Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
No ja mam tak samo a jeszcze siedzenie w domu i brak ruchu mnie dobija. Dziś już się wściekłam na maksa. Jak rano było słońce to ja w domu jak po południu mała zasnęła na 2 godziny to przyjechał tata. Po spaniu wsadzić się w wózek nie da. jest jeden wielki krzyk. Musi choćby godzinkę półtora się pobawić. I tak jak już wyszliśmy to padał śnieg. Zero przyjemności ze spaceru. jeszcze się z moim pokłóciłam, bo raczył stwierdzić że spacerówka nam nie potrzebna bo mamy. głupie te chłopy. kłóciłam się z nim pół spaceru. Ja naprawdę zamówię tą spacerówkę sama i tyle!Efe ja sobie ograniczałam słodycze, jadłam mniej, nie jadłam po 18ej i nic zero kaplica waga stała w miejscuW moim wypadku tylko ruch potrzebny ale jak tu sie wziąć za ćwiczenia jak padam na pysk przy lataniu przy mojej trójce
I żebym sie obzerała ale nie nieraz pól dnia potrafie nic nie jeśc a waga jak zamurowana
![]()
Ale moje problemy przy chorym Jasiu to pikuś. Madziu trzymaj się!
W moim wypadku tylko ruch potrzebny ale jak tu sie wziąć za ćwiczenia jak padam na pysk przy lataniu przy mojej trójce
I żebym sie obzerała ale nie nieraz pól dnia potrafie nic nie jeśc a waga jak zamurowana

