Kasiu - super, wspaniałe wieści

widzisz, po czarniejszych chwilach nadeszły wreszcie słoneczne i pozytywne
dziewczyny dzięki za słowa otuchy, dobrze wiedzieć, że nie tylko ja takie coś przeżywam teraz; uwielbiam małą całym sercem i nawet sobie nie wyobrażam zostawić ją z kimś obcym na parę godzin, ale chyba faktycznie jestem trochę przemęczona; chyba nawet sama świadomość, że jakby co, to nie mamy jej z kim zostawić, jakoś mnie dołuje; ale spotkałam na spacerze koleżankę z córą w "naszym" wieku i wiecie co, ona ma tak samo; i bała mi się powiedzieć wcześniej, a jak ja zaczęłam to się przyznała; i też ma coraz mniej cierpliwości, wpada szybko w złość i gniew... ulżyło mi trochę, bo zaczynałam się już czuć jak wyrodna matka;
wielki szacun dla mam posiadającyh więcej dzieci - powinnyście medal dostawać średnio raz na tydzień!!!