reklama

Sierpień 2012

reklama
weronka i martyna, do boju!! Powodzenia Dziewczyny :-). A Ty się gosiek nie martw tylko bierz do roboty :-p. Widzę, że już też trochę po terminie jesteś... Co na to Twój lekarz?

A ja tak z rana sentymentalnie trochę. Dziewczyny, wrzesień już. Wakacyjne miesiące za nami. No i u nas wrzesień powitał nas jesiennie. Uwielbiam jesień. Kiedy przychodzi jesień zbiera mi się na przemyślenia. Widzę siebie w ostatnich promieniach słońca siedzącą gdzieś na smaganej wiatrem bieszczadzkiej połoninie, pod zażółconym i zaczerwienionym od traw Starorobociańskim Wierchem w Tatrach albo pod tracącym liście drzewem w Beskidzie Sądeckim... Ehhh...

No i znowu się Tymek obudził... :dry:
 
Ostatnia edycja:
Dzag to faktycznie refleksyjnie Cię naszło. Ja też lubię jesień, ale tą słoneczną , ciepłą, jak zaczyna padać przestaję lubić. No i jesień to czas moich urodzin;-)My dzisiaj na nóżkach od 6.10. Czas się przestawić, bo w pn szkoła już
Weronka mam nadzieję, że na porodówce
 
do boju , jak mnie chyba zamorowalo ;P
kroplowka trzecia nic a w dodatku oni dzis nie wiedza wg czy bd ciecie no juz mnie cos trafia a na usg ze malo wod wychodzi
rece juz mam poklute i obsinaiaczone jak cpun...
Wy juz ladnie z dzieciaczkami w domu ah jak wam zazdroszcze
nie wspomne o tym ze brzuch mam juz olbrzym i rostepow mase...
A mala uparta i nie wychodzi
 
martyna, za dobrze jej w środku :-p.

Dzisiaj u mnie - oprócz tej jesiennej nostalgii, którą uwielbiam - samopoczucie super. Nie dość, że waga pokazała dzisiaj 4 kilo mniej niż przed ciążą I TO PO ŚNIADANIU :-D, to Tymek prawie cały czas dzisiaj śpi. No, nie licząc kilku przebudzeń pełnych płaczu bo znowu te bąki...:dry:. No i mam plan na obiad dla mnie, co rzadko mi się zdarza. Stęskniłam się za makaronem z białym serem, z cukrem i cynamonem, polanym roztopionym masełkiem. Do tego maminy kompot z jabłek. Tak domowo :-). A tak domowo mnie naszło, bo wczoraj zapowiedziałam się mamie z wizytą. Jadę za półtora tygodnia do domu, na Śląsk. Cztery dni w domku :-). Mama podtuczy mnie trochę i wrzeszczącym Tymosławem się zajmie :-D. Mysłowice - nadchodzę :-D.
 
hehe współczuję dziewczyny czekania, ale nagroda jest gwarantowana, więc warto :-D

Ninka nam dzisiaj dała ładnie pospać, pięknie co 3 h się budziła, już byliśmy 2 h na spacerze z potworami, ciut dla mnie za długo, ale i tak fajnie, bo w końcu rodzinnie :-)
jeden minus, przyszło wyrównanie za ogrzewanie gazowe, no i becikowe już mamy wydane :no: co mi pięknie uzmysłowiło, że nie mogę nie iść do pracy po macierzyńskim, ehh w totka jest niby 30ml..
 
hahahaha bańka wystarczy, zachłanna nie jestem :-p kurde ale mi ten gaz humor popsuł, jeszcze mam to wesele na które nie ma w co się ubrać, już nie wspomnę, że wszystkie buty mnie cisną :confused:
 
reklama
Dziewczynki te pieniązki to ja wygrywam, ale jak się ładnie uśmiechniecie to się podzielę:-) Mnie by w 100% 2 banki zadowoliły. Kredyt spłacony by był, może jakiś mały domek i do pracy bym wróciła jak Młody by miał odpowiedni wiek i na wakacje tam gdzie chce i nowe ubrania, bo w te tyłek nie wchodzi. Ach rozmarzyłam się.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry