reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja też się melduję - w dwupaku:-). Również mam dość, ale coś tak czuję, że to kolejne będzie równie terminowe jak poprzednie dzieciaczki. Więc nie pozostało mi nic innego jak odliczać dni do 28 lipca.
 
hejka :-)

ja też sie melduje po powrocie z wakacji i tez w dwupaku ;-)
chociaż chyba brzuch mi troche opadł ostatnio bo niemal miedzy nogami go czuje!! Jutro mam spotkanie z położną to się dowiem co i jak
No termin coraz bliżej a ja jeszcze nic nie mam uszykowane :szok: nawet na zakupach nie byłam tzn po pampersy, wkładki do karmienia, proszek dla maleństwa i takie tam bo ciuszki, kocyki i tetry wystarczy z szafy wyjąć :tak:
W poprzedniej ciąży już dawno wszystko miałam gotowe i tez do pracy chodziłam no ale przy wiecznie aktywnym dwulatku jednak mniej czasu mam wolnego...

Po południu rozpakowałam walizki, wstawiłam dwa prania, zmieniłam pościele, ręczniki i piżamki bo lubie mieć wszystko nowe po wakacjach. Jeszcze tylko wypakuje z pralki i mykam spać

Andariel fajnie że niania się sprawdza :-)
Piwonia powodzenia na badaniach a Aga tobie współczuje problemów z cukrem
Franiowa my w bezdzietnych czasach co roku do Unieścia jeździliśmy i było super - taniej i spokojniej niż w Mielnie a do atrakcji bliziutko. Ale samego mielna z maluszkiem też bym nie polecała (na pewno nie w sezonie)

buziaki dla wszystkich
 
czesc Laseczki! Witam się też w dwupaku :-)
Własnie jestem nianią dwojki bejbikow. Zosi i Adki. Moja mum na badaniach. Dobrze ze Adka spi. Zosia jak nigdy obudzila sie o 6.30..(zawsze przed 8 wstaje). A poszla pozno spac wiec bedzie dzis marudek..
Na 9.40 do gina ide na ostatnie duże usg :-) poważą i pomierzą Felusia :-) już się doczekac nie mogę żeby go obejżec :-)
Oooo... Cos sie Adka krecic zaczyna.. Chyba będzie ciekawie ;-)
 
Cześć dziewczyny, wpadłam ino powiedziec zebyście nigdy nie przyjeżdżały z dziećmi na urlop do Mielna. Masakra. Imprezy bez końca. Odliczam dni do końca turnusu:wściekła/y:
znajomi własnie tam byli na wakacjach z dwójką dzieci z czego jedno nie ma roczku i tez mówili ze masa imprez,głośno ale to podobno teraz tak sie zaczęło,bo pierwszy tydzien cisza i spokoj mieli

ja wczoraj zrobiłam testy pokarmowe,ale nic nie wyszło a na powtórzenie wziewnych musze czekac na deszczed,żeby wzystko spłynęło,bo na razie nie można

dzisiaj deczko chłodniej,ale przyjemnie
a u nas chyba urlop męża sie przesunie,bo jakaś większa robota jest i chyba bardziej chce na nia jechac niz juz siedziec z nami:((
reksio powodzenia na wizycie:)czekamy potem na relacje
a reszta dziewczyn prosze o spakowanie sie bo terminy macie za niedługo

edit
po spacerku
ciasto-szarlotka w piecu
obiadek tez juz gotowy,a na jutro w planach knedle ze śliwkami bo już sa więc trzeba korzystac bo mogą tak szybko ziknąc jak truskawki
 
Ostatnia edycja:
Witam kochane....daje znac ze zyje,ledwo ale zyje...Karola znow chora,ma antybiotyk:-(....juz zwariowac idzie ,z Gosia codziennie na lasery jezdze...a jeszcze ja kupe roboty mam przez to szycie....ehhhh...a i ogorki sie zaczely wiec trzeba weki porobic....matko ja chyba nie zdaze z tym szyciem......

Pytanko do Natt,czy moglabys zapodac mi (moze i innym) te dalsze cwiczenia na pozbycie sie oponki na brzuchu:tak::-D...bo mimo nawalu pracy,to juz ponad 2 tygodnie przed polozeniem sie spac cwicze:szok:,co uwazam za moj sukces ze tyle wytrwalam:tak:;-) z gory dziekuje:-)
Ok to by bylo tyle odemnie...narka....pozdrowienia wszystkim sle:happy2:
 
dziewczynki witam się i od razu przekazuję wiadomość:

NASZA NATT URODZIŁA!!!


dzieciątka przyszły na świat dziś o godz. 8 rano; są w inkubatorkach i się dogrzewają, ich stan jest dobry, Karol 2.900kg dostał 10pkt., a Anulka 2.800 kg i 7 pkt.

Natt pisze, że Karola karmi jutro, a Anię jeszcze nie wiadomo.

Będzie nas informowaĆ co i jak:tak:

No to Agatko - zdrówka dla Ciebie i dzieciątek, szybkiego powrotu do pełni sił i wyjścia do domku!!! i GRATULACJE!!!!!!


EDIT. KOLEJNE WIEŚCI:

cały poród odbył się SN, choć przy Ani przez chwilę groziła cc, bo malutka zdążyła się lekko ruszyć i pchała się rączkami do kanału, nie główką; Karol wyskoczył jako pierwszy; lekarze ustawili Anię ręcznie (natt pisze, że to była masakra), więc się udało i Ania wyskoczyła jak z procy!
Teraz Agatka leży i się męczy z kurczącą sie macicą, ale to nic w porównaniu z bólem porodu - który odbył się bez żadnego znieczulenia, oxy itp.:tak:

no nie wiem jak Wy, ale ja jestem z natt dumna!
 
Ostatnia edycja:
reklama
NATT GRATULACJE WIELKIE!!!!!!!!!!!!!!

a ja po wczorajszej wizycie w innym szpitalu u diabetyka dostalam insuline po 8 jednostek rano i wieczorem.....po piatkowym kolejnym tescie glukozowym niestety wyniki byly gorsze a dieta na mnie nie dziala:(


pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry