andzia1987
Fanka BB :)
a my dzisiaj chustujemy
wypróbowaliśmy już dwa wiązania. zachustowałam też 2,5 letnią córę mojego kuzyna
szok, ile taki kawałek materiału wytrzymuje 
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Załatwiłam wszystko w pół godziny. Potem do roboty zawieźc papier no i dowiedziec sie jak to by było z ewentualnym wychowawczym. Najprawdopodobniej z niego skorzystam. Mały zniósł wszystko w dobrym humorze. Potem zaliczylismy jeszcze godzinny spacer, a M czekał z obiadkiem.
Nie jest to super szybkie tempo i po krótkim czasie się nudzi, ale wychodząc na chwilę do kuchni, Ada jest w punkcie B, zamiast w punkcie A 


Pewnie teraz znowu długo długo nic.

Sprawdził pępuszek i powiedział, żeby tylko psikać, to nie śmierdzi, więc luzik. Powiedział też widząc Jej próby wstawania, że raczej ominie nas raczkowanie i za niedługo w łóżeczku trzeba będzie opuścić spanko na dół 







No, ale idę dalej na urlop, mam zaległy z 2009 częściowo, cały 2010 i cały 2011 więc pewnie w pracy zawitam jakoś koniec kwietnia :-)
Bogusiu oczywiście, że Cię pamiętam. Ja też miałam długą przerwę w forumowej aktywności, ale od jakiegoś tygodnia znów regularnie się pojawiamPozdrowionka dla Ciebie i Wikusi
Dziewczyny, przed świętami padły opinie na temat używania chodzików. Oczywiście ja nikogo do niczego nie nakłaniam, ale jako związana z rehabilitacją ruchową i posiadająca w tym temacie trochę wiedzy - ODRADZAM. Pomijając fakt, że rodzice często zbyt wcześnie pakują dzieci do chodzików, to dodatkowo "dzięki" nim dziecko zatraca świadomość własnych ruchów - inaczej ocenia odległość i siłę jakiej należy użyć, żeby przebyć dany dystans - nie bardzo wiem, jak Wam to w sposób klarowny przedstawić, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Z resztą każda z Was i tak zrobi to, co będzie uważała za słuszne.
Zmykam. Wracam do swoich tłumaczeń... :/
Dziewczyny no pewnie co niektórym macierzyński już się skończył, ja jestem ostatnie 6 dni i koniec najcudowniejszego urlopu mojego życia póki coNo, ale idę dalej na urlop, mam zaległy z 2009 częściowo, cały 2010 i cały 2011 więc pewnie w pracy zawitam jakoś koniec kwietnia :-)
No, ale plany są takie by postarać się w maju o rodzeństwo dla Adrianny, czekam tylko na zielone światełko od pana dr, że możemy :-)
A my na basen idziemy 9.01.2011 pierwszy raz, jestem ciekawa![]()