reklama

Sierpień 2010

reklama
Bombusia ja nie biore witamin tylko kwas foliowy (plus inne leki) ana zapracia polecam duzo owocow z rana i woda..mi pomagaly gruszki

Martuska..mocno wierzace czy wierzace czy ufajace czy cos w tym złego??Tak chodzę do kościoła

a czy ja mowie ze cos zlego? nie rozumiem, skad ten wniosek.
po prostu ciekawa jestem, bo znam naprawde niewielu ludzi w moim wieku naprawde wierzacych, a tym bardziej praktykujących. ja juz dawno zrezygnowalam, bo we mnie wywolywalo to glownie poczucie winy i siadalo mi na psyche jak bylam wkrecona
 
DO WSZYSTKICH MAMUŚ!!!!
A Tak w ogóle to dziewczyny podpowiedzcie mi.
Jestem 10,5 tyg.ciąży i przyjmuję 1 X dziennie Falvit Mama, czy to wystarczy, bo nie wiem czy powinnam coś jeszcze łykać??? A nie chcę przesadzić! Wizytę u gin. mam dopiero za 2 tygodnie (po badaniu genetycznym) więc nie mam kogo się poradzić.
A żelaza nie chcę brać, bo mam zaparcia (koszmar), których nigdy nie miałam, nawet ani razu przy pierwszym dziecku, a podobno żelazo jeszcze to potęguje????:baffled:

Ja niedawno za namowa pani w aptece kupilam te witaminy, bo lekarz zalecal mi juz przejsc na nie. Bralam z tydzien kiedy zorientowalam sie, ze tam dawka kwasu foliowego to tylko 0,2, podczas ostatniej wizyty zapytalam o to lekarza i powiedzial, ze co prawda na moim etapie juz az tak istotny nie jest jednak ta dawka to troche mimo wszystko za mala. Kazal mi zmienic witaminy gdzie zawartosc kwasu foliowego jest co najmniej 0,4. Kupilam Centrum Materna DHA.
 
no ja otwarcie powiem, że nie chodzę.... kiedys bardzo bardzo wierzyłam, chodziłam co niedziela i w tyg do kościoła, jak sie nie pomodliłam to nie usnełam.

w ogóle wiecie co? sa tematy na które się nie rozmawia, bo powoduja one burze i to jest właśnie jeden z tych tematów tabu:)
 
Wow, właśnie wstałam po 2 godzinnej drzemce, a tu już tyle zapisane, ale suuuper :-D
Co do wiary, w sumie do kościoła nie chodzę, chyba że od święta, jednak jak najczęściej staram się odmawiać modlitwę za stworka w brzuszku. :tak:
Mimo wszystko jestem wierząca choć może nie za często praktykująca chodzeniem do kościoła...:sorry2:
Bombusia, i ja z mroźnej Łodzi ;-) Co do witamin, to brałam przez jakiś czas, ale miałam mdłości. Moja lekarka kazała brać na razie sam kwas foliowy, a już od lutego wracam do witaminek. :tak: Mi na zaparcia pomagała woda z rana i tarte jabłuszko :tak:
Przez te 2 godziny miałam taki sen, że normalnie szok. Śniło mi się, że poszłam na USG do jakiejś lekarki, która mogła, ale nie musiała mnie przyjąć. Jakiś inny lekarz mi robił USG, widziałam dzidzię, ale taką jakby 4d albo nawet 5 d (pewnie czegoś takiego nie ma, ale chodzi mi o to, że to było jeszcze bardziej rzeczywiste). Dzidzia najpierw troszkę jakby płakała, a potem tak fajnie marszczyła buzię.
Myślę ciągle o USG, żeby zdążyła, itp. i już nawet sny o tym mam. Ach ta psychika ludzka...;-)
 
wow, co za sen.. ja niestety mam jesli juz to koszmary (choc przeszlo jakby troche i jest ich mniej), a u Ciebie na szczescie nic złego sie nie działo :-)

dobra ide wskoczyć do wanny, narazki
 
DO WSZYSTKICH MAMUŚ!!!!
A Tak w ogóle to dziewczyny podpowiedzcie mi.
Jestem 10,5 tyg.ciąży i przyjmuję 1 X dziennie Falvit Mama, czy to wystarczy, bo nie wiem czy powinnam coś jeszcze łykać??? A nie chcę przesadzić! Wizytę u gin. mam dopiero za 2 tygodnie (po badaniu genetycznym) więc nie mam kogo się poradzić.
A żelaza nie chcę brać, bo mam zaparcia (koszmar), których nigdy nie miałam, nawet ani razu przy pierwszym dziecku, a podobno żelazo jeszcze to potęguje????:baffled:
ja od samego począku witaminy biore 1 dziennie i lekarz twierdzi ze to wystarczy ale dla pewnosci zadzwoń do swojego i sie upewnij bedziesz spokojniejsza :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry