kiniusia
Mamusia Bartusia :)))
Polianna, no nie za dobrze weekend zaczęłaś, ale zawsze można to zmienić. 
Mam nadzieję, że szybko porozumiecie się z mężem.
Nie denerwuj się tak kochana, bo dzidzia się stresuje (wiem, że łatwo powiedzieć).
Poleż trochę i odpocznij
Kasiu, jeżeli chodzi o zalewajkę, to ja robię w bardzo prosty sposób.
W garnku gotuję kostkę (w sumie zależy co mam akurat, wczoraj miałam kawałek wieprzowinki), dorzucam do tego ziele angielskie, listki laurowe, czosnek drobno pokrojony, kilka grzybków, majeranku troszkę. W czasie kiedy się to gotuje obieram ziemniaki i kroję w kostkę.
i wrzucam do garnka. Na patelni przesmażam kawałek boczku lub (i) kiełbaski w półplasterkach, wrzucam do wszystkiego. Przesmażam cebulkę i także wrzucam. Gdy ziemniaki są już miękkie dodaję żur lub barszczu białego z butelki. Zagotowywuję. Po paru minutach zaprawiam śmietaną (choć ja osobiście wolę bez) i doprawiam do smaku.
Smacznego :-)

Mam nadzieję, że szybko porozumiecie się z mężem.

Nie denerwuj się tak kochana, bo dzidzia się stresuje (wiem, że łatwo powiedzieć).
Poleż trochę i odpocznij

Kasiu, jeżeli chodzi o zalewajkę, to ja robię w bardzo prosty sposób.

W garnku gotuję kostkę (w sumie zależy co mam akurat, wczoraj miałam kawałek wieprzowinki), dorzucam do tego ziele angielskie, listki laurowe, czosnek drobno pokrojony, kilka grzybków, majeranku troszkę. W czasie kiedy się to gotuje obieram ziemniaki i kroję w kostkę.
i wrzucam do garnka. Na patelni przesmażam kawałek boczku lub (i) kiełbaski w półplasterkach, wrzucam do wszystkiego. Przesmażam cebulkę i także wrzucam. Gdy ziemniaki są już miękkie dodaję żur lub barszczu białego z butelki. Zagotowywuję. Po paru minutach zaprawiam śmietaną (choć ja osobiście wolę bez) i doprawiam do smaku. Smacznego :-)
!!!!!!
!!!!
Co do luteiny, to biorę ją od ponad 2 m-cy i już się przyzwyczaiłam do "białego wodospadu" 

, przemielę szybko przez sokowirówkę jak zawsze i też są pyyycha!!!!
Nie mogę ich ani przełknąć, ani nawet powąchać 