Cześć dziewczyny ja dopiero z długiego weekendu wróciłam :-).Nie nadrobie tygodniowych zaległości ale z tego co czytam to Kasiu super ,że męzuś robote znalazł :-) Efe współczuje Gabi tej gorączki moja tez w podobnym okresie przechodziła ją i tez miałam nerwa jak nie wiem co tylko u mnie zaczeło sie to delikatnie podwyższoną temp. przez dwa dni potem 3 dni koło 40 stopni potem znów dwa dni lżejszej i w tych dwóch dniach wystepowała wysypka z dnia na dzień coraz wieksza .W sumie to miała ze 3 dni i była dosłownie caluśka obsypana w międzyczasie zdarzyłam 3x pójśc do lekarza na konsultacje i raz wyniki moczu jej zrobić bo dośc nietypowo przechodzila a ja miałam tydzień nerwów i nieprzespanych nocy.Szkoda dziecka...
Ja pisze tez w takiej oto sprawie moja :jak Wy uspiacie swoje dzieci bo moja do tej pory zasypiała w łóżeczku kładłam ją ona wstawała ja znów ją odkładałam aż sie nie podniosła .A teraz moja panna jak wstanie to sie trzyma mocno barierki ,że nie moge jej odłożyc i do tego ryczy jak nie wiem .Jak ze zmecznia pósci sie czy coś to znów szybko sie podnosi ,żebym nie zdarzyła jej odłożyć i tak moge ze 3 godziny walczyć.A żeby sama zasnęła np. podczas zabawy to mogę czekać i do 16 po południu na pierwsza drzemkę mimo stosowania rytuału ,czytania książeczek ,głaskania itd.A w wózku na spacerze to znów ja nie chcę aby spała bo w domu robota czeka a teraz coraz trudniej z robotą i pilnowaniem bo moja panna już chodzi sobie przy meblach podnosi sie dosłownie przy wszystkim i stawia kroki .Nieraz zapomni sie i puści efektem jest cały nos zdarty na wykładzinie babci i dziś koło oka se podbiła sińca.Ostatnio patrze a ta w brudziku sie podniosła to aż mi ciarki przeszły po plecach bo jeszcze straci te swoje dwa zębole:-( Nie wiem już jak mam ją uspać najlepiej działa jak sie koło niej połoze ale ja tak nie chce