwiną się choróbska.
Wszystkim duuuuuuuuuużo zdrowia życzę. Niech zima razem z chorobami idzie precz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry