reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2012

mala.di, podowiaduj się bo jednak warto żebyś nie robiła sobie przerwy.

A moja Ula śpi od 13, z małą przerwą o 16 na jednego cyca. Tata się pyta co ja tak na nią narzekam jak ona taka grzeczna:tak:, popołudniami rzeczywiście jej aktywność spada do zera.
 
reklama
Mart ty chyba masz to co ja miałam, mi to na ktg wychodziło 40%, ale bolało i było regularne, położne mi powiedziały, że to okresowe i ma prawo bo się wszystko szykuje, ale to nie porodowe :tak:

Mała Di jak Ci nie pasuje ze szkołą, to na bank Cię wyślą z urzędu pracy na jakiś kurs :tak: ale jak to jest "nieoficjalne" to jakim prawem cię mogą do poradni wysłać? no i ja dalej nie rozumiem czemu ty mieszkając z siostrami i mamą nie możesz w ogóle liczyć na ich pomoc, przecież żyjecie razem :confused:

byliśmy na spacerze, super, fajnie, ale po pół h to już wlokłam nogi za sobą z myślą "muszę się położyć", poczułam że rodziłam :baffled:
 
Dziewczyny ile czasu karmicie dzieci?Co ile czasu wołają Wam jeść, zwłaszcza w nocy?
Irisson,Asia to Wasze i tak dają Wam pospać, mój mały budzi się co 1,5-2 godziny, dopiero około 4 robi sobie przerwę około 4 h.
Do kiedy bolą piersi przy karmieniu? Ja już ledwo żyję, kwiczę wręcz podczas karmienia bo mój mały ssak je jakby go głodzili tydzień.

Ja tak mniej więcej karmię co 3-4 godziny. A piersi mogą boleć tak koło 3 tygodni. Przynajmniej tak w literaturze napisali bo w praktyce to różnie jest a zależy to często od techniki ssania dziecka. Najlepiej jakby ssało najwięcej otoczki jak się da. Wtedy mniej boli.
mnie generalnie boli bardzo jak zaczynam karmić później jest lepiej.

MART - z własnego doświadczenia wiem, że skurcze mogą być nawet nie bardzo bolesne, byle były regularne mniej więcej. Ja do 7 cm miałam te skurcze takie słabe w sumie i właśnie co 7-10 minut, więc to nie zawsze musi być tak, że od razu boli jak cholera, że mowę odbiera...
 
Mala.di rozumiem, więc że to wszystko jest na "czarno";-) Jak oni się potem z tego rozliczają to nie wiem, ale to już ich sprawa, ale tak sobie myślę, z ejak tak ułatwiają to szkoda nie spróbować
 
MART
mi tez wszystko przechodzi wiec sama nie jesteś :)

Mala.di
Z Tym nie oficjalnym nie jest tak rózowo , wiem po sobie, tak jak pisze domi78 szkoła musi sie z tego rozliczac i jednak te 50 % frekwencji czy chcesz czy nie i czy nauczyciele nie wiem co by robili MUSI byc ,
ja tak miałam miec w tym roku i nawet zwolnienia lekarskie tu nic nie daja ,bo nie moze Ci wpisac obcnosci jak Cie nie ma nawet jak zna stuacje , ja rozmawialam nawet na ten temat z dyrektorem , Tak ze i tobie radze i taka rozmowe bo teraz widze ze jestes przekonana ze najlepiej bd Ci tam na takich warunkach ktore moze z Twojej perspektywy wgladaja innaczej a z nauczycieli innaczej. Wiem jak ja pomimo dobrych i bardzo dobrych ocen tylko po to zeby miec frekwencje bez sensu musialam siedzieć w szkole..
tyle że to właśnie dopiero później wyszło ..
Ale może w Twoim przypadku było by innaczej i tego Ci życze :)

Także goraco Cie zachcęcam do zorientowania się nad indywidualnym tokiem w bliszej szkole :)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczynki! Podczytuje was w miare regularnie i wpadlam zeby sie zameldowac ze funkcjonujemy:) Mala cyca i spi,w nocy jeszcze troche dokazuje ale w ogole to daje pospac. Dzis zaczal sie nawal, cyce bolo jak cholera,wielgasne,ale mala zarlok wiec nie dziwne to:) Sutki tez obolale,ale w koncu pewnie sie polepszy. Moja cztetodniowa ksiezniczka wazy dzis 5,1kg wiec schudla 10dkg:D Ja dzis na wadze 13kg mniej juuupi,jeszcze tak z 10kg by styklo.
Mart wlasciwe skurcze bola mega i ja tez nie moglam slowa wydusic na nich, ale dopiero w szpitalu. W domu to sobie jeszcze zartowalam z mamy, bo siedziala kompletnie struchlala:)
Dwupaczki nie martwcie sie, na bank bedziecie wiedziec ze to te, nawet jak jeszcze nie beda bardzo bolec, to sie poprostu czuje.
A mam pytanie do rozpakowanych jak dlugo boli podwozie ze szwami??? Musieli mnie naciac, zeby ten moj klocek wylazl i teraz te szwy,a mam tylko wewnetrzne, przy siadaniu to doskwieraja. Jak dlugo to tak bedzie???
Milionka kciukuje &&&&&& oby szybko poszlo!
 
Witajcie czwartkowo,

teraz znacznie trudniej usiąść i napisać parę słów, bo jak Lila śpi, to jestem automatycznie na czuwaniu i na razie jeszcze w stresie, że za chwilę się obudzi z płaczem. Jak cudownie,że M jest w domu, on bardziej na luzie do tego podchodzi. Właśnie krząta się w kuchni, a mała śpi w wózeczku i jest tam z nim. Ja łapię więc chwilę oddechu i myśli zbieram...No i Was podczytuję...

Mart, bardzo fajnie było poczytać o tym, co napisałaś na temat naszego forum. Tak trafnie wszystko ujęłaś, podsumowałaś nasze wspólne zżycie się, to, że niekiedy bywamy dla siebie nieco abstrakcyjne - nie wiemy jak wyglądamy, jakie jesteśmy na żywo, ale bardzo się zżyłyśmy ze sobą i mi też Was brakuje,kiedy nie mam czasu podczytać i wpaść do Was na chwilę. Mart odpowiadając na Twoje pytanie z przedwczoraj lub wczoraj (dopiero sobie przypomniałam), to rzeczywiście - dziecko zmienia świat i życie, wywraca je wręcz do góry nogami, ale to taka niezwykła zmiana. Towarzyszy jej burza myśli, niepewność siebie i własnych działań, ale też ogromna (w moim przypadku) miłość taka bezwarunkowa, która narodziła się, gdy tylko dostrzegłam tę płaczącą tuż po porodzie istotę. Niesamowite i do teraz jak to wspominam łzy mam od razu w oczach. Zresztą łzy mam ostatnio codziennie w różnych porach - taka burza hormonalna, mieszanka uczuć - to, że jestem mocno obolała i bez sił też robi swoje. Ale sama zobaczysz i poczujesz. I nie zapomnij tego momentu, gdy ujrzysz swoje dziecko po raz pierwszy. U mnie było to trochę ciężko, bo odczułam ulgę i niewiele do mnie docierało, ale teraz gdy wspominam to wszystko wiem, co czułam. Byłam przeszczęśliwa. I życzę Tobie, byś niebawem mogła trzymać w rękach swoje maleństwo i żeby poród mocno Cię nie wymęczył.

Dzag dziękuję Ci bardzo za słowa wsparcia i zrozumienia. Odnoszę wrażenie, że doskonale rozumiesz przez co teraz przechodzę i jakie myśli kołatają mi się w głowie. I za to dziękuję bardzo,bo poczucie, że nie jest się jedynym, że ktoś też tak czuł, myślał, postępował dodaje sił i wiary, że będzie lepiej.

Irisson Twoje radosne podejście,poczucie humoru, radość, która bije z postów jest cudowna. Miło się to czyta, z uśmiechem na twarzy.

Dziś powitałam dzień leżąc do 11 (Lilcia też leżała i dochodziła do siebie). Ale znów mój płacz, nie mogłam się ruszyć - czułam rwanie tam na dole i ucisk, co było niekomfortowe i nieprzyjemne. Później się wyciszyłam i jakoś przeszło. Ale jestem ostatnio strasznie płaczliwa, czym samą siebie zaskakuję. Bo to nie to, że jestem nieszczęśliwa, że nie chcę córki czy coś. Ale mam teraz taki płaczliwy czas i mam nadzieję, że minie. Ale cieszę się, że jest to forum i Wy, bo dajecie siły, pomagacie i wspieracie. Kakakarolina swoim pogodnym podejściem, Olga też szczęśliwa i bardzo fajnie, że tak dobrze to wszystko znosicie. W moim przypadku pierwsze macierzyństwo - ogromne wymagania względem siebie - by wszystko robić dobrze i właściwie - stanowi dużą presję, z którą muszę sobie poradzić. Moje dziecko nie chce przecież mieć zakompleksionej, sfrustrowanej, wiecznie z siebie niezadowolonej i zapłakanej matki.

Dziewczyny, jak byście miały fajne przepisy na obiad dla matek karmiących i chciały się z nimi podzielić będę wdzięczna :tak:

Chyba korzystając z faktu,że Lila jeszcze śpi, pójdę się wykąpać. A Wy trzymajcie się dzielnie i miłego wieczorku Wam życzę :tak:
 
No a moja córeczka znów jest sobą:tak:, od 13 do 19 spała, z 2 przerwami na opróżnienie po jednym cycu na karmienie, potem kąpiel z tatą pielęgnacja bez żadnych lamentów, teraz nakarmiłyśmy się i leży obok mnie wierzga nogami i ogląda świat:-)

Wybaczcie, że nie doczytam ale muszę wracać do nauki:no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
karolina, może znów szew, nie pamiętam czy teraz masz szwy? a może od nawału mleka, początek zapalenie piersi czy sutka? Ile masz tej gorączki?
 
Do góry