ja już po wizycie

wyniki wszystkie bardzo dobre, łącznie z obciążeniem glukozą

mówiłam ginkowi i połoznej o tych bólach w dole i twardnieniu. ginek mnie zbadał i jak obejrzal do tego wyniki badan i ostatniego usg oraz posluchaliśmy tetna Małej, to spytał tylko "gdzie panie studiuje i czym sie tak stresuje"

. nic sie złego nie dzieje, ale mam sie więcej relaksować i "myśleć o Maleństwie, a nie całym źle tego świata". no więc drogie Mamuśki, nie stresujmy sie tak, to i bóle ustaną (oczywiscie gdy wykluczy sie wszystko inne). gdyby jednak kiedys sie cos 'działo', mam nie czekac tylko od razu jechac do szpitala, zwlaszcza, ze nastepna wizyta dopiero 17. maja, bo od 30. kwietnia do 11. maja mnie nie ma w Wawie.
takze z wizyty jestem zadowolona, w dodatku dostałam za free kwietniowy numer "Dziecka" i kupon rabatowy 20% do Smyka

. tylko jedno jest niezbyt fajne - waże już 2kg więcej niż przed ciążą, czyli prawie 63kg, co oznacza, ze w miesiąc przytyłam aż półtora kilo

więc trzeba sie czesciej wybierac na basen i nie leniuchować tyle, zwlaszcza ze mnie zaparcia męczą :/