Oj troche mnie tu nie było bo przed świętami miałam zakręt przed chrztem potem kurcze od czwartku przed świętami już pierwsi goście mnie nawiedzili .Potem świeta ,chrzciny (chwała ,ze już po bo jednak wole tą swoja rutynę hihihihihiihi).Po świętach mała od środy gorączkę ma poczatkowo 38 stopni a od piątku 39,5 st,domyslałam sie ,ze to trzydniówka ale doszedł katar i poszłam do lekarza bo weekend sie zbliżał .Oczywiscie lekarka powiedziała ,ze 3 dniówka i mam włosów nie rwać jakby do poniedziałku nie przeszło to sie stawić znów.No i wykrakała nie przeszło cały weekend mała po 39 st.gorączki rozwolnienie i brak apetytu.Byłam w poniedziałek znów u lekarza i ona dalej twierdzi ,ze 3 dniówka bo krosty zaczęły sie pokazywac ale goraczka nadal była .Więc skierowanie na badanie moczu i we wtorek znów lekarz .A w domu chata pełna gosci cały czas .Po nocach nie spałam tym bardziej ,że starałam sie ,żeby młoda gości nie pobudziła .Badania wyszły ok ale wczoraj w nocy znów leaki na zbicie goraczki dawałam a wysypuje ją dalej już sama nie wiem co jest na pysk padam ze zmęcznia:-(Lekarztłumaczy ,że 3 dniówka nałozyła sie na idace zeby itd ale juz sama nie wiem co mam myslec dziecko po chrzcinach mi ktoś podmienił bo w dzień zero spania może 2 drzemki po 15min .w nocy raban a za dnia raczki i nic więcej .Ddo tego musdiałam jeszcze synowi czas poświęcic i nie wiedziałam w co rece wsadzić.
Ale sie nażaliłam i w końcu może moje zycie sie unormuje .Marzę aby choć tylko ze 3 x obudziła mnie w ciągu nocy młoda bo mam prawdziwą doche...Jeszcze ta tragedia każdy chce oglądac a mi od tego łep pęka .Ale chaotycznie piszę ludzie taki mętlik w głowie.
A jeszcze chciałam powiedzieć ,że mam problem z moim dzieckiem bo z łyżeczki jeśc nie chce co jakiś czas .Owszem jak chce to buźke pięknie otwiera i umie sama jeśc z łyżeczki ale nie wiem czy to na żeby czy jak lekarz mówi ,że nie mam sie co martwić ale ja sie wkurzam ,ze musze jeje palcami jedzenie podawać albo przez smoka i w tak wtedy smoka opiera sobie na przednich zębach .Niekapka nie toleruje mam ich chyba ze 6...Takie dziecko to mi pierwszy raz sie trafiło dziwne
Ale sie nażaliłam i w końcu może moje zycie sie unormuje .Marzę aby choć tylko ze 3 x obudziła mnie w ciągu nocy młoda bo mam prawdziwą doche...Jeszcze ta tragedia każdy chce oglądac a mi od tego łep pęka .Ale chaotycznie piszę ludzie taki mętlik w głowie.
A jeszcze chciałam powiedzieć ,że mam problem z moim dzieckiem bo z łyżeczki jeśc nie chce co jakiś czas .Owszem jak chce to buźke pięknie otwiera i umie sama jeśc z łyżeczki ale nie wiem czy to na żeby czy jak lekarz mówi ,że nie mam sie co martwić ale ja sie wkurzam ,ze musze jeje palcami jedzenie podawać albo przez smoka i w tak wtedy smoka opiera sobie na przednich zębach .Niekapka nie toleruje mam ich chyba ze 6...Takie dziecko to mi pierwszy raz sie trafiło dziwne



