reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Wpadlam powiedziec dobranoc,widze ze cos malo nas dzis tu zajzalo...pewnie jeszcze co niektore swietuja....:tak:
Wlasnie jak po chrzcinach kobietki?
U nas w kosciele tez byl chrzest nawet 2,a rodzice byli u kuzyna na chrzcie i tam 12 dzieciakow sie chrzcilo na raz :szok:

A co do Swiat,to Gosia moja miala w wielka niedziele wypadek,rozciela sobie wieczorem glowe o kant(rog) ławy,na samym srodku czola,miedzy oczami i to ze 4 cm....a krew sie tak lala ze szok:szok:...myslalam ze na pogotowie bedziemy jechac,ale jakos zatamowalismy,no i rysa nie gleboka,wiec mam nadzieje ze sladu nie bedzie.....ale ile sie strachu najadlam,ona zreszto jeszcze wiecej:sorry2:
Az sie boje co to bedzie jak mala sie zacznie bardziej przemieszczac:baffled:...narazie to tak jak Twoja Efe,od kilku dni z siadu raczka probuje robic,a jak pada na brzuch to sie zaraz drze ,bo nie moze znow sie podniesc do siadu,no i tak w kolko moze:-D
Dobranoc juz powiem,ide do wyrka:happy2:
 
reklama
weszłam na chwilke przed snem a tu takie mrożące krew w żyłach opowieści :szok:

Anet buziak dla Gosi...
Gratki ząbków dla Oliwki
Efe ja przerabiam z moją to samo tylko że ona z siadu i z plecków na brzuszek sie przekręca a potem pełza wszędzie :-)

i zapomniałam co jeszcze miałam napisać... :baffled:

dobranoc mamuski!
 
Witam we mgle hihi
mleko za oknem widać ziemia paruje choć za oknem +2 stopnie

Megaczka krew w żyłach to mi zmroziło jak dziecku dałam w święta herbatnika (takiego po 7 m-cu życia) a ona wsadziła sobie pół i tym jednym zębem odgryzła i jej utknął w gardle:szok: dobrze że mnie nie zamroziłam tylko walnęłam w plecki kilka razy trzymając ją i jakoś wypadło...ale mówię wam...normalnie zawał serca! A najciekawsze, że herbatniki się rozpuszczają jak się je w buzi potrzyma:wściekła/y: Wystarczyło poczekać!

No ale nauczkę mam.
 
witam środowo,u nas chłodno,chmurzasto,ale nie pada i dobrze,bo musze wyjść z domku na małe zebranie w sprawie rocznicy i po pampersy wyskoczyc,bo moja przez całe świeta miała biegunke,a zaczeło sie po chrzcinach
a co do chrzcin pogoda była śliczna i mała grzeczna w kościele,wszystko w miare sie udało,tylko zmywarki mi brakowało i na wieczór miałam straszną migrenę,ale to przez jednego chłopca,syna koleżanki bo on to jak dziecko z adhd wszedzie go pełno i głośny,nawet Alusie w palucha ugryzł na szczęście nie mocno i ciesze sie,że juz mam z głowy te chrzciny
 
Aneczko współczuje walki.
Moja zauważyła u kuzyna w święta że jak wyciągnie ręce i zrobi "yyyyyyyyyyyy" jak on to ktoś ją na ręce weźmie. Teraz ją oduczam, bo tam każdy ją chciał nosić. A my musieliśmy ganiać. I tłumaczyć, że ona potrafi się sama na macie bawić. Wrrr
 
Cześć!!
Anet dobrze że Gosia mocno głowy nie rozbiła!
Efe mój to już kilka razy się krztusił ciasteczkami-zachłanny całe wkłada do buzi:dry:
Aniu oj współczuje tej histerii.
Tak czytam co Wasze pociechy wyprawiają to czasem się ciesze że mój jeszcze się nie porusza on by tylko siedział i na brzuszek się przewracał i się turlał,ale i nas to czeka......

Ogólnie pogoda się zapowiada ślicznie więc jak zawsze 2 spacerki zaliczymy!
Ale humor mam kiepski przez mojego ale to szkoda słów na niego:no:
 
Witam
Anet dobrze że sie nie skończyło na szyciu.
Aneczka, współczuję, zaczynam poznawać ten ból i jak byłam przeciwna chodzikom to teraz zaczynam się zastanawiać czy może póki nie chodzi nie kupić takiego tylko do stania.
Efe, moja też nieraz je tak zachłannie i to najlepiej że potrafi sie zaksztusić kaszką. Ostatnio nie zapinam jej w pasy w krzesełku żeby jak najszybciej reagować.


[*] Kocham Cię Synku
 
reklama
Morning :-)

złapałam siuśki Moniki :-) w końcu się udało ;-)

Monia przeuwa ciało w przód :-D śmiesznie to wyglada bo ani to pelzanie (brzuch jest w górze) ani raczkowanie bo nóżek nie przesuwa... klęczy sobie i całe ciało podrywa - podskakuje i przemieszcza się do przodu - w zyciu czegoś takiego nie widziałam :-D

idę patrzeć dalej :-)

miłego dnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry