• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki dziewczyny kochane. Fr naszprycowany, zasnął. Zobaczymy rano. Opcji jest kilka: 1. zęby (liczę na to), 2. niewiadomoco, 3. wirus od któregoś z gości (wczoraj wpadła do nas jeszcze wataha gości z, w sumie, 4 dzieci..).

Iwona, kurcze, to faktycznie masz teraz nerwy,..:(

Lece kobiełki, bo mi klient zaraz wpadnie - tłumaczonko na cito. Krótkie, ale zawsze. A ja z tych co nigdy nie odmawiają...;-)
 
reklama
Ja właśnie odsyłałam dokładnie 3x i mam już dość nie wiem czy to jakaś pechowa jestem czy mam do tego pecha .Raz nawet reklamacje skłądałam do allegro bo mi firma przyjąć nie chciała i to nowa rzecz.Ja nie wiem a też dokładnie komentarze sprawdzam .
Piwonia to faktycznie nie halo, ale na wesele bym poszła .Ja niby mam we wrzesniu ale tez nie ide choć na prawde chętnie bym poszła ale nie mam z kim dzieciaków zostawić i kicha .A pójść urzerać sie w kościele potem obiad i na 20 do domu to nijak mi sie nie kalkuluje.Póki co musze zacząc coś myśleć na roczek Alki w końcu to też impra hihihiihihihihi.
Mała poszła spać .Dziś mój małżonek nadrabiał zaległości z zeszłego dnia .Ledwo przyjechał z pracy wziął młodą na spacer i dopiero koło 20 wrócili .Ja chate wypucowałam ,okno umyłam ,lustra ,2h prasowałam bo całe łóżeczko sie nazbierało a potem z nudów na balkonie siedziałam i na koleżanki z dzieciakami sie gapiłam hihiihihihi Ale co młda wparowała z szuflad powyciagała ubrania a tyle co poukładałam ,zabawki rozrzuciła,picie wylała na podłoge i rozmazała i jutro znów wszystko od nowa.
 
Hello

Aga ja też zaryzykowałam i używaną kieckę Gabi na to wesele kuzynki kupiłam. Mam nadzieję, że będzie dobra bo szlag mnie trafi. Ja też zawsze mam jakieś przeboje, więc ratuje mnie mój lumpek z zabawkami, choć ostatnio nic w nim nie ma:-(
Co do prezentu roczkowego to dopiero zaczęłam myśleć. Nie wiem gdzie ja wszystkich pomieszczę i co i m dam jeść. Kuchnię mam 2m/1,5m i perspektywa spędzenia w niej dwóch dni mnie przeraża:szok:
Jeny Chogata mam to samo więc już przestałam się przejmować - zwłaszcza plamami na dywanie.
Iwonko to trzymam kciuki za tatę. Niech mu pomogą w tym szpitalu.

Kasia fotę kotka poproszę:laugh2:
 
Iwonka, mam nadzieję że pomogą tacie w szpitalu.. trzymaj się kobito.
Malinka , Chogata, ja też robię tylko grilla i torcik, a co ;-) no i jakaś sałatka pewnie grecka do tego grila. Jutro idę kupić balony :-) Mam już czapeczki dla ciotków i dla nas bo dziadki raczej nie założą :-D Cały czas mam nadzieję że pogoda wypali bo chcę na ogrodzie robić... no musi być ładnie :angry: ;-)
Mewa pocieszyłaś mnie z tym jeździkiem, bo Marcel dziś zasuwa normalnie... chodził po całym pokoju już a w kuchni to się cieszył jak głupi bo mu dziadek brawo bił że sam chodzi... a ja zamiast się radować to panikuję że pchacz się nie przyda, o ja gupia mamucha... ;-) (tak naprawdę to się cieszę okropecznie , jak tak tupta :-) jutro go nagram bo dziś baterie ładowałam :baffled:)
Aguś mam nadzieję że to jednak zębolki i dlatego gorączka u Franulka
Kasia ja też dołączam do Efe, chcę kotka zobaczyć :-D
Dobra lece ja do męża na pogaduchy remontowe
KOLOROWYCH ;-)
 
hej dziewczyny:-D
IWONKA wspolczuje... modle sie oby wszystko bylo ok:-(:-(
AGUS moze faktycznie na zeby.... ale i tak trzymam mocno kciuki;-):tak::tak:

ja dzis kupilam material na sukienke... i reszte dupsow:-D:-Dtorebke... ale z butami klops... za duze nogi:-(
mam 41 a wszedzie 38:-(:-(:-(

musze jeszcze pokombinowac:-D

a jeszcze sasiadka miala materily niepotrzebne... wiec dostala mi sie pelna reklamowka:-D:-D:-D:-D

nic tylko miec czas i szyc:-D:-D:-D
 
Jezusie...Baska!!! 41???? To ile ty masz kobietko wzrostu?
A czujesz już ruchy?

Tak sobie myślę, ze Franek chce mnie trzymać w formie. Za długo spokój był. Nuuuuda panie;-)
Ja tam mysle pozytywnie. Stawiam na zęby:-)
 
ja mam 175...ale co sie dziwic jak tata ma 46:-D:-D:-D:-D
ja tez stawiam na zeby... u nas i goraczka.. teraz juz nie ale i lekkie sranko:-D:-D
a ruchy juz od jakis dwoch tygodni i to bardzo:)
szwagierce sie snilo ze syna urodzilam:0
 
Zaraz padne z smiechu, wpierw zbaraniałam jak mi Magda zaczeła sie dopytywac o kota no ale nic odpowiedziałam dopiero po waszych prosbach o fotki sczaiłam o co chodzi. Tym kotem miauczacym jest Miłosz:-))Kota to ja mam kilka lat ale wioskowy taki nie domowy hehehehehe
Leee zazdroszcze Maggie tuptania my chyba bedziemy ostatni Miłosz nie wie do czego nózki słuza nawet nimi nie przebiera, wstac wstanie przy łozku ale to cały jego popis:((I wlasnie sie nad pchaczem zastanawiam moze to by go zmobilizowało?
Aga no mam nadzieje ze to jednak tylko na zabki
Basia tak patrze na suwaczek z zabkami Oliwii i looo matko jakos dziwnie jej wychodza:eek:
 
no bardzo:0
gorne trojki juz tez na dniach,, dolna czworka tez i lewa jedynka dolna:))))
widocznie tak sobie ustawila.... nic nie bylo to i teraz nie musi byc widac:)))))))))
 
reklama
Taaa, Oliwka ma uzębienie jedyne w swoim rodzaju:))

Baska, ty cholero!! Zazdroszczę ci tych 175!! To powiedziała posiadaczka skromnych 159 cm:)

Kasia, ja też się dziwiłam, jak to możliwe, ze na wsi a kota niet...:-):-D

A co do sranka to 3 kupy wczoraj, konsystencja plasteliny, co przy dawce żelaza, którą dostaje krasnal, można określić jako...sraczkę ognistą:-)
Ale mam humor. Opisze potem na T dlaczego:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry