reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
My dziś na obiedzie u teściów a później na dworze bo Zoska się huśtała na huśtawce:-)

Kasia ślicznie wyglądaliscie dzisiaj! Mam nadzieję, że wszystko się udało!

Deli gratuluję grzeczniutkiej córci:-)
 
Ostatnia edycja:
Hejo wieczornie

U nas nastrojowo-rocznicowo

Iwonka Gratki dla Alusi :-D
Deli Karolinka tez sie puszcza i albo siada po chwili na tyłek, albo do przodu, naprawde oczy trza miec wszędzie :tak:

Kasiu superowe fotki, na zdjęciu kwitniesz :-D
 
Mika nawet mi nie mów. Moja na szczęście zawsze na dupę leci, ale niestety strach jest zawsze. A niby mówili 3 pierwsze miesiące są straszne tylko. No ja tak nie uważam. Trzy pierwsze to raj na ziemi :-).
 
a ja mam koleżankę, która ma synka 14 miesięcy i mówi, że później jest jeszcze gorzej:-D bo jak się nauczy chodzić to ucieka i ciągle tylko "nie nie nie":-D
a czy pierwsze 3 miesiące to sielanka?? zależy bo jak ktoś przez kolki przechodził to osobiście wole raczkujace, stające i nawet uciekające dziecko niż mega bardzo płaczące.
 
Mika nawet mi nie mów. Moja na szczęście zawsze na dupę leci, ale niestety strach jest zawsze. A niby mówili 3 pierwsze miesiące są straszne tylko. No ja tak nie uważam. Trzy pierwsze to raj na ziemi :-).
no ja myslę podobnie, nasze noworodki to co tylko mleczko spanko no chybaże jakies kolki czy inne problemy... a teraz?? ile uwagi trzeba dziecku poswięcić, a ja to musze dzielić x3 :tak:
 
Ostatnia edycja:
Kasia sliczne zdjecia,wyszliście pierwsza klasa,a Kuba wyglada dumie jako komunista

Hejo wieczornie

U nas nastrojowo-rocznicowo

Iwonka Gratki dla Alusi :-D
Deli Karolinka tez sie puszcza i albo siada po chwili na tyłek, albo do przodu, naprawde oczy trza miec wszędzie :tak:

Kasiu superowe fotki, na zdjęciu kwitniesz :-D

no ja myslę podobnie, nasze noworodki to co tylko mleczko spanko no chybaże jakies kolki czy inne problemy... a teraz?? ile uwagi trzeba dziecku poswięcić, a ja to musze dzielić x3 :tak:

u mnie tez dzisiaj nastrojowo-imieninowo
jeszcze raz Gratki z okazji rocznicy

moja tez czasami jak stoi to niczego sie nie trzyma i czasem klapnie na pupke,ale to jest pikus
bo potem bedzie gorzej
ja tez musze dzielic uwage na 3,ale damy rade
 
No to my już po komunii, było ok, tylko stanie w kosciele (i to dwa razy, bo po południu też bylismy) mnie wykończyło! Nie jestem przyzwyczajona do obcasów, to dlatego :-). Moja córeczka na szczęście nie denerwowała się wcale, a prezentami jest zachwycona. Julek w restauracji był grzeczny jak aniołek, do kościoła nie zabieraliśmy go, i dobrze, bo tłok był nieziemski.

Gratki dla Ali za ząbek!

A to moja księżniczka:
DSC_0180.jpg
 
Cześć dziewczyny:-)
My dziś też zaliczyliśmy dzień rodzinno-spacerkowy;-) Widzę, że zamówienie na piękną pogodę zrealizowane w stu procentach:-) Mąż poszedł do pracy a ja lecę do obowiązków, źle się dziś czułam i nic nie zrobiłam, a właśnie mnie przestała głowa boleć po 2 apapie - nie rozumiem tego, mąż wczoraj pił a ja dziś mam kaca:eek::-D

Kasia Kubuś to prawdziwy przystojniacha, a Ty wyglądasz rewelacyjnie!! A Miłoszek to z powodzeniem za roczniaka mógłby robić, taki duży chłop:-):-D
I czekam na resztę fotek;-)

Edit: Vusia Twoja córeczka pięknie się prezentowała na komunii, prawdziwa księżniczka!!
 
reklama
dobry wieczór :-)

padam na pysk więc relacja będzie krótka ;-)

chrzciny udane ;-)

moja wiecznie rycząca Monia pomarudziła na początku mszy, usiłowała "zwolnić" organistkę :-) tak "śpiewała" :-) ale wygramoliłam się z ławki i wyszłam z nią przed kościół, na początku kazania wróciłyśmy, pobujałąm wózkiem i panna zasnęła...nie wzruszyło jej wyciąganie z wózka, namaszczenie krzyżmem ani...polewanie głowy wodą ;-) spała jak aniołek i obudziła się dopiero jak się komunia zaczęła :-)

a jak była chrzczona to na chrzcielnicę przez okno wpadło słońce...podobno cudownie to wyglądało i jestem ciekawa czy na fotkach będzie to widać bo ja wpatrywałam się w córkę :-)

jeszcze przed kościołem moja bojąca się ludzi córka została sama w pokoju z dziadkiem i wójkami - nie płakała ani przez chwilę :-)

no i hit chrzcin!!! matka naszykowała sobie 2 zestawy - z krótkim i z długim rękawem :-);-) wszystko gra :-) przygotowana jestemm i ja, i chłopaki o Moni nie wspominając... Rafał zaczął prasować swoją koszulę, Jaśka spodnie i miał mi tez wyprasować spodnie ale ktoś go zawołał więc poszłam sama sobie te gacie wyprasować...włączyłam żelazko i czekam a ono....letnie...tyle co wystygło po prasowaniu...:no::wściekła/y::szok:
zaliczyłam małego wścieka ale adrenalina zadziałała i jak w ostatniej chwili życia ludzie widzą film z urywkami własnego żywota tak ja miałam pzed oczami zawartość swoich szaf ;-) w końcu znalazłam wyprasowane spodnie (myślałam że za małe a jednak dobre i to z luzami) i zaczęłam polowanie na coś co będzie do tych brązowych gaci pasowało i co będzie wyprasowane albo coś czego prasować nie trzeba ;-)
znalazłam co znalazłam, wyglądałam jak wyglądałam ale i tak chrzest i chrzciny uważam za bardzo udane ;-)

jutro z rana poczytam co u Was :-) szczególnie u bliźniaczki (swoją droga...tego samego dnia się rodziły, tego samego dnia chrzczone ;-) :-)) i Kasi :-)

Spokojnej nocki ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry