Piwonia_2
Fanka BB :)
jestem na chwilke to moze cos uda mi sie skrobnac
starszą mam chora(zapalenie oskrzeli i początek zapalenia płuc)ale tylko kaszl ma okropny,a wszystko tak nagle sie rozwinęło,bo w sumie kaszlała juz miesiąc i niby miało byc lepiej ale w sobote nagle sie pogorszyło
młodsza zaliczyła na wyjeździe tylko biegunke ,ale prawdopodobnie po lodach
a Ala mi schudła,mało je,mało śpi dużo pije na szczęście,tez miała biegunke i to juz przed wyjazdem,tam tez,do tego zabki jej wyszły,nauczyła sie sama stac i kilka kroczków ma na koncie,ale gadac zbytnio niechce,chyba,ze cos po swojemu
a jak było było super,z okna widok na jeziorko,łabędzie,kaczuszki,3 minuty dalej kolejne jeziorko z plaza
na niej Ala szalała i nic nie odpoczełam bo musiałam sie nią zajmować bo mąż uczył starsze pływać z pozytywnym efektem wróciły coś juz umią
za rok chcemy tez tam jechać b nam sie spodobało i gdyby nie pewne kwestie napewno byłoby deczko lepiej,ale ja nie nażekam bo cudem udało nam sie jechać,choć w poniedziałek 12 lipca o mały włos nie wracalismy
zmarła teściowa siostry i było źle ze szwagrem bo sie załamał,ale jednak zostaliśmy bo nam odradzali powrót
a dzisiaj jak na złość dostałam pierwszą @ od porodu,a szkoda bo fajnie było bez niej
pisze chaotycznie ,zeby cokolwiek skrobnąc,bo moja maruda juz marudzi strasznie,wiec musze na razie zniknąc
starszą mam chora(zapalenie oskrzeli i początek zapalenia płuc)ale tylko kaszl ma okropny,a wszystko tak nagle sie rozwinęło,bo w sumie kaszlała juz miesiąc i niby miało byc lepiej ale w sobote nagle sie pogorszyło
młodsza zaliczyła na wyjeździe tylko biegunke ,ale prawdopodobnie po lodach
a Ala mi schudła,mało je,mało śpi dużo pije na szczęście,tez miała biegunke i to juz przed wyjazdem,tam tez,do tego zabki jej wyszły,nauczyła sie sama stac i kilka kroczków ma na koncie,ale gadac zbytnio niechce,chyba,ze cos po swojemu
a jak było było super,z okna widok na jeziorko,łabędzie,kaczuszki,3 minuty dalej kolejne jeziorko z plaza
na niej Ala szalała i nic nie odpoczełam bo musiałam sie nią zajmować bo mąż uczył starsze pływać z pozytywnym efektem wróciły coś juz umią
za rok chcemy tez tam jechać b nam sie spodobało i gdyby nie pewne kwestie napewno byłoby deczko lepiej,ale ja nie nażekam bo cudem udało nam sie jechać,choć w poniedziałek 12 lipca o mały włos nie wracalismy
zmarła teściowa siostry i było źle ze szwagrem bo sie załamał,ale jednak zostaliśmy bo nam odradzali powrót
a dzisiaj jak na złość dostałam pierwszą @ od porodu,a szkoda bo fajnie było bez niej
pisze chaotycznie ,zeby cokolwiek skrobnąc,bo moja maruda juz marudzi strasznie,wiec musze na razie zniknąc
musimy czekac... zadzwonia o 16 lub jutro rano.... boze nie moga odrazu powiedziec co i jak
