• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sierpień 2010

reklama
Witajcie dziewczynki z rana :-)

Gratuluje wszystkim udanych wizyt pieknych córek i ślicznych synków :tak:
Dziękuje Wam za słowa pociechy... Nie będę już czytać w internecie ale chce umówilć się do ortopedy, żeby dowiedzieć się czy będę mogła się jakoś przygotować przed urodzeniem bo w ciąży nic się nie zrobi:-(

Dlatego mam pytanie do dziewczyn z Wrocławia czy znają jakiegoś dobrego Ortopedę??
 
Witajcie :-)
Mnie od samego rana przywitały mdłości i mało co nie zaliczyłam kibelka :baffled:
Nocka również zarwana , mała daje mi tak popalić :-D
brzuch mi faluje na wszystkie strony :-D
idę zrobić sobie herbatkę z cytrynka ;-)
 
Witajcie o poranku:-)
Mam nadzieję, że jednak wynajdę jakieś balerinki skromne, pasujące do wszystkiego:-D:-D Będę szukać aż znajdę, bo teraz chodzę w botkach, w których powoli mi jednak gorąco...a reszta moich butów na obcasie:-p:-p

to ja jeszcze coś dorzucę bo miałam napisać wcześniej ale jakoś wypadło mi z głowy pisałyście co poniektóre kobietki o swoich obawach co do opieki nad maluszkiem bo maleństwo to takie bo nie miałyście styczności z takimi maluszkami itp. pamiętam swoje strachy i teraz też mnie nie omijają ale czasem troszkę w czym innym siedzą jednak do rzeczy. Chciałam Wam napisac że dacie sobie radę że może na początku będzie czasem trudno bo wszystko będzie nowe i inne nie tylko dla Was ale i skarbeńków które dotąd żyły sobie w cieplutkich brzuszkach. Dajcie sobie czas na poznanie siebie nawzajem na odkrycie wszystkich indywidualności charakteru swojego dziecka i zaufajcie sobie. Chcecie czytać poradniki spoko tylko pamiętajcie ze nikt obcy napewno nie zna lepiej Waszego dziecka niż Wy same. Dobre rady cioć babć i kogo jeszcze tam diabli podkuszą o pouczanie Was wysłuchać przemyśleć i jak czujecie nie Wasz klimat schować do szuflady. Kobietki uwierzcie jesteście cudownymi mamusiami bo Wasz maluszek j:-)est dla Was całym światem a będzie tylko lepiej choć niekoniecznie łatwiej ;-):tak::tak:

pięknie to wszystko ujęłaś...ja mam nadzieję, że ta wiedza jest instynktowna i że sobie poradzę:-)

Olu pieniążków mi wystarcza więc jestem zadowolona:-):-) Szkoda, że mi tyle zabrali ale niczego mi nie brakuje więc jestem zadowolona:-):-)

Kochana współczuję tych nieciekawych przeżyć...a jak jest dzisiaj? Pojawia się jeszcze krwawienie? No ale najważniejsze, że lekarz potwierdził, że wszystko jest dobrze:tak::tak: I oczywiście, że trzymam za Ciebie kciuki:-D:-D

Niuunia nie strasz:-D:-D Mam nadzieję, że coś normalnego znajdę:tak:

starlet tylko w deichmanie są tylko błyszczące...no ale i tam sprawdzę... Dzięki za info;-)
 
Witam dziewczynki:)
Balerinki mi się bardzo podobają ale niestety mam za wysokie podbicie i jak daje w nich krok to mi pięta wyskakuje?!
Ola masz rację z tym forsowaniem się przed świętami ja wczoraj poszalałam i wieczorem leżałam z bólem brzucha, aż się bałam że zacznę chyba rodzić.
Wypiłam magnez i poszłam spać.
Dzisiaj brzuch na szczęście nie boli ale wstałam rano z uczuciem zmęczenia;(
Miłego dnia:)
 
Ehtele, Sierpień dzięki:) dziś już lepiej, ale wolę się nie forsować, a to też mnie stresuje, że przed świetami nie posprzątam dokładnie domku, a ja lubię mieć czyściutko, planowałam generalny przegląd wszystkiego, a teraz nie zrobię nic, mój mąż niestety ma teraz kupę pracy i tylko trochę mi pomoże, ale to nic...jakoś damy radę:) jutro wybieram się na przyspieszoną wizytę do mojego lekarza, żeby sprawdził jeszcze on czy all ok..
Życzę Wam miłego dzionka, u mnie znowu słoneczko za oknem, Przynajmniej wiosna już chyba na dobre zawitała:)

A co do balerinek to mnie również bardzooo się podobają, ale z deichmana bym się bała kupować, bo na pewno nie są skórzane i potem w takich bucikach nóżka się męczy, poci, nie może biedna oddychać, a w ciąży musimy mieć jakiś komfort:) Tylko, że z kolei ładne balerinki skórzane kosztują około 200zł....hmmm nie myślałam o butkach, a teraz mi narobiłyście smaka na balerinki:)
 
Witam się o poranku!!!!

GRATULACJE DLA WSZYSTKICH MAMUŚ DZIEWUSZEK!!!!!! W głębi duszy zazdroszczę tych sukieneczek i warkoczyków, choć tak już się przyzwyczailłam do mojego Franka, że gdyby się okazało że siurka brak to raczej byłby dramat ;-):-)

Co do kawy - ja mam ostatnio mega ochotę i nie umiem się powstrzymać... normalnie wypijałam rano rozpuszczkę z mleczkiem i po obiadku to samo. Teraz czasem na smaka pofolguję sobie jeszcze jedną w południe.

bogusia86 dziewczynki już wszystko powiedzialy - nie martw się tak slonko... to że dzidzia jest teraz tak ułożona to nie oznacza że urodzi się z tą wadą. Oczywiście jeśli Ciebie to uspokoi to dla własnego komfortu umów się z ortopedą i zbierz informacje na ten temat :tak: choć moim zdaniem możesz poczekać po prostu do kolejnej wizyty i jeśli kwestia się potwierdzi to wówczas działaj. Jestem pewna że wszystko będzie w porządeczku, a teraz natura po prostu płata Ci brzydkiego figla i napędza strachu. Uszki do góry!

kiniusia jesteś mistrzynią w odpisywaniu na posty :-) nigdy nie opuszczasz nikogo... ja zawsze zanim doczytam to połowę zapomnę i w sumie odpisuję na to co pamiętam klikając 'odpowiedz'

Ola_ no właśnie stąd dylemat grill czy spotkanie we dwoje :-) no ale ponieważ to podwójne święto raczej zdecydujemy się na rodzinną imprezę :tak:

Pajka śliczna ta spódniczka... jak przyjdzie to koniecznie zaprezentuj jak leży :tak:

milusia z uroków ciążowych to ja mogę sobie jeszcze dopisać zaparcia :zawstydzona/y: praktycznie dzięki diecie nie mam jakiś poważnych zastojów - 1-2 dni "przerwy w emisji" no ale pobyty na kibelku są dośc męczące ;-):zawstydzona/y: poza tym też mi się elektryzują włosy i dostałam łupieżu :baffled::confused: któraś pisała że ma ten problem - ja zwłaszcza jak wchodzę do marketu to czuję się jak jeżozwierz. a łupieżu nigdy wcześniej nie miałam - nic nie pomaga a takich rzeczy jak nizoral nie stosowałam... no i rozstępy, żyłki i te inne "luksusy"... standard :-p

u mnie dziś nerwowa atmosfera - rano miał przyjechać facet z drewnem na kolejny sezon - A. wstał o 6 rano wypił dwie kawy, zjadl dwa śniadania i pojechał do pracy a ja siedze i nasłu****ę :baffled: jestem wkurzona konkretnie, bo umówiony był na 6.20 rano specjalnie żeby A. był w domu... a ja z małym dzieckiem i bernardynem na ogrodzie mamy pilnować rozładunku GRRRRRRRRRRRRRRR :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: uwielbiam się umawiać z kimś a później czekać cały dzień aż się łaskawie pojawi.

co do kas z pierwszeństwem - kiedy byłam w pierwszej ciąży kiedyś kasjerka osobiście zwróciła mi uwagę i zatrzymała kolejkę mówiąc "Proszę Panią tutaj - ja panią obsłuże.. przecież to się nie godzi żeby pani tu stała jak słupek" - szczęka mi opadła... tydzień temu byłam na zakupach i w Wójciku kupowalam bluzę Olusiowi. wybrałam model i rozmiar i powolutku ruszyłam w stronę kasy - dodam że byłam bez kurtek, szalików, w obcisłej bluzce - nie jestem wielorybem ale zdecydowanie widać że jestem w ciąży. Młoda dziewczyna dobiegła szybko przede mnie i wlazła tuż przy samej kasie, rzuciła sukienką i zawołała "mamo chodź już skasujemy!" po czym mama doszła i zaczęła wybierać rajstopki do sukieneczki........ a ja stałam jak słupek z jedną bluzą. I to że te babki są takie jakie są to swiadczy o ich kulturze, ale wydaje mi się że kasjerka powinna powiedzieć, że panie niech wybierają rajtuzki, a ja skasuję panią w ciąży. niestety ona spojrzała na mnie zrezygnowana i nic nie zrobiła. oczywiście nic mi nie ubyło od tych 10 minut no ale gdybym ja była kasjerką nie dopuściłabym do takiej sytuacji....

ale się nafliozofowałam :-);-):-D a Olek jeszcze w piżamie łazi :-p
 
reklama
Starlet jak ze skóry to super, i jeszcze tej mięciutkiej to w ogóle fantastycznie:) chyba sobie kupię:/:)
Marulka co do kas pierwszeństwa to różnie bywa, jedna Pani cię poprosi bo jest miła i bo jej córka też jest w ciąży, a inna Ci powie ciąża to nie choroba, albo że ciężarne powinny w domu siedzieć:/ Ludzie są naprawdę dziwni.....ostatnio w sklepie podeszliśmy z mężem do kasy równo z inną parą (starszą od nas) - oni mieli cały kosz wyładowany a my jedną rzecz... i ta kobieta się pcha, na co mój mąż powiedział jej z uśmiechem na twarzy w sposób żartobliwy, że jestem w ciąży, na co ona wypięła brzuch i powiedziała, że ona też jest...(oczywiście nie była), w takim razie powiedziałam, że mam tylko jedną rzecz i czy mnie przepuści, to wtedy dopiero powiedziała, ze tak. oczywiście....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry