Witam ja dzis jakos wczesniej...hi,hi....

Gosia odstawiona do szkoly,sniadanie zjedzine(tylko Karola cos grymasila

)...teraz czas na kawke,zaraz sobie zrobie....
Na obiad tez nie wiem co zrobic,ja mam ochote na zapiekanke z mieskiem i ziemniaczkami,ale moj M znow tego nie jada

,wiec cos i jemu musze wymyslec...a co wy dzis robicie?
Swietnie ze z Tomeczkiem juz lepiej,niech szybko zdrowieje,bidulek nasz!
Iwonko,oby corci przeszlo,ja ze swoja nadal sie mecze,katar dalej i troche kaszle,ale jakby ciut mniej juz....jesli nie przejdzie ,to w piatek pojde do lekarza niech oslucha,czy w oskrzelach czysto
Efe,to ci Gabi wedrowniczka,hi,hi...nawet w nocy ci lazi
Kasiu,pogody brzydkiej nie zazdroszcze,u nas nad ranem deszczyk popadal,a teraz piekne sloneczko swieci i nawet wiaterku nie ma,bo wczoraj to znow wialo,ze nie malo glowe urwalo

Lece robic kawusie...bo Karola wlasnie zasnela
Edit. apropos Kasia gratki wielkie za kilogramy!!!!!!!
Ja dalej bez wagi w domu,wiec nie wiem czy stoi,czy spada ta moja waga..hi,hi...