Dolaczam sie do zyczen i zycze Wszystkim smacznego jajka i mokrego dyngusu :-)
Ja wrocilam ze spaceru...jakies 7 km. zrobilam

myslalam,ze padne,bo raz z gorki,raz pod gore...na takim gorzystym terenie mieszkam...ale chociaz czuje sie fit! ;-)
Tu atmosfera Swiat taka...jak wcale,moj maz pracoholik w pracy mimo,ze tu Wielki Piatek zaznaczony na czerwono w kalendarzu

Ale coz...siedzial po swietach w domu dwa miesiace to teraz nadrabia.
No wlasnie...po Swietach,niedawno Bozego Narodzenia byly a tu juz Wielkanoc
Ide chyba na jeszcze jeden spacer,bo co robic...? Ciast na Swieta nie pieke ani zadnego innego zarela tez nie robie...a wszystko co potrzebne na wielkanocne sniadanie mam :-)
Wiec papaski i jeszcze raz udanych,spokojnych i pogodnych przedewszystkim Swiat :-)