reklama

Sierpień 2010

reklama
o kutwa ale kłuje mnie na wysokości łopatek ałć :-(

Bombusia takie pogaduszki z kimś kto rodził niedawno tam gdzie się samemu chce bardzo pomagają. Ja ostatnio też znajomą wypytałam to jakoś lżej mi się zrobiło i wogóle. Poradziła co i jak.

andzia nasze społeczeństwo to coraz bardziej porażkowe się robi :eek:

navijka zdolna bestia z Ciebie :-)

aaa właśnie a'propo torby do szpitala - mały szczegół ale koleżanka powiedziała, że warto mieć ze sobą długopis, bo czasem dają do wypełnienia dużo ankiet po porodzie
 
Nie mam już siły na więcej ruchu - wykładzina położona, meble skręcone - owszem, lwią część wykonał ojciec, ale się narobiłam, z rzeczami nabiegałam, pomagałam, etc. Lot po tesco też za mną, ogólnie cały dzień fizyczny, krzyż i podbrzusze bolą, brzuch mi tak opadł że hoho i dalej nic! AAAAAAAAAAAAAA.

Pocieszam się pistacjami i twixem, o.
 
Jutro czeka mnie pierwsze KTG w moim szpitalu:) i teraz tak co dwa dni...do 12 sierpnia, wtedy wywołują poród...
Liczę po cichu, że rozkręci się dziś w nocy, albo jutro po ktg powiedzą - Pani zostaje:)
Zobaczymy...brzuszek boli, spina się, skurcze są nieregularne...

Pajkaa
10 dni po terminie kładą mnie do szpitala - czyli 12 sierpnia:( A od jutra co dwa dni KTG w szpitalu...

Niuunia sprawa z krzyżem to porażka totalna - wstyd to na prawdę mało powiedziane...

Bombusia ciocia Kalina Ci mówi, że wrócisz już z Alankiem ...więc nie martw się te 3 dni miną jak z bicza strzelił:)

monika373 powodzenia na jutrzejszej wizycie - czekamy na wieści:)

monika8112 na zgagę rzyganie nie pomoże...dzieciątko uciska i kwasy żołądkowe się podnoszą do góry...jeśli mleczko nie zadziała spróbuj zjeść łyżkę jogurtu naturalnego...u mnie w 100% działa...:)

Ciamajdka słońce nie wpadaj w to co ja wpadłam:( bo w dniu terminu będziesz totalnie zdołowana...kochana rozumiem, że chcesz już, że jesteś niecierpliwa, że chcesz tulić Edytkę...niestety to ona wybiera dzień i wpływu na to nie masz...jeszcze troszkę słońce...trzymaj się

navijka co za utalentowana kobita z Ciebie!!!!!!!!!!!!!!! Jestem pod wrażeniem - szyj i sprzedawaj hihiih:):):):) Na prawdę pięknie to zrobiłaś....
 
Ej normalnie nie mam co ze sobą zrobić. Mąż z kuzynem tną w NBA na playstation a ja siedzę, chodzę, kręcę się jak smród po gaciach. Już 3 razy wyłączałam i włączałam komputer. Jak ja ten ostatni miesiąc wytrzymam to nie wiem. buuuuuuuu nudy
 
Ciamajdko nie denerwuj sie kochana, musimy ten ostatni mieisąc opękać jakoś z brzuszkiem, mnie dzis baaaardzo boli kręgosłup, mam wrażenie, zę mały przytył ze 2 kg, także buziaczki Ci śle, nie płakusiaj
andzia to też już jesteś swietnie przygotowana na poród:)))
Navijka pokłony kochana, ślicznie to uszyłaś, ja ledwo igłę umię trzymać i M też u mnie szyje tylko sie nie śmiejcie, bo będe płakusiła ze wstydu
 
navijka - świetny przybornik :) zdolna bestyja z ciebie. qrde, chciałabym się naumieć szyć ale nawet maszyny nie mam :P może kiedyś. a mam tyle pomysłów na jakieś pierdoły do domu. zawsze wkurza mnie to, że coś sobie ubzduram i w sklepie nie mogę takiego czegoś znaleźć...no a sama nie potrafię :P

Niuunia - no niestety, szlak mnie trafia jak widzę jak głupie masy dają się manipulować...skandowali "precz z komuną" na widok księży w procesji...dla mnie większość tych ludzi mentalnie żyje w głębokiej komunie...pokolenie homo sovieticus :/

ehtele - powodzenia jutro ;) może rzeczywiście coś się ruszy. życzę z całego serducha!

Bombusiu - przygotowana to ja jestem już od paru ładnych dni, tylko Gabrysio coś się leni. Mam pełną gotowość psychiczną nawet na waginalną masakrę (znajoma ostatnio tak określiła poród SN) :P ale staram się nie zadręczać...w końcu jakoś wyjdzie. Wytrzymałam tyle miesięcy to te kilka, kilkanaście dni.......no nawet 3 tygodnie jakoś dam radę :P
 
Ostatnia edycja:
Ethele no to trzymam kciukasy mocno

Bombusia a ty dlaczego do szpitala się wybierasz ?

napisałąm dzisiaj po południu opowiadanko z mojego cc , ale w pewnym momencie nie wiem jakim cudem sobie usunelam posta wrrrr, postaram się za to zabrać jezcze raz :)

trzymajcie się brzuchatki starajcie się jakoś zrelaksować , może ciepła kąpiel w wannie , fajna książka do poduszki lub dobra komedia dla oderwania myśli choć na chwilę od porodu , bóli , i innych niedogodności ,ja ostatnio oglądałam i nieźle się uśmiałam przy TO SKOMPLIKOWANE z Meryl Streep
dobrej nocki !!!!
 
reklama
Dziewczyny problem zdjęć chyba został rozwiązany!!!
Administracja dzisiaj działała w tym temacie!


mnie Tobi pocieszył...
jutro zaczynam na świeżo... i tak mi niedługo zostało.. najwyżej przeleżę ten czas, dzień jak co dzień:-D

bardzo bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa! obiecuję od jutra nie marudzić, nie skarżyć się.. miałam dzisiaj wielka nadzieję u lekarza że może jestem juz tuż tuż... a dostałam dzisiaj kubłem zimnej wody...
mam tylko nadzieję, że nie będzie mnie tak boleć ten krzyż, tylko jak już weźmie to raz a dobrze, bo takie bóle "przed" są frustrujące..
od jutra dziewczynki wpadam tu z nową siłą, chęcią do zycia itd
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry