dominiczka87
Sierpniowa mama 2009
ja rano po śniadanku zawsze biore małą do siebie ona się bawi a później ją kłąde i tak sobie jeszcze dosypiamy a w dzień jak jesteśmy w domu to usypiam ją w wózku, na noc odkładam do łóźeczka ja czytam książeczke a ona szaleje tzn. wstaje- siada-przewraca się- rzuca misiem itd. później ją jeszcze ze 2 razy odkładam aż w końcu się nie podnosi. Chociaż dziś to skubanica stała w łóżeczku długo ale ja wyszłam z pokoju i dopiero po jakimś czasie wróciłam- mała oczywiście nie płakała bo innaczej to bym nie wytrzymała.
Dziewczyny podziwiam was za tak szybkie(bynajmniej dla mnie) decyzje o kolejnych starankach. Ja to nadal się boje kolejnej ciąży...
Dobranoc kochane!
Dziewczyny podziwiam was za tak szybkie(bynajmniej dla mnie) decyzje o kolejnych starankach. Ja to nadal się boje kolejnej ciąży...
Dobranoc kochane!
Ostatnia edycja:
:-)
,wczoraj jeszcze skrzypialam,a dzis juz mega kaszel tez mam,wiec po poludniu do lekarza idziemy we 3....

...Karolina padla(spi w wozku),a ja lece sprobuje sie dodzwonic do Osrodka Zdrowia,bo zajete od rana

i znów mam suszarnie w salonie!