reklama

Sierpień 2010

Pati - toż dziś dopiero poniedziałek ;-)

Najpierw napiszę co u mnie a potem ponadrabiam zaległości weekendowe.
W sobotę pojechałam po L4, no i nie obyło się bez spięć. Najpierw pani doktor się spóźniła 20 min. a na koniec dała mi ORYGINAŁ zwolnienia. Kopię schowała i kazała mi wyjść z gabinetu:szok:. Zdziwiłam się trochę, ale pomyślałam, że chyba wie co robi. Kobitka w rejestracji tez zrobiła wielkie oczy, ale nie komentowała. Zdążyłam zawieźć zwolnienie do pracy i wrócić do domu, kiedy zadzwoniła ta kobitka z rejestracji, że pani doktor się pomyliła:confused2: (jak tu się można pomylić wydając kilka zwolnień dziennie?!) i mam zamienić oryginał na kopię :wściekła/y: to ja znowu do roboty po L4 a dzisiaj mąż pojechał do przychodni. Założę się, że babsko zrobiło to specjalnie, żeby mi życie utrudnić :crazy:
no a wczoraj miałam rodzinkę na proszonym obiedzie. Po całym weekendzie sprzątania i gotowania po prostu wymiękłam. Dobrze, że mężuś pomagał we wszystkim bo bym rzuciła to w cholerę.
A dzisiaj przyjeżdża do mnie koleżanka z pracy to sobie poplotkujemy :-)
trzymajcie się ciepło! a ja biorę się za czytanie
 
reklama
I ja także należę do grona marud:baffled: noc w miarę oki - tylko siuśki mnie budziły, ale teraz łeb mi pęka i kręgosłup napindala :baffled: u nas pada deszczyk - pogoda barowa, więc chyba wyrko dziś będzie moim ulubionym miejscem

Bombusia trzymamy kciuki za wizytę i czekamy na relację :-)

pati ja też czuję się jak 80 latka, choć byłam wczoraj u babci i ona chyba jednak lepiej się rusza niż ja :eek:

Witamy lipcowo-sierpniowe mamusie :-)

Ciamajdka i polianna już wiadomo jak przeszły nockę. Ciekawę jak ehtele i milusia :sorry:
 
Jejciu,faktycznie dzisiaj same marudy. Pogoda,zmęczenie i dolegliwości 80-latek... czuję się dokładnie tak samo. :-/

Posmarowałam Erazabanem , zobaczymy.Jeszcze jest na etapie czerwonej plamki więc może uda mi się to "zadusić". Ech,oby bo ja nie chcę rodzić z tym badziewiem i potem denerwować się,że dziecko zarażę.
 
A te torby termiczne sprzedawane w sklepach? Zaladowac zawartosc, do kazdej troche lodu, poukladac jedna nadrugiej (najlepiej na zimnych plytkach) i tak powinno troche przetrwac.
No i pozostaje jeszcze dobry sasiad ktory uzyczy "kawalek" swojej lodowki na czas mycia ;-)
 
ooooooo pajka genialne pytanie - mam ten sam dylemat... esch genialna odpowiedź :D mam akurat wymiecioną lodówę i tylko kilka sztuk padliny w zamrażalniku... szybciutko posprzątam a w turystycznej się nie rozmrożą... senkju dziewuszki!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry