Witam,witam.....ale tu pusto

...to ja zasiadlam z kawa i ciachem do lektury czytania,a tu pol strony przez tydzien...ale co sie dziwic,jak taka sliczna pogoda

:-)
A ja mam dobre wiesci od mojej siostry.....w sobote o 22.30 przyszla na swiat moja chrzesnica-Zosia,waga-2.750; dlugosc 54 cm....wiec ciotka sie cieszy jak glupia


A tak pozatym,to wszystko ok,upal na dworze wiec duzo czasu siedzimy poza domem....ale z moja Karolcia to nawet w ogrodku nie moge poplewic,bo to wulkan energii


...nie posiedzi 2 minut w miejscu

...wiec ja nie wiem jak ja w tym roku ziola oplewie ,2h mamy

...chyba ja wywioze do mojej mamy,ale to dopiero w wakacje razem z Gosia,bo sama to nie wiem czy zostalaby
Dziewczynki dalej zakatarzone,chociaz u Gosi widze poprawe,a Karola dalej gile zielone,a cos jeszcze kaszel sie przuplatuje od czasu do pory....ehhhhh
Mnie tez gardlo pobolewa,ale wczoraj zjadlam 2 lody na raz i cos jakby mniej bolalo....hi,hi.....wiec Iza polecam na bol gardla


Widze ze wy juz o wakacjach....ehhh...ja to sobie pomarzyc tylko moge...........

Ale ciesze sie bardzo ze z Adasiem lepiej i ze do domku juz niedlugo wraca....Andariel to miala podobny termin porodu do mojej sis...a tu Adas juz ponad miesiac ma
Iwonko,a ja zdrowko u ciebie? Wy juz po komunii,czy jeszcze przed? Bo juz nie pamietam kiedy mialyscie miec....

Cos mialam jeszcze napisac i mi ulecialo

chyba z tego upalu....:-)