Witam
Jeju, co za dzień :/ dopiero teraz na czterech literach na spokojnie usiadłam. A łeb to mi chyba dzisiaj odleci, a najgorsze, żę ani jedna paracetamolka się w apteczce nie uchowała... :/
Byliśmy dzis zdjać szwy, i jesteśmy zadowoleni, bo ranka się super zagoiła, a samo zdjęcie szwa (jedna 3cm nitka) to dosłownie kilka sek. , więc się Tomasz nawet powściekać nie zdążył hihi

Przy okazji ustaliłam termin do ortopedy (na wrzesień :|), bo coś mi się lewa stópka nie podoba przy dreptaniu.
Chciałam kupić dziś Tomkowi jakieś sandałki, ale z chłopięcymi butkami to jakaś porażka dziś była :/ jedynie jedne w Smyku nawet by obleciały, ale w końcu nie kupiliśmy. Ale za to Tomek spróbował dziś 1wszego w życiu gofra, i nawet się podzielić smyk nie chciał
TatoAdasia, witamy ponownie

super sie czyta, że się Młody tak pięknie rozwija
mój młodzieniec też daje ostatnio ostro popalić, bo wszędzie na czworakach się zapędza, grzebie w szufladach i szafkach, no i o wszystko się podciąga skubany, a potem woła, żeby go po domu oprowadzać. A mi kręgosłup do D dzis chyba wejdzie hihi
Mika, no to sprytna ta Karolcia Twoja, gratulacje za samodzielne dreptanko
Kasia, uf jak to dobrze, że juz Mati zdrowy

teraz pewnie będzie nadrabiał, i jadł za trzech hihi
Andariel, jak Młody ma muchy w nosie, i nie chce jeść, to robie podobnie do Rubi. Choć bywało i tak, że nam totalnie dany posiłek wylatywał. A, i u nas w takie "gorsze dni" jedynie danie 'warzywa z kurczakiem i jabłkowym puree' daja radę, więc to u nas produkt niezbędny.
oki, lece sie prysznicować, może czacha przestanie boleć.
Miłego wieczoru
