reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
nie Taszka bo mielismy tylko OC a strona niemiecka uwaza ze to wina meza choc on sie z tym nie zgadza, tez mu z przodu przyhamowal i maz mu w tyłek wjechał:-(Takze w tej sytuacji nie mamy co liczyc na ubezpieczenie.
 
reklama
Kasiu, ale w niem prawie o ruchu drogowym jest taka kategoria jak "winny-niewinny". Tzn winny w 50% (nie umiem Ci tego inaczej opisać). W każdym razie jeśli zdarzenie drogowe miało miejsce nie tylko i jedynie z winy męża to stosuję się tę "kategorię pośrednią". Dostaliście jakiś protokół z kolizji? Doślą Wam? Trzeba pisac odwołanie, kurcze!
 
Narazie mam tylko mandat, niektorzy mówia ze skoro go przyjal to czyli przyznal sie do winy ale jak mial nie przyjąć jak chcial nie przyjac to pokazano mu kajdanki:-(
 
to sie zaczeło, Jagoda sie rozraczkowała. Kasia a nie mozecie sie odwołac? Ja wiem ze z Niemcami jest trudno, ale i u nich jest jakies prawo?
Chciałabym sie odwołac ale wiecie czego sie boje?Ze skonczy sie sadem a jesli przegramy to nas obciazą kosztami sądowymi po ktorych nie pozbieramy sie do konca zycia. Ja nawet nie wiem od czego sie odwolac jak to sie załatwia, żeby to było w Polsce to co innego ale Niemcy mąz ani w zab języka troche tylko podstawowe zwroty

Miranda gratki za raczkowanie u nas dalej tylko czolganie i to raczej do tylu
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja tylko na sekundkę przyszłam dobranoc powiedzieć bo mój szkrab już od dawna śpi
Jakaś nieobecna ciągle jestem - tyle się ostatnio dzieje...

Kasiu a mąż nie może jakoś pracować bez samochodu. Dojechać tam np. busem? Współczuje mu bardzo bo pewnie stresu się najadł. Wiem bo sama kiedyś miałam taki przypadek. Choć wyhamowałam to mi wjechali. Ale samochód da się wyklepać, prawda?

Z tego wszystkiego zapomniałam wam MAMUSIE życzeń złożyć!
Najcudowniejszych dzieci pod słońcem!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry