reklama

Sierpień 2010

Witajcie,
jestem zła jak ciort....wczoraj podłączyłam neta przez sieć bezprzewodową. Dziś chciałam wprowadzić hasło, co by sąsiedzi się nie podłączyli ;) nie wiem może coś źle zrobiłam ale teraz mój komp nie widzi siedzi i za nic nie mogę się podłączyć :( podłączyłam się przez usb...że mnie podkusiło podłączyć ten adapter Wi-Fi...a wszystko przez to, że M kupił sobie telefon z Wi-Fi i chciał zobaczyć jak to jest....
Może któraś się zna na takich sprawach? Albo ma internet Cyfrowego Polsatu? Pomocy!!!
Na domiar złego Marcin marudzi....
Miłego dnia!
 
reklama
qrcze, a a zaczynam się martwić gabciowym jedzeniem

mały wisi na cycku i nie chce jeść nic innego. dzisiaj od rana zjadł pół małej parówki dla dzieci, łyżeczkę jogurtu i pół biszkopta :/ i to niezbyt chętnie. z obiadku zje pewnie kilka łyżeczek zupy, potem może kawałek banana i biszkopta. poza tym w ciągu doby kilkanaście razy cyca. to trwa już od jakichs 2 tygodni. z wagą jest ok, waży prawie 11 kg, ma pełno fałdek. mam wrażenie że to się wiąże z ząbkowaniem. u was było podobnie ?

u nas tak było jak górne zeby szły...

Witajcie,
jestem zła jak ciort....wczoraj podłączyłam neta przez sieć bezprzewodową. Dziś chciałam wprowadzić hasło, co by sąsiedzi się nie podłączyli ;) nie wiem może coś źle zrobiłam ale teraz mój komp nie widzi siedzi i za nic nie mogę się podłączyć :( podłączyłam się przez usb...że mnie podkusiło podłączyć ten adapter Wi-Fi...a wszystko przez to, że M kupił sobie telefon z Wi-Fi i chciał zobaczyć jak to jest....
Może któraś się zna na takich sprawach? Albo ma internet Cyfrowego Polsatu? Pomocy!!!
Na domiar złego Marcin marudzi....
Miłego dnia!

niestety nie pomoge:(
 
Z netem mam już postęp. M przez tel może spokojnie się zalogować. Ja na kompie już widzę sieć, wpisuję hasło ale nie mogę się połączyć :-( może jutro będzie lepiej. Wcześniej musiałam pójść na dwór odreagować, bo mnie trafiało...
andzia u nas jak szły dolne jedynki to przez ponad tydz Marcin tylko cycał nic poza tym. Na szczęście teraz jakoś lepiej to przechodzi. Chociaż marudzi jak nie wiem co...
 
Witajcie Dziewczyny:)

Roseann witaj:)
Andzia Jasiowi w końcu wychodzą zęby w sobote przebiła się lewa dolna jedynka i chyba w najbliższym czasie dołączą do niej na dole 3 kolejne ząbki:) ale Jaś je wszystko powiedziałabym że nawet za dwoje dzieci:) normalnie mógł by jeść na okrągło, a wogle po nim tego nie widać, mam nadzieje że pod koniec miesiąca jak pojedziemy na kontrole to będzie juz cięższy niż na początku czerwca:)
Agulek super że tak dobrze idzie Wam z nocnikiem, my nie mamy kiedy próbować:) no ale trzeba będzie zacząć próbować w jakiś weekend:) ciekawe jaka będzie reakcja Jasia jak posadzimy go na nocniku. Marcinek powoli przyzwyczai się do niani. Pierwsze dwa Jasia w żłobku też były straszne prawie cały czas płakał a byłam wtedy tam z nim, a teraz już jak po niego przychodzę to czasem nie chce iść do domu:) lubi być w grupie dzieci:)
Martuśka myśle że wymioty mogą być przez ząbki, skoro na drugi dzień Sara już była pogoda:)
Panienka super że synuś już zdrowy:) my też mieliśmy w kwietniu wirusowe zapalenie gardła a potem po jakis 3 tygodniach jakąś infekcje bakteryjną, odpukać cały czerwiec Jasio był zdrowy:) (nielicząc problemów z wagą)

