Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.









Pytanko mam bo przygotowuję rzeczy dla malucha do szpitala... wiem że pewnie już było ale ... co bierzecie dla maleństwa na pobyt w szpitalu i na wyjście???
ojej Milusiu - doczytałam - skąd ty masz tyle siły? trzymam kciuki za ciebie bardzo bardzo mocno
Ciamajdko - każdemu trzeba czasem posiedzieć w kąciku, mnie dziś ten dzień też przeciekł pomiędzy palcami, wszyscy mnie wkurzali idiotycznymi tekstami, ale w końcu się zmobilizowałam i wyprasowałam zaległy stosik prania :-) trochę mi lepiej jak zrobiłam coś konstruktywnego... Myślałam że książki zaległe nadgonię, 2 zaczęte skończyłam a trzecia jakoś idzie jak krew z nosa pomimo że fajna...
Monika - wow, podziwiam samozaparcia, fajnie - będziesz miała pyszne ogóreczki, ja za leniwa ostatnio jestem, poczekam aż Mama przyjedzie wnuka zobaczyć to zaprawi ;-)
co do chodzenia po schodach to ja z moim krzyżem do ciężkich fizycznych prac się nie nadaje, ledwo do sklepu suuuunęęę - ja chcę już być w pełni sprawna a nie jak inwalidka :-(
Witajcie:*
przyszlam sie pochwalic......juz jestesmy w Domku
ze 2 sierpnia 2010r. zostalam MAMA Malej IGI MARI a czym tez Ernest stal sie starszym BratemMala wazy 3170.53 ur.,SN o 14.45 Porod szybki o 9 rano odeszly wody..
pozdrawiam i GRATULUJE NOWYM MAMUSIA:*:*:*
A w poniedzialek pierwsze ktg. :-) Wizyta u "gienka" 17-tego. Lekarka sadzi, ze do tego terminu nie dotrwam. Ale ja cos czuje, ze tez trafie do zelaznych macic. Bo jak teraz jak malpa czepialam sie po szafkach, by je posprzatac a szyjka taka sama, niezmiennie dluga od 3 miesiecy to cos musi byc na rzeczy.
Więc może chociaż do kilku z Was się odniosę, a resztę zapewniam że o Was myślę
Albo w sumie zacznę już jak tylko wejdę w 38 tydzień żeby szybciej poszło ;-)
a puchnięcie nóg też mnie dobija... masakra jakaś normalnie!!! ale dzisiaj jakiś balsam kupiłam i wypróbuję na noc.
No a wtedy z kolei tak jak u Ciebie, tak i u mnie pojawi sie bezdech.... Poza tym pojawiają siewtedy cholerne kłucia w dole brzucha, zgaga jak cholera i brzuch boili tak że ruszyć się nie mogę... Ale nie umiem opanować tego przekręcania się na plecy 



Hmmmma co do wizyty to też mam mieć 17..08 i mój ginek też mówi że nie dotrwam ale czasami może być tak że to będzie jednak normalna wizyta a po niej mogą być kolejne
Więc wolę się nie nastawiać na to ich gadanie bo po co się rozczarować
A ja tabsy odstawiam w niedzielę...
A co do leków które będę odstawiała to też się właśnie boję żeby się wsszystko nie wyciszyło bo chyba szlag mnie wtedy trafi 
A co do tych rozpakowanych sierpniówek to zgadzam się z Tobą jak najbardziej... niech się najpierw te osoby których nie ma na liście dopiszą a później się je uzupełni na "rozpakowanych" :-) 



Hehehe a co do picia piwka przez M to mój też jak chce wypić to się śmieje "nie urodzisz chyba co?" i zawsze planuje kto by mógł wtedy mnie ewentualnie na porodówkę podrzucić :-) No i w sobotę idziemy na weselisko przyjaciół i mój M już się cieszy że ma kierowcę... tzn kierowcę w mojej osobie 


Tańsze rozwiązanie 

Tylko czasami efekt może być nieciekawy bo ja nie loubie jak mi ktoś grzebie przy pazurach 

Bo mam ochotę i to ogromną ale póki co się hamowałam żeby nie wywołać za wcześnie porodu
A ty już możesz więc działaj :-)
Później was jeszcze poczytam ale czy znajdę siłe żeby pisać to nie wiem 