• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
płatki lubie same
w końcu udało mi sie sprzedać wózek dzisiaj wystawiłam i właśnie poszedł,ale sie cieszę bo bede miała na rate
jeszcze tylko mata mi została do sprzedania
 
reklama
a ty wiesz,że mnie juz kiedyś zaraziłaś i od czasu do czasu jak mam na coś ochote to sięgam po mleko w proszku
no nie gadaj!
ja wieczorem to już muszę normalnie
kolacji nie muszę mleczko tak

co do płatków to te zwykłe ja też na sucho lubię a z zimnym mlekiem zawsze wszystkie inne płatki i musli jem bo od dzieciństwa mam uraz do ciepłego mleka

aaaa i gratuluje sprzedaży ja się zastanawiam czy mojego zielonego też nie pchnąć
 
Ja platki kukurydziane tez lubie na sucho...a teraz wlasnie wcinam platki,ale czekoladowe z mlekiem,tez na zimno oczywiscie:-D
Dzieciaki juz w łozkach,Karola spi,wiec troszke mam luzik....dzis juz sluchac sie tych jej jeczen nie dalo,uszy wiedly:eek:
 
Witajcie:-)
Mam nadzieje ze mnie jeszcze pamietacie...:zawstydzona/y: Przez jakis okres nie mialam czasu na pisanie, zagladalam tylko co pare dni zobaczyc szybciutko co u Was a pozniej jakos tak trudno mi bylo wrocic..:zawstydzona/y: Czesto o Was myslalam i w koncu postanowilam ze musze napisac:tak: Wczoraj wieczorem sporo poczytalam ale wiem ze zanim sie znow wdroze minie troche czasu. Wybaczcie jak czasem bede nie w temacie:zawstydzona/y:
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo goraco.
 
Ja tez dobranoc
Anet ogórki teraz sie przerabiaj powiem za kilka dni z jakim skutkiem. Efe ja mleko w proszku i owszem ale jako chałwa mniam mniam paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
 
Basia współczuje nerwów... co do gorączki, to u nas bez problemu zbijalam, na zmiane czopkiem a za dnia syropkiem jakimś; wysypka wyszła pod koniec 4 doby i trzymała sie 3 dni; lekarka mi mówila, że gdy gorączka zbliża się do 40 stopnie a zbić jej nie można, należy robić takie chłodne okłady z wilgotnego ręcznika/tetry;

jednak wyszlyśmy na spacer, przestalo padać, więc skorzystalam; mam wrażenie, że bez spaceru mała jeszcze gorzej śpi;

nie wiem czy to taki etap czy o co chodzi, ale Ninka wciąż za mną łazi (raczkuje znaczy się;) ); do kibla idzie ze mną, jak wejdę pod prysznic beczy obok, wciąż trzyma mnie za nogę... to trwa już jakiś czas, wciąż czekam kiedy minie; a z zasypianiem na noc niestety problemów ciąg dalszy - jak usypia ją M., to się drze i woła mnie; jak ja jestem obok, to nie może spać bo wciąż się domaga cycka; jak się w nocy przebudzi to od razu siada i woła "mama" tak rozpaczliwie, że aż za serce chwyta; ląduje więc u nas w łóżku i zaczna się "Wielkie Cycanie"...
wiem, że to kiedyś minie, ale czuję się już naprawdę zmęczona:/

Agnieszko to wspaniale, że trafil się normalny, ludzki ksiądz; sama na takiego trafiłam gdy chrzciliśmy coreczkę mimo braku ślubu kościelnego - zero problemów, pełne zrozumienie i postawa otwarta;

ja się już chyba pożegnam, bo myśli zebrać nie mogę;
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry