Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ale mi smaka narobiłaś wsumie wlaśnie zrobiłam ciasto zebre i czekam tylko az wystygnie ale lody to jest chyba ten smakDzięki za porady, a teraz ide jeść lody, bo przez te wczorajsze zdjęcia co były na wieczór wstawione, to tak mi się dziś chce lodów, że niech żyje TESCO, własnie z niego wróciliśmy i idę jeść, do usłyszenia, bo mi laptopa zabierają:-).

Zostal poruszony temat ciuszkow.. ja akurat mam dostep do tanich ciuszkow ale trzeba kupowac hurtowo.. tzn prowadze sklepik z bielizna i musze gdzies sie zaopatrywac, poza tym dostane takze sporo ciuszkow od kuzynki po jej dzieciach wiec mysle ze duzo kupowac nie bede musiala
odnosnie testa i tego jak powiedzialam mezowi.. u mnie była wielka konspiracja @ mialam dostac w piątek, a tu nic, tempka w gorze.. sobota dalej nic a tempka w gorze.. w sobote popoludniu pojechalismy w odwiedzimy do tescia i nie mialam za bardzo jak zrobic.. wiec w niedziele do apteki ze niby masc kupic M do smarowania reki bo go bolala, i mowie do M zostan w samochodzie ja pojde a dobrze wiedzial ze @ mial przyjsc w piatek, to nasciemnialam mu ze zle policzylam i ze we wtorek.. jakos udalo mi sie test kupic ale on juz cos podejrzewal.. w koncu w poniedzialek pojechalismy do pracy i we wtorek rano zrobilam.. oczywiscie poczekalam jak juz M wszystko w lazience zalatwi by potem przez przypadek mnie nie nakrył.. zrobilam wyszly od razu dwie tluste krechy i schowalam go i nic nie mowilam, w pracy kupilam torebeczke, kaftanik i bucik.. ladnie zapakowalam, ale widzialam ze M sie martwi bo mnie juz prawie tydzien bolal brzuch.. i w koncu przez bluetooth'a wyslalam mu fotke testu i czekam na reakcje, mialam mu powiedziec na wigilie, ale nie umialam wytrzymac.. oj bardzo sie cieszyl.. a juz po USG zaczal gadac do brzucha..
Ja brałam Feminatal, chwilowo przerwałam gdyż miałam nadwyżkę żelaza... biore teraz tylko kwas foliowy i staram się odżywiać w miarę rozsądnie. I tak dziennie zjadam napwno kilkaset %dziennego zapotrzbeowania na witamine C( litr soku 100% pomarańczowego + mandarynki w niezliczonych ilościach...) Może co jakiś czas łyknę tabletkę, tak dla "uzupełnienia" tego czego nie zjadam.
Dzisiaj miałam poważną rozmowę z mężem. Wkurzało mnie,że tak mało interesuje się ciąża a on poprostu stwierdził,że dziecka nie widział i tego "nie odczuwa" a dodatkowo jak mu ciągle opowiadam, że dziewczyny tracą swoje dzieci to on boi się nastawiać, bo ( myślałam,że go udusze) "niewiadomo czy wszystko jest ok, skoro serce może nie bić a kobieta nawet o tym nie będzie wiedziała".
Ale sie zdenerwowałam.
Jeszcze moja jutrzejsza wizyta znów stoi pod znakiem zapytania bo mąz został wezwany na 16 do pracy a o tej godzinie mielismy być razem u lekarza... Muszę coś wykombinować bo zwariuję! Może pójdę na 18-19...



