reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześśśść ;-)
Basiu przyjmij kondolencje... a także gratulacje :-D
moi kochani już śpią więc mam chwilkę na neta i na Was :-D
wróciliśmy z roczku chrześniaka mojego męża :-) fajno było :-) Zosia szalała :-) ale nie wiedziałam że taka zazdrośnica z niej. kiedy brałam Oskara na ręce to ona od razu się na mnie wspinała :-p i łapki do góry wyciągała :-p śmiszne to takie było :-) i oczywiście oboje zawsze chcieli tą samą zabawkę :-D jakby innych nie było :-)
dobra poczytam inne wątki i idę dołączyć do moich śpiochów:happy2:
miłego!!
 
reklama
Basiu kondolencje i jednocześnie gratulacje
Andariel u mnie nie ma nic takiego jak na razie, ale sąsiadki córka tak miała, ale już jej przeszło.
 
Hejka
sorki że dopiero teraz ale mam ostatnio rozbity harmonogram dnia
jutro jadę na pogrzeb więc też nie zapowiada się wesoło
po nocy i wstawaniu do Gabi 15 razy nastał jeszcze gorszy dzień
mała ma cały czas temperaturę a ja mega stresa z tego powodu
nie udało mi się jej zbić cały dzień tzn. znikała na chwilę po paracetamolu i wracała jak bumerang
na noc wykąpałam ją w chłodniejszej wodzie i dałam czopek i właśnie jest 37, więc może spokojnie zasnę
ps. Ja nie wiem dziewczyny jak wy znosicie te choroby dzieciaków, bo ja jestem wykończona!

Rubi nawet nie wiesz jak żałuję, że nie przeczytałam twojego posta rano! Normalnie za gapowe się płaci jak nic!

Basiu gratuluje i wierzę, że tak musiało być...nowe życie za stare. Trzymam kciuki żeby był synek ;)
 
gratulacje, basia! to wspaniała nowina :)

rubi - nic mi nie mów o wstawaniu - moja mała ostatnio urządza pobudki o5, a dziś pobiła swój rekord - 4:40 :/

w ogóle nie wiem jak to u Was jest, ale u nas od jakiegoś tygodnia Ninka ma takie jakby stany lękowe. To znaczy potrafi się nagle rozbeczeć - głośno, mocno, ze szlochaniem, nie wiadomo dlaczego. Budzi się z silnym płaczem, jakby jej się coś śniło. Potrafi się wystraszyć np. rzucanej piłeczki. Strasznie żałośnie wtedy płacze.

Hej...Basia kondolencje i gratki rownoczesnie ,dziwnie tak,zycie za zycie,ja tez jak mialam rodzic to wiele zmarlo ludzi,bylam na wielu pogrzebach w ciazy...ale tak to jest...jedni sie rodza drudzy umieraja...

Andariel moja tez miala takie leki...wybudzala sie,zazwyczaj o godzinie 22-23 i plakala zalosnie,ale to ponoc poprzez rozwoj,nasze dzieciaczki za dnia za duzo widza,czuja itp. to dla nich wszystko nowe jest i wtedy przez sen przezywaja...

Nie mam juz teraz weny do pisania,zmeczona jestem.....malej tez zeby ida,palcem wyczuwam cos ostrego i nawet widze...lada dzien bedzie zab :)

Wiec lepiej zakoncze juz moj wywod...
Dobranoc
 
Witam niedzielnie ;-)

Basiu - kondolencje i gratulacje za razem... będzie chłopak - tak czuje netowa ciotka ;-)

gratulacje, basia! to wspaniała nowina :)

rubi - nic mi nie mów o wstawaniu - moja mała ostatnio urządza pobudki o5, a dziś pobiła swój rekord - 4:40 :/

w ogóle nie wiem jak to u Was jest, ale u nas od jakiegoś tygodnia Ninka ma takie jakby stany lękowe. To znaczy potrafi się nagle rozbeczeć - głośno, mocno, ze szlochaniem, nie wiadomo dlaczego. Budzi się z silnym płaczem, jakby jej się coś śniło. Potrafi się wystraszyć np. rzucanej piłeczki. Strasznie żałośnie wtedy płacze.

u nas też tak czasem jest - ale przede wszystkim jak ktoś na nią...patrzy... w piątek popatrzył na nia kolega, którego młoda dobrze zna a łzy jak grochy leciały 8-0

Hejka
sorki że dopiero teraz ale mam ostatnio rozbity harmonogram dnia
jutro jadę na pogrzeb więc też nie zapowiada się wesoło
po nocy i wstawaniu do Gabi 15 razy nastał jeszcze gorszy dzień
mała ma cały czas temperaturę a ja mega stresa z tego powodu
nie udało mi się jej zbić cały dzień tzn. znikała na chwilę po paracetamolu i wracała jak bumerang
na noc wykąpałam ją w chłodniejszej wodzie i dałam czopek i właśnie jest 37, więc może spokojnie zasnę
ps. Ja nie wiem dziewczyny jak wy znosicie te choroby dzieciaków, bo ja jestem wykończona!

Rubi nawet nie wiesz jak żałuję, że nie przeczytałam twojego posta rano! Normalnie za gapowe się płaci jak nic!

w poniedziałek sprawdzę ślimaki :-)

a co do zbijania gorączki to lepszy jest nurofen - przy okazji działa przeciwzapalnie no i mozna podawać na zmianę paracetamol z nurofenem...

przechodziłam to z Jaśkiem..ten jak miał gorączkę to masakra... temp. po podaniu paracetamolu spada mu o 0,5 stopnia na...pół godziny a potem heja w górę :-( więc zwykle mieszam mu nurofen z paracetamolem (tzn. nie daje mu na raz tylko na zmianę co min. 4 godziny) a jak to nie pomaga to polecam "okłady" z wody z octem lub cytryną - smarujemy dziecko pieluszką tetrową od szyi do pasa i od połowy udek do stópek - omijamy wszelkie naturalne otwory!!!
jeśli chodzi o proporcje to woda z octem pół na pół a cytryny na oko - byle kwaśne było... przy czym woda z octem śmierdzi :-/
naprawdę to działa - jak byłąm z Monią w szpitalu to była z nami na sali mała Julka która przy temp. 37,5 dostawała drgawek i rodzice strasznie się bali gorączki... leki nie działały i wtedy im powiedziałam o wodzie z octem... Mama Julki rozmawiała ze swoją mamą i ta jej powiedziała że faktycznie słyszała ale o cytrynie...tata Julki kupił cytryny, posmarowałi małą i gorączka spadła ;-) w sali nie śmierdziało przynajmniej :-) ;-)
 
Ostatnia edycja:
witam :-)

Basia- wspolczuje z powodu smierci tescia no i ogromne gratulacje z powodu dwoch kresek!!

Andariel- no wlasnie pisalam jakis czas temu ze Adas budzil sie z naglym zalosnym placzem w srodku nocy, moze rzeczywiscie tak jak pisze Jolka nadmiar bodzcow w dzien, ostatnio sie z tym uspokoilo

Efe- oby Gabi lepiej bylo, moze to slawna trzydniowka?

ja raczej niewyspana jestem, ostatnio Adasiowi sie przestawilo i robi mega kupe w nocy i sika jak opetany wiec jaka bym pieluszke nie zalozyla spioszki przesikane i znow trzeba przebierac przed wschodem slonca
kilku karmien nocnych nie wspomne
 
Ostatnia edycja:
Hej
u nas noc masakra...ponad 40 stopni
dzwoniliśmy na pogotowie to powiedzieli że w razie czego mamy jechać 15km do przychodni w innym mieście o.O
paranoja

ale podjedziemy...tak na wszelki wypadek, żeby ją lekarz osłuchał, bo ciężko oddycha
przy okazji sprawdzę ten cudowny system opieki zdrowotnej w niedzielę (już sobie myślicie: Powodzenia? z góry dzięki)

rubi ja już jej o 2 w nocy kąpiel robiłam z moim
nie wiele to dało:(
ale dzięki za sposób (choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała go zastosować)
 
hej
Basia wielkie gratulacje!!!
efe daj koniecznie znac co Gabi jest.

Pogoda nawet przyjemna wiec wybywam z domu z dzieciakami, choc mam łeb jak sklep po wczorajszym wieczorze:no: mam nadzieje ze szybko kacyk przejdzie;-)

miłej niedzieli
 
Hejka!
Basia gratuluję!!! :-)
Efe, daj znać co z GAbi, może to trzydniówka? my ostatnio przechodziliśmy i też miałam stracha i koczownicze dwie noce przy łóżeczku, bo potem niestety musiałam jechać na studyjną wycieczkę... :baffled:

Dziewczyny, prawie mnie tu nie ma, mam ostatnio kupę roboty i stresów, nie chcę przynudzać.
Czmycham podczytać i uciekam do obowiązków :dry:
 
reklama
witam niedzielnie
i czekam niecierpliwie na wieści co Gabrysią,ale mysle ze moze to trzydniówka bo ostatnio jej sporo jest
co do gorączki ja zawsze podaje Nurofen jest sprawdzony,a w nagłych wypadkach Paracetamol lub Pyralginę w czopkach
sposób z cytryną znam,sprawdziłam na moich starszych dzieciach,rewelacyjnie działał,kąpiele chłodniejsze u nas nie przynosiły efektu nigdy
u nas pogoda deszczowa,współczuje tym dzieciom idącym do kominii w taka pogode
link z sygnaturki usunęłam,bo glosowanie niestety do jutra,a ze do pierwszej 50 i tak nie dobiję,wiec wszystkim ktorzy oddali głosiki bardzo dziękuję
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry