reklama

Sierpień 2010

No właśnie z terminem różnie bywa, mam w książeczce 19.08, a co dalej badania pokażą to zobaczymy.:tak:I co pokaże "biologia"!
Pytałam się również co mogę brać przy lekkim przeziębieniu, bo mój syn jest przezięb. i spytałam profilakt. jakby mnie coś brało.
Powiedziała, ze tylko z leków Rutinoscorbin i płukac gardło wodą z solą, nic więcej i oczywiście domowe sposoby, mleko z czosnkiem, miodem i masłem, syrop z cebuli itp.
I wiecie co najlepsze jest to, że nigy prze nigdy nie piłam mleka z czosnkiem brrrrr na samą myśl, a TERAZ..... pychota no niebo w gębie!!!!:szok::szok::szok:
Jak to się zmienia wszystko w ciązy nie dowiary????? Hahahaha

Ja polecam jeszcze OSCILLOCOCCINUM. To jest lek homeopatyczny. Na mnie działa rewelacyjnie. Jak tylko poczuję, że coś mnie rozbiera to od razu przyjmuję jedną fiolkę i jest git :tak: Lek ten jest bezpieczny w ciąży. Pytałam lekarza internistę i gina - powiedzieli, że homeopatia jak najbardziej w ciąży.
 
reklama
BLACK OPAL dzięki, nawet mi przypmniałaś o tym leku, bo kiedyś to kupowałam jak mój synek był malutki, i pediatra poleciła mu to dodawać do mleka. Będę mieć to na uwadze.
 
Witamy wśród nas ciężarówek, ale się sypnie dzidziolków na późne lato:-):tak::-D


co się dziwić - zima zła sprzyja przytulankom :-)

ja zaczynam się bać tej dzisiejszej wizyty - mam dopiero na 20 :szok: także zdążę sie porządnie nakręcić :-p zobaczymy jaki mi termin porodu wyjdzie - z OM mam na 26 sierpnia...
 
Marulka nie możesz się nakręcać, bo dzidziolek będzie się wiercił i nie zrobią pomiarów, spoko. Ja jak mnie coś dopada to sobie mówię będzie dobrze, musi być dobrze.
Czekamy na info.od Ciebie:-):-D.
 
marulka - tylko spokój może nas uratować :-) ja mam wizytę jutro o godz. 18.
wg OM mam termin na 22.08, a wg USG na 27.08. zobaczymy jak teraz ;-)

witaj różyczk@
 
Ale pędzicie dziewczyny z tymi postami ;-) Ale dobrze, dobrze :tak:
Co do porodu, to ja jeszcze nie myślę. Ze względu na moją wrodzoną wadę srerca to raczej może być to ciecie, ale 24 lutego mam konsultację kardiologiczną i wtedy zapadnie decyzja :tak:

Różyczko, witaj :-D
Marulka, wiem co przeżywasz, ale mimo wszystko spróbuj się odstresować :tak:
Na pewno wszystko będzie dobrze :tak:

A ja cały czas chodzę z zapchanymi zatokami. Od dziś oczywiście ciepłe mleczko z miodem i czosnkiem i się kuruję domowymi sposobami :tak:

Dziewczyny, jeszcze mała prośba. Nie piszcie posta pod postem, tylko używajcie opcji edytuj, zgodnie z regulaminem. :tak:
 
Kiniusia trzymaj się kobietko, jejku bardzo współczuję Ci zatok, u mnie to już takie przewlekłe dziadostwo echh
Jak dla mnie nie ma nic gorszego, ból jakby ktoś CI złamał nos i jeszcze kazał zanurkować 20 m pod wodę.
 
to fakt dziewczyny pędzą jak szalone - człowiek pół dnia nie usiądzie to już ma sporo lektury :P

ja właśnie wróciłam od detysty - chyba bardziej wrażliwa teraz jestem. kiedyś wszystko bez znieczulenia, ale dziś to katorgii przeżyłam a nadal mnie boli (już mam wrażenie, że cała szczęka ehh) - mam nadzieje, że jutro już ustąpi :-( lekarz powiedział, że lepiej ze znieczuleniem poczekać po 3 m-cu.
 
reklama
Milusiu, dobrze to ujęłaś. Właśnie tak się czuję :no: Mam nadzieję, że domowe sposoby nie zawiodą i obejdzie się bez jakichkolwiek lekarstw :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry