reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Andariel też tak mam czasami. A najgorsze, że jeszcze nigdy nie dałam nikomu małej np. na spacer, żeby samej odpocząć, albo w ręcz odwrotnie posprzątać na błysk chatę co by mnie zmęczyło ale dało tam jakąś satysfakcję. Ja wszędzie z nią muszę! I to jest straszne bo ja jej w razie czego nie mogę z nikim oprócz taty zostawić:(
 
reklama
to trwa chyba ok. miesiąca, ale ostatnie 2 tygodnie to porażka;
może to brak snu, może trudny okres małej, bo i płaczliwa się zrobiła, i z jedzeniem marudzi, nie wiem; no i chyba ja nie mogę za długo w domu siedzieć (w sensie: bez pracy), bo mnie wtedy myśli różne dręczą; smęcę, wiem... tylko strasznie mnie dobija, że przy małej robię się nerwowa, niecierpliwa, że jak ryczy to nie potrafię jej od razu przytulić, tylko mam jej za złe, że beczy skoro najedzona, wyspana, przewinięta itp. Wczoraj ryczała dobry kwadrans zanim ją z łóżeczka wzięłam, po prostu nie potrafiłam... a ona się darła jakby ją ze skóry obdzierali, a ja tylko sprawdziłam czy coś jej nie jest i ją zostawiłam; i mam ogromne wyrzuty sumienia; wystarczy, że nie zje czegoś, co dla niej ugotowałam, a ja wpadam w straszną złość, po prostu czuję jak mnie gniew zalewa - przecież to chore! nie chcę taka być dla swojego dziecka:((( lekarka mi mówiła, że to taki okres teraz w rozwoju dziecka, że nie wolno ignorowac jej potrzeby bliskości, tylko trzeba przeczekac, a ja nie daję rady
 
Andariel też tak mam czasami. A najgorsze, że jeszcze nigdy nie dałam nikomu małej np. na spacer, żeby samej odpocząć, albo w ręcz odwrotnie posprzątać na błysk chatę co by mnie zmęczyło ale dało tam jakąś satysfakcję. Ja wszędzie z nią muszę! I to jest straszne bo ja jej w razie czego nie mogę z nikim oprócz taty zostawić:(
ja mam podobnie,wszedzie z mała i wszystko z nia
ale ja tak miałam z każda z córek,wiec wiedziałam ze teraz tez tak bedzie

to trwa chyba ok. miesiąca, ale ostatnie 2 tygodnie to porażka;
może to brak snu, może trudny okres małej, bo i płaczliwa się zrobiła, i z jedzeniem marudzi, nie wiem; no i chyba ja nie mogę za długo w domu siedzieć (w sensie: bez pracy), bo mnie wtedy myśli różne dręczą; smęcę, wiem... tylko strasznie mnie dobija, że przy małej robię się nerwowa, niecierpliwa, że jak ryczy to nie potrafię jej od razu przytulić, tylko mam jej za złe, że beczy skoro najedzona, wyspana, przewinięta itp. Wczoraj ryczała dobry kwadrans zanim ją z łóżeczka wzięłam, po prostu nie potrafiłam... a ona się darła jakby ją ze skóry obdzierali, a ja tylko sprawdziłam czy coś jej nie jest i ją zostawiłam; i mam ogromne wyrzuty sumienia; wystarczy, że nie zje czegoś, co dla niej ugotowałam, a ja wpadam w straszną złość, po prostu czuję jak mnie gniew zalewa - przecież to chore! nie chcę taka być dla swojego dziecka:((( lekarka mi mówiła, że to taki okres teraz w rozwoju dziecka, że nie wolno ignorowac jej potrzeby bliskości, tylko trzeba przeczekac, a ja nie daję rady
napewno potrzebujesz pomocy w sensie np.weekendu samej dla siebie,zeby ktos zajął sie mała a ty ewentaulnie jak karmisz to zeby ja nakarmic (.) i znów jej z oczu zejść,moze troszke tez melisy popij,ja przechodziłam to z pierwszą cora
 
miałam już 3; to trwa już jakiś czas, ale teraz po prostu czuję, widzę, że wymyka mi się to spod kontroli; gdyby dziadkowie byli blisko, bez żalu oddałabym im małą na weekend, serio; chcę odpocząć od niej i od tego, co mnie codziennie otacza; chcę się wyspać i nie myśleć o niczym; i dochodzę do wniosku, że nie jestem dość dobra/zorganizowana/stabilna emocjonalnie etc. by mieć więcej dzieci; najwyraźniej mnie to wszystko przerasta; i nie widzę wyjścia z tego; nic mnie nie cieszy, nie interesuje, wszystko przemija sobie obok; a mnie nie ma;

Witaj w klubie,ja mam to samo...mysli o drugim dziecku kraza mi po glowie ale mysle tez ,ze nie nadaje sie do tego...bo wlasnie stabilna emocjonalnie to ja z pewnoscia nie jestem a wybuchowa,nerwowa...czasami mam ochote se w leb strzelic.
A to co ty przezywasz teraz to ja mialam na poczatku,teraz mysle,ze mialam chyba depresje poporodowa.I tez mam takie ogromne wyrzuty sumienia,ze nie umialam malej na poczatku kochac,bylam nieszczeliwa itp. teraz mnie to meczy do tego stopnia,ze chyba psychologa potrzebuje :/ a to drugie dziecko to bym bardziej chyba chciala po to,by ..odkupic winy,wymazac z pamieci to co bylo przy Maji...sama nie wiem.

przeczytajcie sobie to :-) Urodzeni w latach 80-tych,jak my przeżyliśmy? - KCIUK
 
to trwa chyba ok. miesiąca, ale ostatnie 2 tygodnie to porażka;
może to brak snu, może trudny okres małej, bo i płaczliwa się zrobiła, i z jedzeniem marudzi, nie wiem; no i chyba ja nie mogę za długo w domu siedzieć (w sensie: bez pracy), bo mnie wtedy myśli różne dręczą; smęcę, wiem... tylko strasznie mnie dobija, że przy małej robię się nerwowa, niecierpliwa, że jak ryczy to nie potrafię jej od razu przytulić, tylko mam jej za złe, że beczy skoro najedzona, wyspana, przewinięta itp. Wczoraj ryczała dobry kwadrans zanim ją z łóżeczka wzięłam, po prostu nie potrafiłam... a ona się darła jakby ją ze skóry obdzierali, a ja tylko sprawdziłam czy coś jej nie jest i ją zostawiłam; i mam ogromne wyrzuty sumienia; wystarczy, że nie zje czegoś, co dla niej ugotowałam, a ja wpadam w straszną złość, po prostu czuję jak mnie gniew zalewa - przecież to chore! nie chcę taka być dla swojego dziecka:((( lekarka mi mówiła, że to taki okres teraz w rozwoju dziecka, że nie wolno ignorowac jej potrzeby bliskości, tylko trzeba przeczekac, a ja nie daję rady
Andariel miałam to samo jak urodziłam Kube. Stałam sie obojetna, płaczliwa nic mnie nie cieszyło, denerwowało mnie jego marudzenie, to ze musze sie nim zajmowac a nie soba, ze nie mam czasu dla siebie. Ale to minie, jak Ninka bedzie bardziej samodzielna zacznie sama chodzic zobaczysz uroki macierzynstwa. Czasem jest trudno tak całkowicie podporzadkowac caly swiat tak małemu człowieczkowi. Prawde mowiac ja tego nauczyłam sie dopiero przy Miłoszku. Musisz koniecznie wygospodarowac troszke czasu dla siebie to naprawde moze pomoc
 
Bry ;-)

Kasia ;-) Mika :-) uśmiech dziecka jest bezcenny ;-) wszystko jedno czy wywołany prezentem niespodzianką czy dobrą zabawą :-)

ehhhhh ta powódź...niby mineła a wczoraj zaczęli gadać ze wały rozmoknięte zaczynają puszczać :-(
Mój tata się nie boi, mama wręcz przeciwnie a fakt ze wyjechała do znajomych tak mnie wczoraj wyprowadził z równowagi że zasnąć nie mogłam :-(

a jak zasnęłam to mi dzieci pobudki robiły...Monia ze 4 razy i Jasiek 2 razy...

Jaś wczoraj zobaczył w Faktach powódź i zaczął płakać że się boi, zeby tą wodę zabrać... pogadałam z nim, zadzwoniliśmy do dziadka (wtedy mi tata powiedzial ze mama się ewakuowała) i chłopak zasnął...obudziliśmy go na kolację, zeby w środku nocy nie wstał...zjadł, poszedł spać i nockę zakończył o 5:20 z pretensjami że jest jasno a bajek na MiniMini jeszcze nie ma...

ehhhh...

a tu Wam zapodam fotki z powodzi - to jest stronka Boguszyc a moi rodzice mieszkają we wsi która z Boguszycami jest połączona więc wsio rawno ;-)

www.boguszyce.pl

aha...andariel :-) ja mam podobnie... tylko mnie mniej dzieci a bardziej mąż wyprowadza z równowagi :-( byle czym... tydzien temu tak się wściekłam że tak jak stałam - z niedosuszonymi włosami wyszłam na dwór, na deszcz... ale szybko wróciłam bo wiem, że jego zajmowanie się Monią polega na gapieniu się w TV albo komputer i zerkanie co 3 minuty gdzie jest młoda...a młoda raczkuje z prędkością światła i w 3 minuty to obleci mieszkanie...

ale też parę razy nawrzeszczałam na Monikę tylko dlatego ze ryczała... a jak zobaczyłam te wystraszone oczka to....

ehhhhhhhhhh... Matka Polka to ma przechlapane :-(

edit: zapomniałam się pochwalić...Monia w niedzielę do chrztu pójdzie z pięknym guzem na środku czoła...nawet nie wiem kiedy go sobie nabiła...cały czas bawiła się na kocyku i nawet nie zapłakała a śliwa na czole jest... <szok>
 
Ostatnia edycja:
Anet a gdzie fotka w nowej fryzurce?? czy może przegapiłam coś ;-)
Mika nic nie przegapilas,to ja nie mam kiedy fotki strzelic i wgrac,moze w niedziele bedzie troszke luzniej.....bo czasu brak
Karla sie dorwała do sudocremu, oto skutki

Zobacz załącznik 247845
No,no....niezle sie umazala...hi,hi....
Andariel też tak mam czasami. A najgorsze, że jeszcze nigdy nie dałam nikomu małej np. na spacer, żeby samej odpocząć, albo w ręcz odwrotnie posprzątać na błysk chatę co by mnie zmęczyło ale dało tam jakąś satysfakcję. Ja wszędzie z nią muszę! I to jest straszne bo ja jej w razie czego nie mogę z nikim oprócz taty zostawić:(
Efe,to tak jak ja...tyle ze moja to tylko z tesciowa zostanie bez placzu...eh....


Witajcie....
Kasiu,fajnie widziec szczesliwa mine Kuby...a na koniec filmu sie tez poplakalam...eh....
Widze ze nie tylko ja lapie ostatnio dolki emocjonalne...kurcze czasem sama za to siebie nienawidze,a jeszcze maz doklada mi tylko...a teraz z ta operacja jeszce mi gada ze sobie nieodpowiedni czas wynalazlam,jak tyle roboty i w polu i w domu,a on i tak Karolina sie nie bedzie zajmowal,tylko jego mama....a ja sie stresuje,nie dosc ze operacja,to jeszcze jak tu dziecko przypilnuja i to jeszcze jego gadanie.....wkoncu jeszcze do srody sie rozmysle wezme i tyle bedzie.....
Wiem,wiem Kasiu,zaraz bedziesz krzyczec....tak tylko pisze,no bo juz z lekarzem umowiona jestem,to teraz tak glupio sie wycofac,ale dla mojego meza to by chyba bylo najlepsze....
Dobra nie smaece juz,lece obiad robic,bo zaraz po gosie musze jechec....pa.........
 
Kasiu bardzo miło zobaczyć radość chłopaków:):):)

dziewczyny ja do tak wielu rzeczy chciałąbym się odnieść że pewnie o czymś zapomnę:)
prześledziłąm całą dyskusję o raczkowaniu - ja codziennie badam w pracy dzieci z różnymi trudnościami i pada pytanie o raczkowanie - właśnie ze względu na koordynację wzrokowo-ruchową i integrację sensoryczną - jednak Zylcia tak fajnie już to wszystko opisałą że sama bym tak nie potrafiłą:) nie mylcie koordynacji i integracji z inteligencją - badane dzieciaki bardzo często mają ponadprzeciętną lub wysoką inteligencję ale tylko fragmentaryczne wybiórcze trudności które im w pewnych rzeczach przeszkadzają - choć oczywiscie nie tylko raczkowanie na to wpływa - można sobie te rzeczy nadrobić inną aktywnością pobudzającą rozwój połączeń między półkulami...zainteresowanym polecam książkę "Harmonijny rozwój dziecka"

ale ja na pewno nie zgodziłąbym się na takie "rehabilitowanie" mojego dziecka żeby tak płakało!!!

co u nas - ja już nie daję rady - niestety praca i dwójka dzieci (a może 3ka??? chodzi o męża nie o ciążę;)) trcohę mnie przerasta...też mam doły bo na nic nie starcza czasu, ale też nie chciałabym tylko siedzieć w domu dlatego że u mnie to prowadzi do jeszcze większych dołów - dokłądnie do tego o czym Ty napisałąś Andariel!!! spróbuj coś zmienić, oderwać się, wyjść z domu bez dziecka...dla włąśnego zdrowia i dobra Ninki - żeby odetchnąć i mieć dla niej więcej siły i cierpliwości....ja tez mam wyrzuty sumienia bo mi tej cierpliwości brak z tym że głównie na KArolu to się odbija - on ma bardzo cieżki charakter, mamy ostatnio dużo kłopotów i naprawdę cieżko zachować spokój...
kłopoty mamy bo chorujemy - ciągnie się to już nie wiadomo od kiedy i u Karola już nawet nie wiem w których moemntach ataki alergii a w których infekcje...Bartek 4ty tydzień ma katar i od wczoraj na antybiotyku - podobnie jak u was Mika - nic do tej pory nie pomogło, nawet antybiotyk do nosa i skończyo się antybiotykiem-od wczoraj mam nadzieje ze wreszcie pomoże, lekarz już straszył wymazem ale chcemy tego uniknąć bo to bardzo traumatyczne przeżycie- i ja i Karol to przeszliśmy...a paskudztwa w nosie i tak co i rusz wracają :(
inhalacje niestety nie wchodzą w gre bo mały nawet przy przewijaniu nie jest w stanie uleżeć w miejscu
nie życzę wam tak szybkiego chodzenia bo mój jeszcze nie jest gotowy a cały czas próbuje - i ciągle posiniaczony, koszmar z tym mamy...oczywiscie raczkuje też ale ambitnie chce chodzić...musze spadać bo w pracy jestem, udało mi sie na chwile ale wzywają...miłego dnia dziewczyny!!!
 
reklama
DZIEWCZYNY BOZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Maz bedzie na komunii!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przesuneli im kontrakt o dwa dni!!!!!!!!!!!Wyjezdza w poniedziałek w nocy!!!!!!!!!!!!!!Jakie szczęscie dla niego dla dzieci dla nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!I znow rycze !!!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry