Niuunia ależ oczywiscie, ze znam przemierzanie!!!! Babcie to stosowały, aby sprawdzić jak sie mają bioderka , jak sie dziecko rozwija,ponadto jak dzidzius b. wyje to również przelewa sie wode nad nim nad łózeczkiem,bo niby, ze ktoś zauroczył no i trzeba przegnać ( tylko juz nie pamiętam w jaki sposób to sie robiło, ale coś ze szklankami), miałam kiedyś taką ciocię ze wsi i ona stosowała te metody, wiem tylko tyle, ze jak przelała wode nad Adrianem to dziecko jak ręką odjął było grzeczne


i nie ważne czy to podziałało czy nie najważniejsze, ze pomogło hehehehe

)


Kokardekę czerwoną tez mamy w wózku i na moskitierze, bo tak poprzyszywał tatuś, a jak mu sie z tym lepiej zyje to niech sobie ma.
Pogoda do dooopy,


jak tachałyśmy brzuchy to walił niesamowity gorąc,

a teraz nawet pospacerowac z wózkiem nie można, bo tak zimno!!!!!!! co za przyjemność łazić w taką pogode????? a często wrzesień lubił być słoneczny i ciepły, noooo może jeszcze sie ociepli.
Wczoraj wykąpalismy małego wczesniej, aby zobaczyć czy moze lepiej uśnie na noc, a gdzie tam pospał tradycyjnie do 19.00 i na dobranocke sie już obudził


i grasował do 22.00 również tradycyjnie

, dobrze że chociaz w nocy śpi

!!!!!