reklama

Sierpień 2010

Ja jestem tydzień do przodu według USG dzidzia rosie jak na drożdżach i być może data porodu się jeszcze zmieni :tak:
a na samym początku gdy byłam na USG w 5 tygodniu to wykazywało USG tydzień do tylu...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Shyla to się jeszcze pewnie wielokrotnie pozmienia:) pewnie niektóre z nas to urodzą na początku lipca, pewnie się zdarzy, że któraś wskoczy na czerwiec (oby lepiej nie, niech dzidzia rośnie jak najdłużej).
Ja według ostatniej miesiączki jestem w 17 tc:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
Shyla to się jeszcze pewnie wielokrotnie pozmienia:) pewnie niektóre z nas to urodzą na początku lipca, pewnie się zdarzy, że któraś wskoczy na czerwiec (oby lepiej nie, niech dzidzia rośnie jak najdłużej).
Ja według ostatniej miesiączki jestem w 17 tc:-D:-D:-D:-D:-D:-D

wow 17 tydzień:-) fajnie, tak na pewno się jeszcze wszystko pozmienia , ja bym rowniez wolala czekac do samego rozwiazania no zobaczymy co nam przyniesie los :-)
 
Witaj Milusia :) dało się zauważyć Twój brak!

Ja raz farbowałam włosy w ciąży (tzn w tej, bo w poprzedniej ze względu na ślub również) farbą z amoniakiem. Zamierzam wybrać się do fryzjera, ale nie wiem-prosić o farbę bez amoniaku,czy te fryzjerskie nie są takie złe? Muszą mi coś z włosami zrobić bo zwariuję :)

u mnie ta bez amoniaku chwyciła rewelacyjnie a mam włosy cięzkie do farbowania wiec ja róznicy nie widze no moze mimo tego,z e niej chemii maluszkowi zafundowałam.

Cześć po raz drugi, wróciłam od mojej "Gieni" zbadała mnie powiedziała, że wszystko dobrze, ładna ciąża, po plamieniach w środku ani śladu (oooo dzięki) więc mnie uspokoiła. :-DOczywiście do pracy mam nie wracać, tylko przychodzic po zwolnienie. Z tych nieciekawych wiadomości to przytyłam 4 kg, ale pocieszam się, bo przeszły mi napady na słodycze, teraz mam napady na owoce, więc jest to tak lepsza pocieszająca strona.
Lekarka liczy ciąze od OM więc jestem w 13 tyg. a z USG jestem jak w SUWACZKU więc sama nie wiem , którą opcję brać pod uwagę???? Jak Wy do tego dziewuszki podchodzicie???? Bo ona mi liczy poród na 19.08, a ja na 30.08 więc zgłupiałam!!!:szok:
Wracając do tych porodów i znieczuleń, to ja nawet nie marzyłam w ciągu tych 13 godz. aby mi coś takiego podali, poprostu wyłam z bólu do siebie samej, szczególnie jak mnie złapały bóle krzyżowe, to poprostu "siekiera w plecach" na maxa, czy któraś miała bóle krzyżowe????
Jak mnie lekarz szył to spytałam ile szwów mi zakłada, a on odpowiedział, żebym lepiej nie wiedziała i nie wiem do dziś, ale wiem jedno na pewno doszłam po tym porodzie o wiele szybciej do siebie niż po cięciu.:-)!!!! I naprawdę zajmowałam się małym, choś dużo oboje na szczęście spaliśmy:tak:!

moja lekarka liczy wg usg ale u mnie to jest róznica 2 dni wiec nie za duzo, ale najwazniejszy jest pomiar tego usg co sie robi miedzy 11-14 tc bo wtedy podaje sie najbliższy termin porodu wiec ja sie dowiem jutro.

dziewczyny dajcie spokój z tymi opisami porodów po co straszyć resztę dziewczyn jasne że poród to nie spa i dobrze być psychicznie przygotowanym na to że może być trudno ale nie ma co za dużo teraz o tym myśleć :tak:

ZGADZAM SIE.:tak:Jeszcze daleka droga przed nami.

Bombusia ja na przeziębienie zakupiłam taki syrop *spam* syrop 150g | Przeziębienia, grypa | Przesiębienia, grypa | i-Apteka.pl i mi faktycznie pomógł :tak:

co do terminu to jak ostatnio pytałam ginke jak to w końcu jest to powiedziała że najbardziej miarodajny jest pomiar USG między 11 a 14 tygodniem :tak: mnie na poprzednim USG wychodziło że dzidzuś coś malutki bo termin miałabym na 22.08 a z OM na 5.08 więc różnica spora ale po ostatnim USG ginka stwierdziła że trzymamy się terminu z OM bo pomiary tym razem wskazywały zbliżony termin. Jasne termin sprawa umowna ale chodzi głownie o to żeby nie traktować jakiejś ciężarnej jakby była po terminie kiedy jeszcze nie czas na to.

No wlasnie to usg jest najwazniejsze. Mam nadzieje, ze moj maliszek wreszcie da sie zmierzyc. Ostatnio jak go/ją mierzyla to ze zgiętą główką i nóżkami miala/o niecałe 6 cm:szok:
 
Ja rodzilam naturalnie i nie wspominam tego jakoś bardzo źle. Co prawda ból nieziemski, byłam bez ZZO, w pewnym momencie dostałam dolargan i on mnie na jakiś czas wyłączył z tj świadomości odczuwania bólu i powiem szczerze, że zbyt wiele z porodu nie pamitam.Wyłącznie wyrywki,które można połączyć z 10-minutowy filmik.
Pamiętam oczywiście KTG, badanie przez lekarza i krew na podpasce,ktora mnie przerazila (okazało się,że to czop) poza tym dalej luz,bo miałam cudowną położną.
Kojarzę jej pytanie czy może iść na kawę a ja po dolarganie jej cos zabełkotałam, że ma spokojnie iść a ja sobie tu poleżę ;)
Kojarzę studentów,którzy przyszli i choć nie miałam wielkich obiekcji by byli to lekarka ich wygoniła... wreszcie gdy dolargan minął pamiętam masowanie kręgosłupa, rozciąganie się na łóżku i wyczerpanie gdy nagle przyszły skurcze parte. Faza parta trwała u mnie kilkanaście minut więc dość szybko , ale mówiłam poprostu krzyknełam,że nie mam sił. Wziełam dwa wdechy i za jednym parciem pojawiła się maluda.

Aaa no i nacięcie ,jakby ktoś papier przecinał... co innego po porodzie gdy lekarka mnie szyła i zrobiła to tak nieudolnie,że okres po porodzie wspominam gorzej niż sam poród. Nie mogłam nogą ruszyć, siedzieć... szwy miałam zbyt mocno ściągnięte i stąd ten ból.
No i deprecha przez 2 tygodnie... ale to już inna historia.
We Wrocławiu żadne znieczulenie nie do zdobycia... Dolargan wycofali jakiś czas temu... Trzeba sobie radzić samemu z bólem:sorry2:

Witajcie kochane,

nie było mnie przez weekend, a tu szał wiadomości. Starałam się przeczytać wszystkie, ale nie jestem w stanie ich wszystkich cytować bo pewnie zajęło by mi to kilka stron.
Z tych smutnych aspektów przytulam mocno Myszkę. Zobaczysz kochana, że Twój aniołek do Ciebie wróci....... Trzymaj się cieplutko - Tulę mocno...

Czytałam też o infekcjach, ja też niestety z nimi walczę, najpierw brałam pimafucin, potem stos globulek na paciorkowca i na dzień dzisiejszy odczuwam ogromny dyskomfort - pieczenie i świąd (po amoksycylinie) i nie wiem czy to alergiczne, czy grzybicze (brałam przecież pimafucin). Muszę sobie zrobić irygację z tantum Rosa zakupić lactovaginal i coś tam jeszcze.

Ja rok temu zrezygnowałam z farbowania włosków, bardzo sobie zniszczyłam po niby najlepszych farbach. Mialam kolor farby bardzo zbliżony do mojego naturalnego odcienia, więc teraz pomimo odrostów, które tylko ja widzę przy dużym świetle nie zdecyduję się na farbki do czasu siwych włosów:)

Ponadto witam nowe sierpnióweczki:) Miłego i wesołego dnia:)Moje naturalne włoski są bardzo błyszczące i mięciutkie:)
Ja też ostatnio ścięłam na wakacje moje ostatnie farbowane włosy i nie farbuję-zobaczymy ile wytrwam;-)

Cześć po raz drugi, wróciłam od mojej "Gieni" zbadała mnie powiedziała, że wszystko dobrze, ładna ciąża, po plamieniach w środku ani śladu (oooo dzięki) więc mnie uspokoiła. :-DOczywiście do pracy mam nie wracać, tylko przychodzic po zwolnienie. Z tych nieciekawych wiadomości to przytyłam 4 kg, ale pocieszam się, bo przeszły mi napady na słodycze, teraz mam napady na owoce, więc jest to tak lepsza pocieszająca strona.
Lekarka liczy ciąze od OM więc jestem w 13 tyg. a z USG jestem jak w SUWACZKU więc sama nie wiem , którą opcję brać pod uwagę???? Jak Wy do tego dziewuszki podchodzicie???? Bo ona mi liczy poród na 19.08, a ja na 30.08 więc zgłupiałam!!!:szok:
Wracając do tych porodów i znieczuleń, to ja nawet nie marzyłam w ciągu tych 13 godz. aby mi coś takiego podali, poprostu wyłam z bólu do siebie samej, szczególnie jak mnie złapały bóle krzyżowe, to poprostu "siekiera w plecach" na maxa, czy któraś miała bóle krzyżowe????
Jak mnie lekarz szył to spytałam ile szwów mi zakłada, a on odpowiedział, żebym lepiej nie wiedziała i nie wiem do dziś, ale wiem jedno na pewno doszłam po tym porodzie o wiele szybciej do siebie niż po cięciu.:-)!!!! I naprawdę zajmowałam się małym, choś dużo oboje na szczęście spaliśmy:tak:!
Moja ginka specjalnie czekała na USG w 12 tygodniu, żeby wpisać termin z USG, ale tak sprytnie wyszło, że pokrył się z terminem OM (miałam krótkie cykle 25 dni:tak:)

Witajcie dziewczyny. Ja mam termin na 15 sierpnia choć początkowo ustalony na 14.08.Gin.powiedział jednak, że dzidziuś wg usg jest o tydzień mniejszy niż wynika z om.
Ja też jak rodziłam moją Majeczkę miałam bóle krzyżowe ale krótko jakieś 3 godziny po odejściu wód płodowych i trwały ok godziny potem ustąpiły i nadeszły inne te typowo porodowe.To nic strasznego ból do przeżycia -najpiękniejsza chwila w życiu:-):happy2:
Super, że wszystko ok:tak: To mamy ten sam termin-ja też 15.08;-):-)

Witajcie kobitki....

Po pierwsze witam nowe sierpnioweczki;)

Widzę, że zaczął się temat porodu, ja chciałbym mimo wszystko rodzić naturalnie..., staram się nie myśleć za dużo o porodzie bo czytałam i słuchałam o różnych dziwnych rzeczach, które się dzieją i to normalnie wywołuje u mnie dreszcze:-D Mam nadzieję, że mój mąż zdecyduje się, żeby być przy mnie, jeśli nie to chyba siostre poprsze heh;) (można tak?) Mam tylko nadzieję, że będę na tyle świadoma, żeby potrafic walczyć i egzekwować jesli coś moim zdaniem nie będzie szło jak trzeba...

Poza tym u mnie ciągle deprecha z powodu kilogramów teraz jestem już +5, próbuję walczyć z podłym samopoczuciem, bo przecież tak to już bywa...to przecież domek mojego maleństwa :-D:-D:-D
W czwartek mam kolejny egzamin na prawko i już zaczyna mnie stres łapać...a wtedy tłusty czwartek, może przekupić egzaminatora pączkami?:-)

Macie jakieś sprawdzone przepisy na czwartkowe słodkości?
Na pewno będę robić faworki:-p

klucie mam raz z prawej raz z lewej i raz po środku i ciągnie aż do pępka i czasem w dol, no ale byłam u lekarza dziś bo ja jestem panikara ;-D i jest wszystko dobrze a klucia to jest normalne zjawisko w ciąży wiec nie mam co sie martwic :tak:
miałam nawet USG i widziałam mojego dzidziusia :-) ma prawie 6cm :-D ale tak się wiercił ze nie można było go dobrze zmierzyć :-):-) no ale daliśmy rade :tak:
mam zwiększona dawkę magnezu no i krople na mdłości żebym mogla spokojnie jeść ;-)
I widzę, że u Ciebie dobre wieści-super:tak:
 
Witam wszystkie sierpniowe brzucholki:) i melduje się wśród Was:-) jako że siedze w domku na zwolnieniu bede tu często zagladać. Termin porodu mam ustalony na 30:D daleko jeszcze.....






 
Tak liczę od ostatniej miesiączki...tak mój lekarz liczy:)
Zresztą cos mi się wydaje przesunęło bo ta miesiączka taka dziwna 3 dniowa była a dzidziolek taki duży więc pewnie owulkę miałam wcześniej...ale cóż....
 
Witam wszystkie sierpniowe brzucholki:) i melduje się wśród Was:-) jako że siedze w domku na zwolnieniu bede tu często zagladać. Termin porodu mam ustalony na 30:D daleko jeszcze.....








Witamy wśród nas ciężarówek, ale się sypnie dzidziolków na późne lato:-):tak::-D

Tak liczę od ostatniej miesiączki...tak mój lekarz liczy:)
Zresztą cos mi się wydaje przesunęło bo ta miesiączka taka dziwna 3 dniowa była a dzidziolek taki duży więc pewnie owulkę miałam wcześniej...ale cóż....


No właśnie moja też się trzyma daty OM, ale ta moja miesiączka była jakaś dziwna i sporo za wcześnie, a znam dokładnie datę zapłodnienia i mnie się zgadza z USG:-)!!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry