reklama

Sierpień 2010

reklama
;) Jutro 2 sierpnia,więc zgodnie z założeniami calej mojej rodziny i mojego M to będzie ostatni dzień z brzuchem, 3 sierpnia mam urodzić :P Oni są tak święcie przekonani,że to spisek sił wyższych aby mała urodziła się w tym dniu że aż mnie to przeraża :) Pytam "A jak urodzę 5 albo 10?" "Nie, urodzisz napewno 3". Żeby się nie zdziwili :)

Poza stawianiem brzucha i kilkoma bólami jak na @ nic wielkiego się nie dzieje. Specjalnie mnie to nie przeraża. W środę wizyta u lekarza więc może dowiem się czegos więcej. Chociaż.. ;-)) z Olimpią wizytę miałam ustaloną na 28 grudnia a urodziłam 27,hehe.
Ok,nie nakręcam się.
Czekam na Liliankę z niecierpliwością, strachem i rodzącą się dopiero milością. Brzmi strasznie,ale nie ma we mnie ogromnego przypływu uczuć na samą myśl o noworodku (Jak to było przy Olimpii,siedzialam przy pustym łóżeczku i słuchałam kołysanek). To chyba przyjdzie wraz z porodem :) Napewno będę ją bardzo kochać, może poprostu miłością spokojniejszą,nieco dojrzalszą? Sama jestem ciekawa jak zareaguję. Przynudzam. Takie moje dzisiejsze przemyślenia. Zmykam ubrać córcie do spania bo jeszcze grandzi.
 
;) Jutro 2 sierpnia,więc zgodnie z założeniami calej mojej rodziny i mojego M to będzie ostatni dzień z brzuchem, 3 sierpnia mam urodzić :P Oni są tak święcie przekonani,że to spisek sił wyższych aby mała urodziła się w tym dniu że aż mnie to przeraża :) Pytam "A jak urodzę 5 albo 10?" "Nie, urodzisz napewno 3". Żeby się nie zdziwili :)

Poza stawianiem brzucha i kilkoma bólami jak na @ nic wielkiego się nie dzieje. Specjalnie mnie to nie przeraża. W środę wizyta u lekarza więc może dowiem się czegos więcej. Chociaż.. ;-)) z Olimpią wizytę miałam ustaloną na 28 grudnia a urodziłam 27,hehe.
Ok,nie nakręcam się.
Czekam na Liliankę z niecierpliwością, strachem i rodzącą się dopiero milością. Brzmi strasznie,ale nie ma we mnie ogromnego przypływu uczuć na samą myśl o noworodku (Jak to było przy Olimpii,siedzialam przy pustym łóżeczku i słuchałam kołysanek). To chyba przyjdzie wraz z porodem :) Napewno będę ją bardzo kochać, może poprostu miłością spokojniejszą,nieco dojrzalszą? Sama jestem ciekawa jak zareaguję. Przynudzam. Takie moje dzisiejsze przemyślenia. Zmykam ubrać córcie do spania bo jeszcze grandzi.

też mam takie przemyślenia - więc nie przynudzasz -
tylko również i moje myśli piszesz polianna
a z tym 3 sierpnia - hehe - byłabyś w sumie to chyba pierwszą 100 % sierpniówką ;)
hihihi - czyli tak jak było to przypisane wg. listy "SIERPNIOWYCH MAM 2010" - heeh ;)
bo jakaś cisza nastała od końca lipca ;)?
 
Ostatnia edycja:
witam wieczornie
Ehtele Słońce nie dołuj się, ciesz się kochana wolnością bo jeszcze zatęsknisz za brzuszkiem i za przespanymi nockami :)
Polianna hmm ja tez dzisiaj widziałam ładną torebkę i też jej nie kupiłam i załuję bo też po porodzie kompletuję nową szafę ;-)
Milusiu mnie się nie śpieszy do porodu maluch niech wyjdzie wtedy kiedy bedzie gotowy;-) tylko fajnie by było jakbym mogła rodzic jak moja lekarka bedzie w szpitalu a nie na urlopie;-) dlatego albo do 7 albo po 19 :)
witam lipcowo-sierpniowe mamusie

ja zmykam spać bo byliśmy z M na długim spacerzea jestem troche nie w sosie wiec nie bede smeciła Wam tutaj
 
I tak zlecial kolejny dzien....i dalej nic ....Jutro znowu malutki musi grzecznie siedziec w brzuszku bo M na sluzbe znow;( Jutro tylko wstane i musze isc do rossmana kupić kilka rzeczy do szpitala i takich ktore bede mi potrzebne po porodzie bo wiem ze jak Mka wysle to mi nie kupi tego co chce;)
 
Nie wiem co naskrobalyscie przez te dwa dni i chyba nie zdolam tego nadrobic. :P

My z mezem obchodzilismy dzis 1 rocznice slubu. Heh, maz sie wkurzyl na auto, a odreagowal na mnie, jakby to byla moja wina, ze mu sie zaczepy w zderzaku urwaly. :/ Oczywiscie poplynely lzy. Ogolnie ostatnio jakas placzliwa jestem. MAly coraz bardziej bolesnie sie wypycha i jest mi juz na tyle ciezko, ze powoli zaczynam marzyc o rozwiazaniu. Ale maly niech jeszcze ze 2 tygodnie posiedzi. :)
 
reklama
Witajcie sierpniówki
Ja siedze spokojnie na d.... i czekam do 28 choc nastawiaja mnie wszyscy na połowę sierpnia, nie ma mowy! termin to termin, cykle były regularne, obym tylko do wrześniówek nie musiała się przepisać;-) Czujemy sie dobrze, bóle do zniesienia i tylko chwilowe, spacerki już nie dla mnie bo mały bardzo uciska. Wczoraj z mężem odwiedziliśmy porodówkę i przeprowadziliśmy mały wywiad, trochę nas to zniesmaczyło ale już pozostaniemy przy tym szpitalu. Bardzo się obawiałam tej ciązy bo moja mama wszystkie 3 ciąże bardzo źle znosiła, widać nie odziedziczyłam tego.
Podglądam Was na bieżąco ale jestem typem słuchacza a nie rozmówcy dlatego tak mało piszę.
Wszystkim oczekujacym na maluchy rzucam hasło - do dzieła, ino raz a dobrze:-)
Miłego dnia mamuśki te obecne i te przyszłe:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry