reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Efe nie może bo tam potrzebuja kierowcy z samochodem, juz takowy na jego miejsce pojechał. Tam na miejscu dojezdza sie po 40km w jedna strone do pracy wiec potrzebny jest samochód. Mąz pojedzie na inny kontrakt tylko kiedy nie wiadomo, no i z innym włascicielem samochodu oby nie nastepny do skasowania. samochod da sie wyklepac tylko to jest koszt około 2 tys dla nas suma narazie nieosiagalna:-(
No to dobrze że go jeszcze wezmą, bo lipa by była gdyby zrezygnowali.
I tak jak Mju pisze mam nadzieję, że to już ostatnia kropla.

A tak w ogóle dzień dobry.
Witam się z dzieckiem na rękach.
Gabrysia namiętnie od 4 rano wstawała w łóżeczku więc wyślę dziś tatusia po rolety bo mnie szlag trafi jak będę tak musiała codziennie wstawać:wściekła/y:

Co do Slayera to proponuje sobie na You Tube coś posłuchać;)
 
Ostatnia edycja:
hej laseczki :-)

Kasiu, bardzo mi przykro ż powodu wypadku męża, oj mam nadzieje że limit nieszczęść wyczerpaliście!! Cały czas jestem myslami z Wami i mam nadzieję że wyjdziecie na prosta szybciej niż się spodziewacie! może uda sie coś ugrać z tym ubezpieczeniem, trzymam gorąco kciuki!!!

A mamy z Warszawy, będziecie mieć tam Slayera w czerwcu:-)A dziś chyba AC DC??oj przejechałabym się gdyby nie te ceny...

Tak w ogóle to u nas jakoś leci, Jasiek się zrobił osatnio marudny strasznie, w ogóle w wózku na spacerach nie chce jeździć:dry: więc się nosimy a w wózu jeździ Jula:-D Poza tym byłam już z Julką w przedszkolu, podobało się jej:-)

Pogoda jest jaka jest ale jutro i wekend mają być już słoneczne, oby...

Anet kciuki zaciśnięte!!
Piwonia jak córa, jak chrzest morski?? ja byłam jakąś zgniłą szprotką czy coś w tym stylu, bo u nas syrenki i koniki morskie były zarezerwowane dla maluszków:tak::-D Ale za to później to zawsze diabłem na chrzcie byłam:-D ach wspomnienia!!

Franiowa Mamo podziwiam Cię za hart ducha, wolę walki no i Frania oczywiście też!! dzielny chłopczyk, zawsze mi się łezka w oczu kręci jak czytam o Waszych przebojach, oby już samo słoneczko było w Waszym życiu!!
 
Ostatnia edycja:
na razie napisze tylko dzień dobry u nas pogoda deszczowa
zmykam biegiem dziecko ubrac,nakarmic a potem jedziemy zawiesc mame na tomografie i po dodze do okulisty z Alusią
odezwe sie jak wrócimy
 
witam się :-)

ja od wczorajszego popołudnia...ehhh...szkoda słów... ale jak się chłopa na polu z burakami znalazło to się ma co się ma :-(

jedynie przeszczep musku go ratuje...

dziś idziemy do logopedy - nie będzie to rutynowa kontrola...potrzebuję pomocy bo moja Pulcherina vel Zyglinda vel Edeltrauda pluje jedzeniem :-(
zjada niecałe pół małego (125g) słoiczka obiadku - resztę wypluwa... z kaszką to samo...robię jej porcyjkę z 90ml mleczka a i tak nie zje całości :-( moze jej się ta monotonna dieta znudzila???

a właśnie...przez moje kamyczki nerkowe nie mogę jeść buraków, czekolady i pić coli :-(

spadam...zaraz mama przyjedzie :-)

aha..ja teściowej nie mam więc problem mi odpada ale gdybym miała to w ramach odwetu bym jej życzen nie składała bo mój mąż....no burak więc do mojej mamy nadal zwraca się bezosobowo (już...8 lat)
 
Witam.
Mój wrócił wczoraj szczęśliwy ...i głuchy. Zadowolony jak nie wiem co odsypia bo ma dzisiaj urlop, a ja zaraz jak sie Jagoda obudzi lecę z nią na zajęcia. No to jak ona mi się tak rozszalała z raczkowaniem to już chyba nie będę mogła tyle siedzieć na kompie?
Pozdrawiam.
 
Hejka!
Przeczytałam co naskrobałyście i już miałam odpisać ale mój głodomor zażądał jeść i teraz nie wiem już do czego odnieść sie miałam :zawstydzona/y:
No mały ciśnie kupala i może teraz będzie mu lżej zasnąć
Trzeba przebrać to śmierdzące coś:dry:
 
reklama
Dominiczko może to faktycznie azs - bo u nas też to dziadostwo powraca, jest np. 3 m-ce bardzo dobrze, aż pewnego dnia wracają szorstkie plamy, stają się czerwone. I po tygodniu czy dwóch znów ustępują. Tak już jest z azs, trzeba przeczekać i pielęgnować skórkę, żeby była nawilżona i nie swędziała za bardzo (moja sobie właśnie nieźle rozdrapała nadgarstki, chyba w nocy):/

mju toż to barbarzyństwo, żeby wyśmiać SOAD!!!! uwielbiam ich, choć nie wszystko jak leci, niektóre nawet i dla mnie nieco przyciężkawe:) dziewczyny nie szczujcie tymi koncertami w W-wie, bo ja i tak nie mam z kim małej zostawić na tyle godzin, że o kasie nie wspomnę. Przypomniał mi się mój wyczekany niedoszły koncert Depeche Mode...

młoda wstała dziś o 4!!! ale byliśmy wkurzeni z M.! wylądowała u nas w łóżku, ale to bynajmniej nie zamknęło jej japulki, bo jak ciąganie nas za włosy i klepanie rączką po twarzach nie dawało efektu, zaczynała krzyczeć i jęczeć:/ ja nie wiem co to ma znaczyć, chyba zmienimy rolety na jakieś dające 100% zaciemnienia, bo przecież czerwiec idzie, jasno będzie, to jak my będziemy funkcjonować?

ok, Ninek teraz drzemie, więc lecę poodkurzać, bo się trochę nazbierało...

miłego dnia Kobitki!

chcialam jeszcze dodać, że obawiam się, że z raczkowania u nas nici, bo młoda już kombinuje z podciąganiem się na meblach czy łóżeczku i stawia nóżkę stópką na ziemi, jak wyczuje, że daje radę udźwignąć swoją 9kg dupeczkę, to nie sądzę, by uznała jkaies tam raczkowanie za interesujące... szkoda by była wielka
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry