Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Millionka, ale Ty masz jeszcze 4 tygodnie prawie, ja mam 2 i nie nakręcam się, że się mało dzieje. Gdzie Wam się tak śpieszy sierpnióweczki?
No właśnie wczoraj już też tego próbowaliśmy za radą brata mojego M :-). Ani nieco cieplejsza woda ani zawinięcie pieluszką nic nie dało. Taki mi brudasek się chyba urodził”Agnieszka_72” pisze:dzag82 - odnośnie kąpieli maluszka, słyszałam, że dobrze jest, jak go rozbierzesz - zawinąć w pieluszkę tetrową i takiego zawiniętego wkładać do wody - pewnie nie zawsze to działa, może spróbuj ?
. Ale już mnie telepie jak pomyślę, że dzisiaj znowu ten ryk będę słyszała…
I pewnie znowu go nie wykąpię, bo się po prostu nie będzie dało.No właśnie w ogóle nie jestem dzielna :-(, bo wczoraj to już nerwowo nie wytrzymałam, taka wściekła byłam. I poryczałam się później, że co ja za mama jak mi dziecko płacze bo go w brzuszku ciśnie a ja nie mogę mu pomóc. I że musi być dokarmiany mm bo ja nie mam na tyle pokarmu żeby mu starczyło. I do tego nawet wykąpać nie potrafię. I ciekawe co jeszcze...”milionka” pisze:Dzag wspólczuje walki kąpielowej- dzielna mamuśka jesteś
…a wiecie jak fajnie jest w końcu, po tych kilku miesiącach ciąży, móc wysikać się tak raz a porządnie, aż pęcherz jest całkiem pusty?”Błonka” pisze:ja bym chciala przestac latać do wc po 6 razy w nocy![]()
No luuuuksuuuussss... 
jak nie będziesz umiała z nim matematyki zrobić, to też będziesz mówić, że zła matka jesteś? nieee, znajdziesz ładną dziołchę na korepetycje :-) daj chłopu czas, myj gąbką, w końcu mu przejdzie ;-)
ale ubranka mi targa z szuflad, próbuje ubrać, do wózka mi wczoraj próbowała wejść
to jest ten etap, że gadanie to mało zadziała, próbuj to co ja, za źle zachowanie (tutaj uderzenie siostry) idzie Laurka na karna kanapkę, moja już dobrze wie, czego nie może i czasem wystarczy, że zapytam czy chce iść na kanapkę i już jest spokój, a czasami się kładzie na ziemi i wrzeszczy
przyzwyczai się i będzie lepiej ;-)ale ja nie mam zamiaru wywolywac sobie porodu, nie ide do szpitala pod oxy i nie pije olejkow rycynowych.. tak sobie gdybam ze moglo by juz wyjsc...Błonka, mnie też to męczy, ale da dziecka najlepiej jest być jak najdłużej w brzuchu i skoro nie chce wyjść tzn. że jeszcze nie jego czas.
No właśnie w ogóle nie jestem dzielna :-(, bo wczoraj to już nerwowo nie wytrzymałam, taka wściekła byłam. I poryczałam się później, że co ja za mama jak mi dziecko płacze bo go w brzuszku ciśnie a ja nie mogę mu pomóc. I że musi być dokarmiany mm bo ja nie mam na tyle pokarmu żeby mu starczyło. I do tego nawet wykąpać nie potrafię. I ciekawe co jeszcze...
…a wiecie jak fajnie jest w końcu, po tych kilku miesiącach ciąży, móc wysikać się tak raz a porządnie, aż pęcherz jest całkiem pusty?No luuuuksuuuussss...
No, Bąbel prawie śpi... Trzeba to wykorzystać bo góra prasowania czeka...