alex.nikita
SIERPNIUFKA DUBELTUFKA
Efe dzieki ale niestety nie jest to ostatnie M........... ludzie to normalnie wstydu nie maja, zeby innym proponowac taka nore za pieniadze..... na wejsciu juz wiedzialam, ze nie, bo tak grzybem i wilgocia ciagnelo, ze hej ale grzecznie poszlam zobaczyc dalej, zeby babie przykro nie bylo, no i kolejne rozczarowanie wielkoscia pokoi.... w ogloszeniu stalo jak byk "przestronny salon z wyjsciem do ogrodu, dwie podwojne sypialnie oraz kuchnio-jadalnia", jeszcze sie jej pytalam dokladnie czy sypialnie sa podwojne, bo przeciez dzieci beda razem w pokoju a sam Pimpi ma tyle gadzetow, ze przestrzen musi byc na drugie lozeczko i graty dzidziusia..... w rzeczywistosci salon mial 2x2 moze 2.5, ogrod tyle samo mniej wiecej i wylozony plytami chodnikowymi (to bardzo czesto spotykane tu, nigdy nie zrozumiem czemu ktos woli beton od trawki), kuchnia dluga, waska kiszka ze skladanym blatem przykreconym do sciany a sypialnia jedna w miare, za to druga taka, ze daloby sie wcisnac nasze lozko i moze mala komodke (age i mirande biore na swiadkow rozwiazan angielskiej architektury bezsensownej)
jutro ide ogladac dwa mieszkania, ktore na zdjeciach dosc schludnie wygladaja ale nie napalam sie, bo juz tak kilka razy bylo i niestety niewypal
ogranicza mnie bardzo (oprocz finansow rzecz jasna) miejscowa, bo tu juz teraz trzeba zapisywac dzieci do szkoly...... a obowiazuje scisla rejonizacja, wiec, zeby dziecko dostalo sie do dobrej szkoly trzeba mieszkac w bezposrednim sasiedztwie, niepisana umowa to okolo najwyzej 5 minut marszu
szkoly podstawowe sa scisle powiazane z gimnazjami, tzn. dobre gimnazja przyjmuja dzieci tylko z wybranych przez siebie dobrych szkol podstawowych i tak sie robi kolko zamkniete, wiec jesli chce sie dziecku dobry start w zyciu zapewnic musi isc do dobrej podstawowki...... mowie Wam babki juz mnie glowa non stop od tego boli, bo nic nie moge znalezc, zeby bylo w zasiegu naboru szkoly, wzglednie czyste i nie kosztowalo wiecej niz zarabiamy......
jutro ide ogladac dwa mieszkania, ktore na zdjeciach dosc schludnie wygladaja ale nie napalam sie, bo juz tak kilka razy bylo i niestety niewypal
ogranicza mnie bardzo (oprocz finansow rzecz jasna) miejscowa, bo tu juz teraz trzeba zapisywac dzieci do szkoly...... a obowiazuje scisla rejonizacja, wiec, zeby dziecko dostalo sie do dobrej szkoly trzeba mieszkac w bezposrednim sasiedztwie, niepisana umowa to okolo najwyzej 5 minut marszu
szkoly podstawowe sa scisle powiazane z gimnazjami, tzn. dobre gimnazja przyjmuja dzieci tylko z wybranych przez siebie dobrych szkol podstawowych i tak sie robi kolko zamkniete, wiec jesli chce sie dziecku dobry start w zyciu zapewnic musi isc do dobrej podstawowki...... mowie Wam babki juz mnie glowa non stop od tego boli, bo nic nie moge znalezc, zeby bylo w zasiegu naboru szkoly, wzglednie czyste i nie kosztowalo wiecej niz zarabiamy......
Ostatnia edycja:






) ze przytyla;-)