• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wstawiłam fotkę, kobitki:) trochę mi dziwnie, bo to przecie narząd wewnętrzny, no ale my tu zafiksowane jesteśmy, to można pokazać:p

zmykam do kuchni robić Nince pulpety z indyka; a wczoraj dla nas robiłam kluski serowe na słodko (z miodem i cynamonem) i tak się tym objedliśmy, że nas potem brzuchy bolały;

Aga - ufam mojej gince, dzięki jej czujności w porę wykryto u mnie paciorkowca jak byłam "zaninkowana", dlatego teraz też u niej będę prowadzić ciążę; a badania chyba standardowe, dopiero pierwsze teraz będą - krew, mocz, glukoza
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anadriel - super pora na oglądanie małego mieszkańca Twojego brzucha. Trochę jak sen - ten piękny, ale na jawie hihi:)
Zaraz wpadam na wącio zobaczyć fasolunię:)

Kasiu - tak to prawda, że trzydniówka może występować kilka razy. Moja (tfu) nie miała ani razu ale znajomych maluszki każdy miał po 2 razy, no a przy trójce to nie lada klopot.
Oby to było tylko coś, co szybko poleci hen za góry i lasy, bo taka pogoda się robi, że miło wyjść:) przynajmniej u nas.

Cześć Franiowa - a co Ty na dworzu siedzisz z lapkiem?
 
dobre rano ;-)

Andariel :-) ale ja Ci zazdrosze... ostatnio zaczelam miec faze na ciaze jak zobaczylam zdjecia z sesji brzuszkowej... fotki robiła ta sama fotograf co Moni te z chrzcin.... namawiamy ją zeby się fotografia zajela na powaznie... cudne te fotki robi... no ale ja juz w ciazy ni emogę być wiec sesji z brzuszkiem nie bedzie... no..od biedy bym mogla z moim obwsilym brzuchem sie dac ofocic ale po co??? potem tylko bym sie stresowala coby foty swiatla dziennego nie ujrzaly :-D

my dzis wstalysmy dokladnie o 5:48 :-( Jaska bolał brzuch (mam nadzieje ze po wizycie w kibelku i smekcie jest juz OK), Monia sie bawila klockami i mi sie przysnelo na chwilke.... obudzil mnie cios rurkam.... znaczy sie cios paczką makaronu "rurki" :biggrin2: cios zadała mi wlasna córka...

wczoraj głodzona Monilla Głodzilla musiała sama się zaopatrzyc w pożywienie bo w złobku i w domu tak marnie karmią ze tylko 4 kupy dziennie robi.... sa tylko 2 szafki z ktorych juz zerwala zabezpieczenia i do ktorych ma dostep - w jednej sa soki w kartonach, mleko, puszki, suche, zapaczkowane produkty typu ryz, makaron, kasze, plastikowe pojemniczki a w drugiej (pod zlewem) kosz na śmieci i worek z ziemniakami... no sobie Monia wyjęła ziemniaczka i rozpoczela konsumpcję.... a potem jeszcze jednego ziamniaka znalazłam w pokoju...

no a dziś R sie przez nia omal nie posikal... bo tata jeszcze nie widzial córki w wersji "karateka" - kiedys sie z Jasiem wygłupialam - udawalismy walke karate i wydawalismy okrzyki "ninja" no i Monia papużka zaczela nas nasladowac ;-)

czas na drzemke panny M wiec do potem
 
hej!!
Widze że chorób ciąg dalszy!
Zdrówka dziewczyny Wam i maluszkom!!!Niech szybko przejdą te choroby bo pewnie na tego 1 wszego większość gdzieś jedzie to trzeba być zdrowym!!
my dziś zabiegany dzień mielismy.Byliśmy u lekarza.
teraz wróciliśmy ze spacerku i się grzejemy bo zimmmnnoooooooooo
Przepraszam ze się nie odniosę do niczego ale jeszcze dobrze nie doczytałam:zawstydzona/y:
 
Andariel gdzie te zdjęcie bo ja ślepa jestem:nerd:

A ja nawet nie czuje, że dziś weekend:-( Mój w W-wie i pewnie wróci jak już spać będziemy. Miałam jechać do koleżanki ale sobie już daruje.

Post pisze godzinę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry