reklama

Sierpień 2010

Dziewczyny, nie wiem jak to wygląda u was z tymi bioderkami, ale nam położna kazała zadzwonić do prywatnej przychodni, z którą moja przychodnia ma umowę na USG bioderek. Trzeba tylko zabrać skierowanie od pediatry i wsio. My czekaliśmy 1,5 tygodnia na termin. Dzwoniłam do rejestracji jeszcze tego samego dnia co była u nas położna, dzień po powrocie ze szpitala. Jesteśmy już po badaniu. Okazało się, że z bioderkami małego wszystko ok, ma normalną niedojrzałość stawów, ale są ładnie ułożone. Mamy często kłaść małego na brzuchu w pozycji na żabę ;), robić ćwiczenia - takie kółka zgietymi nóżkami i szerokopieluchować. Następna wizyta kontrolna za 6-8 tygodni.

My szczepimy na wszystko; skojarzone + rota i pneumokoki. ale tylko dzieki temu, że załapaliśmy się na program bezpłatnych szczepień;) zresztą pisałam o tym w innym wątku. A i warto zdecydować się na te skojarzone, szczególnie hexę. Te standardowe szczepionki to kilka ukłuć więcej no i te z NFZ zawierają rtęć, która ma różne dziwne efekty uboczne :/ poczytajcie sobie, aż dziwne, że nadal pozwalają ładować w ludzi taki syf. http://www.eioba.pl/a75701/nie_truj_dziecka_szczepionkami
 
Ostatnia edycja:
reklama
Melduje ze nagranie z suszarka tez dziala na mojego babla ..plakal na brzuszek i nie mogl zasnac wzielam go do siebie polozylam na brzuch i wlaczylam w lapie szum suszarki i efekt taki ze zasnal po 5 minutkach:)
 
Ja tak wyrywkowo, bo nie bardzo mam jak nadrobić...ale widziałam, że coś o bioderkach było. My dostaliśmy skierowanie przy wypisie ze szpitala, kazali nam się umówić na za 6-7 tyg. na usg. Tak zrobiliśmy (na nfz, nie wiem, ile się czeka, ale na za 7 tyg. zapisała nas jako 10tych) i dziś byliśmy na badaniu-na szczęście wszystko ok i kolejne wizyty niepotrzebne, nic też nie musimy robić:)
A co do tego przemierzania... Teściowa coś mówiła, ale ja dziękuję:) Na szczęście druga babcia fizjoterapeutka, jak coś będzie nie ok, zauważy i zareaguje:)
 
My na usg bioderek już byliśmy bo położna zauważyła przykurcz prawego - okazało się że jest wszystko dobrze, nie ma dysplazji a przykurcz mamy rozćwiczyć i będzie dobrze :-)
Mąż wrócił koło 19 - od razu lepiej, zrobiłam nam kolację, zjedliśmy na zmianę niańcząc młodego bo dalej marudził. Mnie po dzisiejszym dniu głowa pęka... Oby noc była lepsza i jutrzejszy dzień mógłby być normalniejszy... Nie wiem gdzie są te dzieci śpiące zgodnie z mądrymi książkami 20h na dobę:dry:
Niuunia - ja też mam nie jeść nabiału... i też trochę się czuje jak w więzieniu, bo sama cały czas, a z domu nie bardzo jak wyjść:-( nie dam rady zciągnąć wózka z 3 piętra. Mam chustę - myślicie że zamiast z wózkiem mogę młodego pakować w chustę i chodzić tak na spacery??? Nie chcę żeby cały czas siedział w domu bo mi się dziecko zrobi kompletnie nieodporne. Od października będziemy mieszkać w nowym domku i tam będzie winda więc będzie fajnie ale teraz dramat (stare klatki na których nie ma gdzie postawić wózka, brak wózkowni, a na dole nie zostawię bo gwizdną...:baffled:)
Spokojnej i w miarę przespanej nocki życzę wam i sobie :tak:
 
reklama
Ciamajdko - zapodaj "melodyjke" z suszarka,a jak nie masz sciagniete to zalacz zwykla...a noz widelec...A moze malej zostanie taka godzina aktywnosci i nocki beda ok. Zobaczycie, cierpliwosci :P

Rozalka, Niuunia - ciekawe o co biega z tym mierzeniem. Hihihihi a ja mam czerwona kokardke z Bozia w wozku - babcia z Polszy poslala specjalnie :P

Pati - z ta chusta to mysle ze ok...czytalam gdzies ze mozna takiego malucha wsadzic i pomaszerowac na spacer. Ale lepiej sprawdz jeszcze.

Ciekawe czy ja dostane jakies skierowanie na usg wogole...
Ja dzis mala wybudzalam popoludniu...zeby powrocila do swoich "starych" godzin - czyli 9 kapiel potem cyc i o 10 nyny, bo ostatnie dni to przeciagala do 0:30 - dlatego tak ladnie spala w nocy. Tylko jak tekiego kruszynka wybudzac???Na 5 min sie udawalo a potem odjezdzala spowrotem. Mam nadzieje ze bedzoe efekt, bo juz ladnie spi:)
Dobranoc mamuski!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry