reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie. Odkąd wróciłam do pracy na nic czasu nie mam. Wieczorem tylko zdążę poczytać co u Was i padam na twarz.

Anetko współczuję migren. Znam ten ból, pół ciąży miałam migreny takie, że potrójnie widziałam.

Efe ta dieta proteinowa jest bardzo skuteczna. W mojej okolicy ostatnio była bardzo modna, kilka moich koleżanek się na niej odchudzało i efekty w dość krótkim czasie są naprawdę świetne. Ale nie jestem pewna czy karmiąc piersią możesz ja stosować.

Piwonia proszę, abyś poczekała za nami bo muszę jeszcze zrobić sobie zdjęcie z Rozgwiazdą. A bardzo chciałabym być na półrocznym zdjęciu :)

Tak poza tym to zabrałam się do porządków wiosenno-świątecznych i aż miałam siły na posprzątanie spiżarni. Marnie, ale od czegoś trza zacząć.
Pozdrawiam Was wszystkie serdewcznie :):)
 
reklama
CHOGATA ale kusisz ta dietą! Tylko ja nabiał muszę ograniczać, bo Antek może od alergii ma ta nieustającą sapkę...
Anton dał mi dziś w kość - no złośnik z niego straszny jak coś tylko nie po jego mysli to tak się wścieka - jak małe zwierzątko :baffled: Wkońcu zaczął sie obracać i teraz turla sie po domu i już guza sobie nabił bo się z komoda spotkał... a ja siedziałam obok i to sekunda była!
 
Dobra przeżyłam pierwszy dzień. Jakoś poszło. Tylko mój niezadowolony jakiś. Ale facetowi nie dogodzisz.
Po pierwszym dniu stwierdzam, że to jak rzucanie palenia. Rzuca się całkowicie cukier i węglowodany. Nawet sobie nie zdawałam sprawy w ilu produktach jest cukier! No bo żeby w chrzanie i musztardzie?! No szok! Teraz będę czytać każde opakowanie.
Zulejka 78 pediatra mi pozwoliła, bo dziecko je już stałe posiłki i gluten i żółtko. Także sobie z tego będzie czerpać. Ale o rezultatach tej diety lubię czytać. Zwiększa to moją motywację:)
Znalazłam dziś przepis na musli i muszę sobie zrobić, bo głupio mi tak dzień samą wędliną zaczynać.

Ok. Nie smęcę wam już. Jakaś monotematyczna się zrobiłam, co?

Lecę na seriala. Miłego wieczorka;-)
 
Witam wieczorkiem
Glowa juz lepiej,nawet dobrze bym powiedziala,dzieki za slowa otuchy,troszku sobie pospalam,a teraz nie chce mi sie wcale...eh,a Karolina znow pewnie szopki bedzie odstawiac w nocy-juz sie ciesze:baffled:
a co do migren,to jak juz od kilku lat cierpie-niestety na nie :-( mam takie specjalne tabletki,ktore lykam jak czuje ze sie zbliza atak,ale jak karmie to nie moge niestety ich brac:-( a wciazy jakos nie mialam na szczescie....
Widze ze co niektore dietki zaczynaja stosowac....trzymam kciukasy zeby sie wam udalo:tak:;-)
Karolinie wrocil aperyt...tfuj,tfuj... zeby nie zapeszyc :-D
A , bym zapomniala-DRUGIEGO ZĘBA MAMY!!!:tak::-)
Poczytam jeszcze inne watki...
 
Mam dość na dziś padam na twarz i mimo, ze próbowałam poczytać nic mi w głowie nie zostaje.
Od dawna nie zostałam z mała na tak długo sama. Poprostu mam dość wszytsko mnei boli :-(.Do tego muszę ją znów przyzwyczaić do łóżeczka na noc, bo się przyzwyczaiła spać z nami. Tak to jest jak mam miękka i se pozwoliła, a teraz obie cierpimy. Mała płakała 5 minut (aż mi serce mało nie wyskoczyło) sama ją wzięłam do łóżka i jakoś jej za długo pozwoliłam i teraz nie chce w nocy spac u siebie. Za dnia nie ma problemu, a wieczorem zgroza. Ciekawe jak jutro będzie i ile potrwa ten płacz. Cholera, ze tez człowiek takie błędy popełnia. Wzięłam ją do łóżka bo gorączka, potem biegunka potem zęby i się przeciągło :-(. Cholipka. Ktoś by musiał mnie w du** teraz mocno kopnąć, że mała teraz płacze wieczorem przeze mnie :-(.
Ide się polożyć, bo jutro znów cieżki dzień :-(.
Spokojnej nocy.
 
Anet gratulujemy drugiego zębolka,a migreny współczuje skądś znam ten ból,masakra
Ania nie martw sie mała sie przyzwyczi spac spowrotem,moja czasami tez u nas śpi,ale jak odkładam wieczorkiem to sie przyzwyczaja i wie,ze tam jest lepiej,wiec zobaczysz przejdzie jej
moja chyba tez dzisiaj bedzie miała świeto bo sama jestem,a nie lubie spac w pustym łóżku wiec jak sie w nocy obudzi to bedziemy razem spac
 
witam
jestem tutaj nowa
Moja córcia urodziła się 6 sierpnia 09' - 3700 g .
Teraz waży 8700 g. Mamy już 2 ząbki, dwie dolne jedynki - teraz idą na górze i na dole , dziąsła są bardzo czerwone :(
...wesoło nie mamy bo strasznie ją bolą dziąsełka i muszę aplikować jej Ibufen w syropku.
 
Dziewczynki, ja też już lece do wyrka. Wlaśnie dałam kaszke Nati. Kurcze, ona tyle je a dziś ja zważyłam i 6700 waży...No niby ta waga ciągle jej rośnie jak na wykres patrze,ale tempo po prostu jest powalające...Niby wszystko ok,nie choruje,żywa,zadowolona,ale...No nic...Nie przynudzam,idziemy poczytać bajeczkę i lulu:).
A propos-cudowna sprawa z tymi wieczornymi bajkami. Sama sobie przypominam jak rodzice mi czytali na dobranoc( no ona tego co teraz nie zapamięta,ale wrócimy do tych bajek) te same.Ba nawet z tych samych ksiażek!:):)sliczne Brzechwa, Konopnica, Andersen, Szelburg-Zarembinna i całe mnóstwo innych:)

Dobranolka:):)

PS. A tak swoją drogą to Nati dzis 7 miesięcy skończyła-foty do albumu zrobione:). Boże jak ten czas leci dziewczyny! Niedawno cieszyłyśmy się z kreseczek,potem serduszka i krewetki widzianej na usg,a tu...NIESAMOWITE!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja staraszm się nie brać małej do nas do łóżka właśnie żeby się nie przyzwyczaiła za bardzo ale ostatnio obudziła się o 23 zrobiła kupe i nie mogła usnać, co chwile płakała i nie miałam już siły więc zabraliśmy ja do siebie i usneliśmy wszyscy, ale po jakimś czasie bok mi zdrętwiał i obudziłam Łukasza i ja przeniósł do łóżeczka.

Witaj Basiaczek81!

My tez czytamy Zosi na dobranoc, moja mama zamówiła wszystkie ksiazki jakie były dostępne naformularzu Fundacji Dzieciom Zdąrzyc z Pomocą więc mamy troche nowych lektur, a i mi się miło czyta bo nie znam, a bardzo fajne bajeczki:-)

To i ja mówię na dzisiaj dobranoc.
Jutro mnie zapewne nie bedzie bo jade na uczelnie.
Kolorowych snów dla wszystkim mam i małych bąbli również.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry