Piwonia_2
Fanka BB :)
u nas jaki kiedyś były to pomagały skórki z mandarynkicześć mamuśki :-)
dopiero co zaczęłam pisać i Maja się obudziłano cóż, pogoda do tyłka-zimno i coś tam pada, więc siedzimy w domku
w domu mam mrówki i dziadostwa nie wiem jak się pozbyć... coś kupiliśmy, ale zobaczymy czy pomoże, Malinka ty miałaś chyba jakieś sposoby na mrówki?
na obiad spaghetti, więc tylko makaron ugotować i danie gotowe ;-)
coś miałam napisać... ta galopująca skleroza ;-)![]()
Mewciu wsadziłam tam zdjęcie Gabi ale się nie załadowało. Zresztą są ich teraz setki więc nie mamy szans.
Iwonko to córa już w ogóle bliziutko ode mnie będzie!!! Do Malborka mam 15km!
A z tym oknem balkonowym to porażka. Toć jeszcze lata nie ma więc muszą się za to zabrać. A co do chorowania nad morzem to moja koleżanka zawsze jedzie z córą nad morze gdy ta ma katar. Zasmarka się tam za wszystkie czasy ale na drugi dzień jest zdrowa.
A u nas trochę popadało. Ale wiatr ustał więc nie jest tak źle.
Niestety nie mam zamiaru się nigdzie dziś ruszać (pierwsze @ po tak długim czasie:-() i moje dziecko musi zasnąć w łóżeczku a nie w wózku co jakby do posta można było dorzucić dźwięk na pewno byście usłyszały.
balkon naprawiony,ale maja sobie wieczorkiem cos tam jeszcze sprawdzać,wiec chyba nie jest do końca tak jak trzeba skoro cos maja jeszcze przy nim poprawiac
teraz idą na miasto na spacer,wiec chyba nie pada,bo cąły czas siedzieli w ośrodku
oczywiście sie juz wkurzyłysmy z koleżanka bo dzieci na przerwie poobiedniej miały w pokojach same robic karty pracy i matematyke
troszke nieładnie,bo co na kolanach to robiły?musze podpytac czy maja tam jakis stolik w pokoju,bo niewiem
a ja za chwilke na zebranie do szkoły u Gabrysi,ciekawe czego znowu sie dowiem
a wcale niechce mi sie wychodzić na takąpogode,bleeee
no cóż, pogoda do tyłka-zimno i coś tam pada, więc siedzimy w domku



I chyba z dzieckiem na rękach, bo nie będę mamy prosić żeby tak rano się tłukła autobusem!