A ja dalej pracuję po nocach, w pracy na etacie też dużo się dzieje, popołudnia spędzam bawiąc się z Jasiem i leci dzień za dniem:) Malutki też robi papa, macha rączką i mówi przy tym papa, kosi kosi też robi rączkami:) pokazuje gdzie miś ma nosek, oczka i buźkę:)albo na mamie pokazuje:) na swojej buźce nie chce:) buduje wieże z klocków i potrafi klocek o przekroju koła włożyć przez dobrą dziurę do pudełka:) ale tylko ten jeden inne kształty jakos go mniej intersują:) rozpoznaje mamę, tatę babcię i dziadka oczywiście też swoją pania w żłobku:) i tygrysa z kubusia puchatka jak tylko go gdzies zobaczy to mówi tydrys:) mówi też dużo i coraz więcej słówek:) raczkować nie chce, w sobotę próbował sam wstać w łóżeczku więc jakiś postęp ruchowy:) i dziś tak śmiesznie przesuwał się na tyłku do klocków:)
 
Wooow...już wcześniej jak czytałam o tym co mówi Jasiu, to byłam w szoku, a tu jeszcze "tydrys":-)
Maja chyba wyznaje zasadę, że milczenie jest złotem;-)
 
Roseann :) Jaś dużo mówi ale za to nie chce się przemieszczać, chyba mały intelektualista rośnie:-). Moja mama mówiła całymi zdaniami jak miała roczek:) i podobno ja też mówiłam jak miałam roczek tylko nie z każdym rozmawiałam:) jak poszłam do przedszkola mając 3 latka to panie myślały że nie potrafie mówić:) bo się wogle nie odzywałam, a ja wtedy już potrafiłam czytać pierwsze słowa:)
 
No ja też ponoć mówiłam zdaniami jak poszłam do żłobka w wieku 18 mies.:-)
Czyli albo Maja się wdała w Tatusia albo też umie ale nie chce ze mną gadać, ha ha
 
Madziu Twój Jaś to zdolniacha :-) każde dziecko, jak widać, jest inne i dobrze :-) Wiem, że Marcin się przyzwyczai do niani, nie ma wyjścia :-)
Co do mówienia, to nie wiem kiedy ja zaczęłam mówić, a moja Mama nie pamięta....oj jak będzie, to będzie, jak na razie coś tam mówi po swojemu i nawet się kłóci ;-)
Idę spać, spokojenej nocki Mamuśki!
 
qrcze, a a zaczynam się martwić gabciowym jedzeniem

mały wisi na cycku i nie chce jeść nic innego. dzisiaj od rana zjadł pół małej parówki dla dzieci, łyżeczkę jogurtu i pół biszkopta :/ i to niezbyt chętnie. z obiadku zje pewnie kilka łyżeczek zupy, potem może kawałek banana i biszkopta. poza tym w ciągu doby kilkanaście razy cyca. to trwa już od jakichs 2 tygodni. z wagą jest ok, waży prawie 11 kg, ma pełno fałdek. mam wrażenie że to się wiąże z ząbkowaniem. u was było podobnie ?

Witam Mamy!
Andziu, ja mam dokładnie to samo, u mnie też ząbkowanie i tak już chyba 3 mce, bo ząbki wyrżnęły się z miesiąc temu -dolne siekacze, a wcześniej było wrzasku a wrzasku... i teraz zresztą jeszcze gorzej, w końcu jeszcze mnóstwo zębów chce ujrzeć światło dzienne ;/ moja na szczęście chociaż ten obiadek jakoś tam zje, ale w połowie to już niezbyt chętnie. Wcześniej uwielbiała deserki owocowe, teraz- parę łyżeczek i odpycha i kręci główką,że nie... Także to musi się wiązać z ząbkowaniem. A w nocy jak Twój Mały? Ładnie śpi? Bo mnie moja budzi kilkanaście razy, praktycznie śpi od 22 do 1 w nocy raczej ładnie, a od 1ej do ok 6-7ej masakra, leżę na jednym boku i dopiero na plecy kładę się właśnie 6-7. Jestem już załamana.

Madziu tak, mnie też ten "tydrys" rozwalił :))) a z ruchowością to czytałam obszerny artykuł, że są dwa typy dzieci- u jednym rozwijają się prędzej zdolności ruchowe, u drugich manualno-intelektualne. Moja Myszka jest tym drugim typem , chociaż fakt faktem, że przepisowo zaczęła raczkować i stawać sama (zmieściła się w normie ale ledwo ledwo), jednak ciągle jak na nią patrzę to mi się ciśnie na usta "ciężka artyleria" :)

w ogóle przyszło mi ostatnio do głowy, biorąc pod uwagę opowieści u nas w rodzinie u kogo jakie czynności były pierwsze, że ci, którzy prędzej chodzili i ruszali się zgrabniej, są ludźmi czynu :) np. moja siostra 8mcy sama przemierzała pokój wzdłuż i wszerz, dziś jakieś romantyczne przemyślenia, wahania się, to nie w jej stylu. Mazury? Góry? 5 minut pakujemy się, jedziemy! A za to u tych, u których pierwsze było gadanie i majstrowanie, dzisiaj obserwuję zdolności przede wszystkim humanistyczne, trochę filozoficzne, różne talenty i pomysłowość w kierunku raczej teoretycznym :)i na pewno brak takiego zdecydowania i aktywności :D ale to moje obserwacje tylko i przyznam , że w większości analizowanych przypadków się sprawdzają :)

Agulek co do tego nerwusa to mi też rośnie... nie wiem, czy to ząbki, czy już taka będzie, ale już jak miała ze 2 mce to umiała zmieniać intonację głosu/płaczu jak jej pasowało i wymusić na mnie jakąś czynność (tak mi się zdaje:P) . W każdym razie teraz bywa, że urządza histerie jak jej coś nie podpasuje, czasami wysiadam ze zmęczenia bo zdarza się, że kilka godzin z rzędu nie potrafi się uspokoić, głównie sama sobą zająć, bo jak się bawimy razem to jest ok... ale przecież czasem człowiek chce zrobić coś koło siebie, posprzątać... i niestety z tym się już niekiedy nie wyrabiam, bo jak nadchodzi chwila ciszy to po prostu wolę usiąść z herbatką , obejrzeć jakiś film, czy posiedzieć przy komputerze. W każdym razie nie jesteś sama!!! Taka mini grupa wsparcia z mojej strony :P
 
Ostatnia edycja:
reklama
w ogóle przyszło mi ostatnio do głowy, biorąc pod uwagę opowieści u nas w rodzinie u kogo jakie czynności były pierwsze, że ci, którzy prędzej chodzili i ruszali się zgrabniej, są ludźmi czynu :) np. moja siostra 8mcy sama przemierzała pokój wzdłuż i wszerz, dziś jakieś romantyczne przemyślenia, wahania się, to nie w jej stylu. Mazury? Góry? 5 minut pakujemy się, jedziemy! A za to u tych, u których pierwsze było gadanie i majstrowanie, dzisiaj obserwuję zdolności przede wszystkim humanistyczne, trochę filozoficzne, różne talenty i pomysłowość w kierunku raczej teoretycznym :)i na pewno brak takiego zdecydowania i aktywności :D ale to moje obserwacje tylko i przyznam , że w większości analizowanych przypadków się sprawdzają :)
Coś w tym jest:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry