Witam babeczki.
U mnie w Kielcach słoneczko świeci, temp.4 stopnie i cały czas rośnie:-)
Jeśli chodzi o wagę to mam 6 kg na plusie.Pocieszam się że ostatnio mi apetyt zelżał i może już nie będzie tak szła w góre.W 3 i 4 miesiący moje myśli krążyły wkoło jedzenia, a teraz na nic nie mam ochoty.No zobaczymy jak to będzie;-)
Jeśli chodzi o kąpanie noworodków to bardzo się bałam czy dam radę, sama w domu.Ale jak zobaczyłam jak położne obchodzą się z kąpaniem pod kranem, jak wywijają tym dzieciątkiem i nic mu nie jest.
To pomyślałm sobie, że dam radę i tak było:-)
bogusia 007 dziwię się, że lekarz twój stawia opory co do zwolnienia.
Ja w pierwszej ciąży łaziłam do pracy do 31 tygodnia ciąży taki pracuś ze mnie był.Następne 5 tygodni przeleżałm w szpitalu a 36 tygodniu urodziłam.
W domu nie miałam nic zrobione, dobrze, że torbę spakowałam 2 miesiące wcześniej.Byłam przemęczona tym pobytem w szpitalu a tu jeszcze nowa sytuacja- maleńki dzidziuś i skazana tylko na siebie (mąż pomagał jak miał wolne bo takto pracował po 12 godzin).
Obiecałam sobie że w drugiej ciąży nie będę taka głupia i najpierw pomyślę o sobie.
Nie wyobrażam sobie żeby lekarz odmówił mi tej przyjemności.Naszczęście nie stawia oporu może dlatego,że ten sam prowadził pierwszą ciąże.
Miłego dnia