Hej kobietki, widzę że kontynuujemy temat wagi, tycia itd. Ja narazie 3kg do przodu:/ ale wiem, że to przez moje ostatnie napady głodu. Wcześniej w ogóle tak nei miałam, a teraz np. jak wrócę z pracy mogę zjeść bardzo dużżżo, aż się mój mąż dziwi, mam tez..... a wiem, że trzeba się pilnować... jem normalne lekkie sniadanie, na drugie sniadanie jakis owoc, na obiad cos lekkiego, na podwieczorek owowc.... ale jak wieczorem wracam z pracy to moglabym konia zjesc i to jest najgorsze:/ coli nie pije, fast foodow nie jem (no moze z raz mi sie w ciazy zdarzylo) => generalnie staram sie jesc zdrowo... ale te kolacje.... brrrr może macie na to jakiś sposób?????